Zmiany by Mrufon

Hauerine
Reactions:
Posty: 753
Rejestracja: 16 września 2009, 22:01
Kontakt:

Post autor: Hauerine » 12 stycznia 2010, 14:41

Feamor:
Liczyłem na Twoją domyślność, ale już podam konkret: robot.
Soł? Taki golem to moze byc cięzka powolna i pancerna "platforma" + silne łapska wykonujace raz na jakiś czas potężne, trudne do zatrzymania ciosy (duże TR z SF). W uproszczonej mechanice gdzie OB tworzy tez: tarcza, zbroja, zasłona bronią czy jakaś magiczna aura to uproszczenie jak najbardziej do przyjęcia. Skrajne przypadki, żeby ktoś bronił sie wyłącznie ze ZR przed golemem w zasadzie nie występują w czasie gry. Jesli taka sytuacja się pojawi to MG może ewentualnie ją nieco zmodyfikować (zmniejszyc premie do TR z SF) bez koniecznści zmiany całego systemu. Zresztą ja srednio szybką i zwinna postacia po prostu ominąłem golema i pobiegłem dalej :) Nie było kłopotu z TR i OB.
Skrajny przypadek występuje w sytemie, podałem krzepa+jakieś dodatkowe wzmocnieni i SF 350x2 będzie. A ZR 30 może mieć jako kaleka, bez oka (w trakcie bitwy traci oko i jeszcze kilka istotnych obrażeń, ale dalej świetnie trafia). Czy za każdym razem muszę dokładnie opisywać systuację w możliwie najdokładniejszym szczególe?
Skrajne sa przypadki gdzie z jednej strony wystepuje istota, które TR zalezy niemal wyłącznie od SF, a z drugiej istota, której OB zależy wyłącznie od ZR. To jest rzadkość, a mechanika żadnego systemu nie bedzie przewidywała każdej szczegółowej sytuacji jaka jakaś mądrala wymyśli.
Powoływanie się na znawcę, praktyke, artykuł, opracowanie naukowe nie jest żadnym absurdem, lecz powszechnie stosowaną praktyką i jest to bardzo logiczne.
Nie jest logiczne bezposrednie przenoszenie jakieś wypowidzi z jednego kontekstu do drugiego. "Trafienie" według tego praktyka to nie to samo co TR w KC. Te wypowiedzi dotyczą zupełnie różnych rzeczy.
To był przykład z bokserem możesz z szermierzem porozmawiać, powie to samo. A za swobodne użycie odpowiada SF uzycia.
Dzisiejsi szermierze walcza lekutkimi "wykałaczkami", które nie służa do przebijania stalowych zbroi czy miażdżenia kości. Szermierka to sport, którego nie musi przewidywac mechanika walki w KC, ani realia tego sportu nie przekładaja się na realia walki prawdziwa bronią, która służy do zabijania.
A za swobodne użycie odpowiada SF uzycia.
Powiedzmy, ze mam ta min Sf do swobodnej walki mieczem, ale jeżeli ktoś będzie 2x silniejszy ode mnie, to będzie ta broń kontrolował i manewrował nią o wiele lepiej, pewnie mniej więcej tak jak ja bym walczył jakimś mieczem 2x lżejszym. To przekłada się na + TR w mechanice KC.
Jak mam min SF uzycia to mogę walczyć szablą, a jak mam 10x większą min SF to mam dodatkowy atak, a pomiędzy tymi wartościami nic? Przepaść? Żadnej różnicy? Jest róznica: + TR za SF.
Ech, i znowu muszę dać kolejny bardzo konkretny i prosty przykład. Jak będę budował dom to najlepiej jak sam pościnam drzewa, zrobię deski, projekt budynku itp. Gratujuję pomysłowości i "wyobraźni".
Ponownie przykład chybiony. Przerabianie czyjegos sytemu to nie jest korzystanie z dostarczonych desek, półproduktów czy projektu, tylko raczej pchanie się do czyjegos domu z buldożerem, bo jest zbudowany nie tak jak trzeba. Gratuluje beszczelności.
