Strona 66 z 95
: 02 listopada 2014, 23:49
autor: Keth
Primm, wschodnie przedmieścia
Wciąż obawiając się konfrontacji z ewidentnie rozzłoszczonym sierżantem, chudzielec ukrył się za jednym z namiotów przywołując do siebie gorączkowymi syknięciami wysiadających z wozów towarzyszy.
- Nie stójcie tu jak kołki, bo się tępy żołdak rzuca o nic i jeszcze mu będę musiał przypierdolić, żeby się zamknął - rzucił półgłosem Simpson, rozglądając się jednocześnie na wszystkie strony w poszukiwaniu dyżurnego kuchcika.
- Czuję żarcie, a wy? - zapytał poprawiając wrzynające mu się w ciało paski strzelby i myśliwskiego karabinka - Tam jest! Ma się kurwa oko do dobrego żarcia. Chodźcie, umieram z głodu.
Bart wypatrzył dyżurującą mimo późnej pory polową kuchnię. Przyjmijmy, że porządnie podjecie korzystając z kwitów aprowizacyjnych. Co zrobicie później?
: 02 listopada 2014, 23:53
autor: Kargan
Nie było mnie dwa dni a tu proszę - my już w Primm

Swoją drogą to mnie dziwi, że Chudy jeszcze żyje. Gdybym to ja była tym sierżantem to już by lezał w tym mrowisku
Sue zasuwa na posterunek RNK. Coś na ciepło i przekimać się w spokoju, bez konieczności spania ze spluwą pod głową.
: 03 listopada 2014, 00:01
autor: 8art
Pewnie... Najlepiej wszystko na biednego Simpsona zwalić i o wszystko go obwiniać! Serca nie masz Kargan! ;)A kto wyczuł szamkę? I jeszcze chciał pomścić Waszego ś.p. Kumpla?
: 03 listopada 2014, 08:44
autor: Kargan
Oczywiście, że ja nie mam serca. Zimna suka ze mnie - lepiej o tym pamiętać :/dymek
: 03 listopada 2014, 11:15
autor: _stone_
Jim wlecze się za towarzyszami, z oczami na zapałki.
: 03 listopada 2014, 11:19
autor: Araven
Chudy, co jak co ale sprowadzać kłopoty i wyczuwać darmowe żarcie to Ty umiesz.
Chodźmy coś zjeść. Rano obczaimy co u miejscowych, trzeba dług oddać, nastroje wybadać. Popytać o obcych. Może ci co zabili Venkmena się tu kręcili.
: 03 listopada 2014, 14:38
autor: 8art
- Jakie kurwa kłopoty? Jakby nie ja, to byście już wszyscy w Nipton skwierczeli na wolnym ogniu. Kto was uratował? Święty Mikołaj? Ale z żarełkiem to się zgadzam. Grunt to opierdolić coś na ciepło. Jim coś ty taki wymizerowany. Głodnyś i zmęczony? Spokojnie bracie, zaraz wsyśniesz gorącej brahmininy z fasolą, to od razu będzie lepiej. Ale kutwa z tego porucznika, czujecie nie chciał skurwiel wypierdolić tych mrów. A ja myślałem, że to spoko koleś, a tu takie rozczarowanie. No trudno. Zjedzmy coś i walnijmy w kimono. Jutro trzeba zapracować na te tysiąc dolców. Kurwa kupa kasiory. Można by jakąś furę kupić, a nie tak drzeć zelówy wszędzie.
: 03 listopada 2014, 16:17
autor: Araven
Furę jak furę, ale kilka granatów by się przydało kupić, nieźle z nimi zaszalałeś ostatnio.
Żarcie to jest to. Też jestem głodny Ciekawe jak tam Sunny, może na Ciebie czeka?
: 03 listopada 2014, 16:26
autor: 8art
- Poczekaj aż dojdą do niej słuchy, jaki ze mnie kozak. Oświadczyny i ślub to będzie czysta formalność. Kurwa musze jakiś pierścionek skołować! - strwożył się Chudzielec. Na szczęście uspokoił się, bo w kieszeni spoczywał zwitek trzystu dolców. Jakby jakoś dogadał się w Primm w sprawie zwrotu ekwipunku, to napewno wystarczyłoby na jakieś ładne świecidełko.
: 03 listopada 2014, 23:46
autor: Keth
Macie zapewne na myśli Sunny, ale nic, domyśliłem się tego, zanim uwikłałem Sue (i Kargana) w jakąś niezręczną scenkę obyczajową!
Dzięki otrzymanym od Jacksona dokumentom możecie się najeść do syta, a potem przespać w jednym z namiotów, na prawdziwych metalowych pryczach z materacami i ciepłymi kocami (bo noce na Mojave są dość chłodne). Nikt Was raczej nie okradnie, bo to wojskowy obóz, a dyscyplina w RNK jest wysoka. Broń i resztę sprzętu możecie schować pod łóżka.
Pytanie, co zrobicie, kiedy nadejdzie świt. Zameldujecie się u Hayesa prosząc o jakieś dokładniejsze instrukcje? Pójdziecie do właściwej części Primm wtopić się między miejscowych? Co ważne, dajcie mi znać, kto nosi przy sobie otrzymane na Przyczółku radio. Gracze mający dług u Nasha Johnsona, zamierzacie gościa unikać czy pójdziecie się z nim rozliczyć?
