PBF - Narodziny legendy
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Czarnygłaz, 11 dzień Ostatnich Siewów
Chwila zwłoki okazała się niewątpliwym błędem, ponieważ wypatrujący niesfornej młodej góralki bandyci byli w równym stopniu zdenerwowani, co podejrzliwi. Nie słysząc natychmiastowej odpowiedzi rozluźnili się mimo wszystko pozornie, a potem w jednej chwili skoczyli w przeciwne strony: jeden za bryłę oderwanej od ściany płaskorzeźby w postaci częściowo skruszonego człowieczego oblicza, drugi ku pryzmie zalegającego na posadzce gruzu.
- Wyłaź, kurwi wałęsaczu! - wrzasnął garbaty wymachując zza płaskorzeźby dzierżonym w ręce toporem - Ale już, bo jak nie, sami po ciebie przyjdziemy!
Młodszy rzezimieszek, niedbale ostrzyżony i od dawna unikający golenia zarostu mężczyzna w mocno wyleniałej futrzanej zbroi, zaczął walić styliskiem własnego topora po prętach blokującej przejście kraty, wygrywając na nich głośny rytm mogący wyrwać z grobowca nawet zmarłych pochowanych za czasów Ery Meretyckiej.
- Arnulf! - rozwrzeszczał się na całe gardło - Arnulf!
Chwila zwłoki okazała się niewątpliwym błędem, ponieważ wypatrujący niesfornej młodej góralki bandyci byli w równym stopniu zdenerwowani, co podejrzliwi. Nie słysząc natychmiastowej odpowiedzi rozluźnili się mimo wszystko pozornie, a potem w jednej chwili skoczyli w przeciwne strony: jeden za bryłę oderwanej od ściany płaskorzeźby w postaci częściowo skruszonego człowieczego oblicza, drugi ku pryzmie zalegającego na posadzce gruzu.
- Wyłaź, kurwi wałęsaczu! - wrzasnął garbaty wymachując zza płaskorzeźby dzierżonym w ręce toporem - Ale już, bo jak nie, sami po ciebie przyjdziemy!
Młodszy rzezimieszek, niedbale ostrzyżony i od dawna unikający golenia zarostu mężczyzna w mocno wyleniałej futrzanej zbroi, zaczął walić styliskiem własnego topora po prętach blokującej przejście kraty, wygrywając na nich głośny rytm mogący wyrwać z grobowca nawet zmarłych pochowanych za czasów Ery Meretyckiej.
- Arnulf! - rozwrzeszczał się na całe gardło - Arnulf!
Czekam niecierpliwie na nowe deklaracje...
-
Trihikilius
- Reactions:
- Posty: 267
- Rejestracja: 15 października 2009, 23:34
Jestem zdania, że powinniśmy wszyscy wyskoczyć i ich zastraszyć. Jak ruszą do walki to drużyno, strzelajcie, a my z namakemono poprawimy białą bronią jak zostanie coś do roboty, a może jednak wystraszą się i unikniemy zwarcie z większą grupą. Zawsze można tego młodszego zastraszyć i może odszczeka wzywanie na pomoc Arnulfa
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
-
Trihikilius
- Reactions:
- Posty: 267
- Rejestracja: 15 października 2009, 23:34