Cały czas podaję argumenty. Z kuszą był kolejny, jako EWIDENTNY przykład to kusza. Do proc i kusz nazywasz to łatkami (Kusze rezygnacja z SF do TR i obraż), natomast rezygnację z SF do broni białej już łątką nie jest. Raz coś jest prawdą, a innym razem fałszem. To brak logiki.
Walka bezposrednia rózni się znaczac od strzelania z kuszy. W dyskusji o walce bezposredniej wszystkie Twoje argumenty padają, dlatego czepiasz się kuszy? A moze w "Vademecum walki" to jest juz rozwiązane? Kto wie?
Przerabianie mechaniki walki mieczem czy toporem "bo z kuszy można strzelać z podparciem" to dopiero byłby brak logiki.
Och, znowy Twój brak spostrzegawczości albo wyobraźni. Skoro nie znał nawet masy miecza to zakładam, że nie trzymał takowego w ręce.
Skąd przekonanie, że nie znał masy miecza? Z tabelki? A moze warto zapytac w kolejnym wywiadzie, bo skoro podana jest "w jednostkach SF" to moze chodzi o obciązenie postaci i powinna być przeliczona inaczej niz Ci sie wydaje?
W latach 93-94 dostęp do mieczy nie był zbyt łatwy. Oprocz tego skoro tak często grał to nie wydaje się, że jeszcze znajdował czas na treningi, a w wywiadzie jakoś nie wposminał o swojej działalności w tzw. bractwach.
Jeden wywiad to chyba nie cały życiorys od razu? O ile wiem to AS troche podrózował po świecie, bywał na zachodnich konwentach pełnych róznych rekonstruktorów i był zdaje się w jakims bractwie rycerskim.
A skoro niektórzy z użytkowników portalu napisali JAWNIE, że brali udział w walkach to negowanie ich wiedzy jest mądre?
Ktos neguje ich wiedzę? Ja tylko neguję sens wprowadzania ich pomysłów do mechaniki KC bo mają się nijak. Współczynniki KC opisuja walkę w 10 sekundowych rundach upraszczajac stracie do kilku rzutów. Mrufon próbuje tymi samymi uproszczonymi parametrami opisywac pojedyncze działania, a to nie bardzo da się zrobić. Smieszne jest tylko jak się burzy, że "w realu jest inaczej" :D
Przykład ponownie już bardzo prosty: SZ 120 broń op. 4 at/r=1, po ataku zostaje 8 seg do wykorzystania i w tym czasie mogę nawet sciągnąć plecak, przejśc się, itp, ale nie mogę choćby pchnąc mieczem. Bardzo to logiczne.
Nie "przejśc się", bo nie podlegasz zasadom "ruch i zmęczenie" tylko zasadom "ruch w walce". A jak zaczniesz robic cos tak logicznego jak sciąganie plecaka w czasie walki to przestajesz się faktycznie bronić, w efekcie szybko giniesz. Mechanika działa dobrze, tylko czasem gracze robią głupie rzeczy :)
I ponownie nie zrozumiałeś. To był przykład jak ulepsza się zasady i dlaczego ten kto wymyślał pierwotny materiał nie jest jak to określiłeś "idiotą".
Ponownie nie zrozumiałeś. Pomysły Twoje czy Mrufona to kolejne słupki obliczeń i modyfikatorów, czesto koniecznych do przeliczenia w czasie walki (wg pierwotnych zasad wszystko co potrzebne można miec wyliczone przed sesją).
To była metafora. Może ten będzie łatwiejszy. Bracia Wright stworzyli pierwszy samolot (analogia do KC), który z perspektywy wiedzy dzisiejszego człowieka (czyli gracze KC, którzy zauważają pewne niedodności) jest pełen niedociągnięć. Dlatego też poprawiono ten samolot (czytaj np. model walki KC). Jednakowoż nikt z tych którzy usprawinili pomysł braci Wright, nie uważa ich za idiotów, gdyż większość prowadzonych przez nich pomysłów jest wykorzystywana tylko w ulepszonej formie.