[center]

[/center]
: 04 listopada 2014, 00:06
autor: 8art
Chudzielec przytulił radio wyciągając się na pryczy. Plastikowa obudowa krótkofalówki gładzona dłonią Simpsona przywoływała bliżej nieokreślone przebłyski wspomnień, ale mężczyzna nie potrafił nic z nich wywnioskować.
Po krótkiej chwili ciszy Bart szepnął:
- Ej Flangan.
- Mhm... - blondyn burknął coś niewyraźnie spod koca.
- Wiesz co kurwa? Ja to ide jutro do Nasha się rozliczyć za te jego fanty. Chuj, nie będzie mi potem nikt zarzucał, że Simpson to jakiś jebany złodziej. Pogadamy z Hayesem jeszcze przy śniadaniu. Kurwa trzeba przyznać, że szameczka pierwsza klasa, a jakie mam pierdzenie, po tej fasolce! Walę z dupy jak spedalony kojot. Flangan... Flanagan... Śpisz?...
Simpson machnął ręką na śpiącego druha. Przewrócił się na bok i zasnął nim jeszcze porządnie dotknął głową poduszki.
Watek techniczny
8art też idzie spać;) Dobranoc
: 04 listopada 2014, 00:23
autor: Araven
Prawie usnąłem, ale mnie obudziłeś. Ale racja rozliczymy się z Nashem, damy mu część fantów co nie sprzedaliśmy, jakoś się dogadamy.
: 04 listopada 2014, 07:19
autor: Kargan
Sue zamelduje się u Hayesa bo kto wie co się tu mogło zmienić od czasu gdy nas tu wysłano
: 04 listopada 2014, 21:46
autor: Keth
Chronologia wydarzeń
17.10.2281 - mieszkańcy Goodsprings znajdują na swoim cmentarzu trzech częściowo pogrzebanych żywcem obcych, zidentyfikowanych później jako kurierzy Mojave Express i prześladowanych dziwną formą selektywnej amnezji, najpewniej spowodowanej użyciem na nich nowatorskiej broni energetycznej.
19.10.2281 - obcy stają do obrony osady ramię w ramię z mieszkańcami, przygotowując zasadzkę na bandę skazańców ze zbuntowanego więzienia w Jean i unicestwiając najeźdźców.
20.10.2281 - kurierzy wyruszają z Goodsprings do Primm z zamiarem pozyskania dla osady wsparcia tamtejszego posterunku RNK. Zlikwidowawszy czujkę Kajdaniarzy na autostradzie wysłannicy docierają do Primm, nawiązują kontakt z załogą RNK i mieszkańcami osady, po czym doprowadzają do nocnego szturmu na pozycje skazańców doprowadzając do ich całkowitej eliminacji. Zyskują też dowody na to, że ich niedoszli mordercy znajdowali się dzień wcześniej w Primm, najwyraźniej kierując się na południe Nevady.
21.10.2281 - kurierzy wyruszają do Przyczółka Mojave, bazy wojskowej RNK na granicy Republiki i Nevady. Mają za zadanie przekazanie listów porucznika Hayesa, jednocześnie zaś zamierzają rozejrzeć się na Przyczółku za amatorem drogich papierosów i jego pomagierami. Podczas wymiany ognia z inną grupą wędrowców ginie Pete Venkmen, a pozostali kurierzy zostają ograbieni z całego dobytku i porzuceni na pastwę pustyni. Wycieńczeni docierają wieczorem tego samego dnia do przejścia granicznego Republiki, dostarczając do tamtejszego garnizonu przesyłkę porucznika Hayesa.
22.10.2281 - wynajęci wraz z tercetem kalifornijskich awanturników, Flanagan i Simpson udają się na zwiady do położonego w głębi Nevady miasteczka Nipton. Okazuje się ono spustoszone przez grupę podjazdową Legionu Cezara. Wzięci do niewoli, członkowie grupy stają się świadkami przesłania wygłoszonego przez dowódcę legionistów, nadającego im dziwaczny status głosicieli Słowa Cezara. Zeznania odnalezionego w Nipton ocalałego z rzezi Kajdaniarza utrwalają kurierów w przekonaniu, że więzienie w Jean jest dobrze przygotowane na ewentualny szturm RNK.
23.10.2281 - powracający z Nipton zwiadowcy wpadają w zasadzkę mięsożernych mrówek, tracąc Neilla Jacksona. Złożywszy na Przyczółku odpowiednie raporty i odebrawszy wynagrodzenie wszyscy zostają wysłani do Primm jako członkowie paramilitarnej formacji wspierającej kalifornijską armię. Ich zadaniem jest pozyskanie przychylności ludności tubylczej do aneksji Primm i Goodsprings przez RNK.
: 04 listopada 2014, 21:49
autor: Keth
[center]CZĘŚĆ CZWARTA[/center]
[center]TRUDNE WYBORY[/center]
[center]24 października 2281, Primm[/center]
[center](7 dni po kradzieży przesyłki Mojave Express)[/center]