Przestan już z tymi analogiami bo kazda jedna to jak kula w płot. Dzisiejsze samoloty to przecie ani rusz bez komuptera pokładowego, a ja bym chciał na sesji RPG w klimatach fantasy uniknąc uzywania komputera pokładowego. Zresztą w tym kiedunku idzie wiele systeów RPG : upraszczanie mechaniki, mniej liczenia, mniej modyfikatorów. Grywalnośc często za cene realizmu.
Realizmu w sensie tego co jest podoben w naszym świecie i tam. Chyba nie rozumiałeś pownownie. Przykład: trol regeneruje bardzo szybko rany, u nas takiego przypadku nie ma. Ale walka fizyka (pomijając zagadnienia magiczne jak np. zwiększone magicznie TR), czas, są ANALOGICZNE, zatem możemy mieć porównanie do rzeczywistości.
No właśnie. Prawa fizyki są podobne i tu i tam. Istota z taką masą i areodynamiką jak pegaz nie może latać :( Skonsultuj się z jakimiś fizykami i lotnikami po czym zmień KC w imie realizmu.
Przykład EWIDENTNY: kusza, żeby już łatwo był zrozumieć.
Dla kuszy wystarczy "łatka" w postaci rozbudowanego opisu broni w "Vademecum walki". Taki może juz nawet istnieć. Rozwalanie całego systemu z powodu jednej nieszczęsnej kuszy nie ma sensu.
Dla Ciebie prostej i grywalnej innemu to przeszkadza dlatego proponuje ktoś taki własne zmiany. I bardzo dobrze, że dzieli się swymi przemyśleniami, nie każe nikomu ich używać.
Chyba nikt nawet nie ma zamiaru ich stosować. Jednak jak poddaje je pod dyskusje to niech się liczy z krytyką swojej argumentacji.
Mi spodobał się pomysł z usunięciem SF, jest dobrze uzasadniony.
Poza przypadkiem kuszy nie ma żadnego uzasadnienia. Przykąłd EWIDENNY, żeby było łatwiej zrozumieć: czy np. postulujesz usuniecie premie z SF przy ustalaniu TR z łuku ?
Zaczynasz odbiegać często od tematu i nie rozumiesz prostych metafor, bądź analogii. Tłumaczenie ich konkretne z opisaniem dokładnym zdarzenia jest męczące, ludzie na pewnym poziomie intelektualnym potrafią sobie wyobrazić niektóre zagadnienia.
Teraz zaczynasz obrażać.
Żaden podany "konkretny p[rzykład" nie jest przekonujący do zmian w mechanice. Praktycznie kazdy oparty był na niedomówieniach lub niedoczytaniu zasad. Nawet te skrajne po dokładnym przeliczeniu TR i OB działają całkiem dobrze na dotychczasowej mechanice.
Skoro twierdzisz, ze potrafisz sobie wyobrazic pewne zagadnienia to wyobraź sobie to: 2 wojowników walczy ze soba przez 30 sekund. Zastawiaja się bronią, osłaniaja tarczami przed ciosami, markuja ataki, zadają ciosy, schodza z lini ataku przeciwnika. Wszystko razem w uproszczonej mechanice rozstrzygane jest 6 rzutami k100. Czy w takim uproszczeniu nie ma miejsca na "premie z SF" czy Twój poziom intelektualny nie jest dośc wysoki by to sobie wyobrazić ?
Oprócz tego jakakolwiek krytyka pod adresem KC jest przez Ciebie uważana, za orbazę AS i niejako taka persona swym czynem sprowadza AS do roli "idioty".
Nie każda krytyka, tylko ta najgłupsza. Bo to niestety jest dośc głpie jesli zasady opisujące całą runde walki próbuje się sprowadzić do opisania jednego ciosu i krytykuje to, że "w realu jest inaczej".
Takie myślenie jest co najmniej infntylne, a na dodatek pełne hipokryzji. Ale to może wyjaśnia dlaczego innych chętnie krytykujesz, ot mówiąc, że nie przemyśleli czegoś (AS również mógł nie przemyśleć i to mając znacznie mniej lat, doświadczenia i wiedzy wtedy niż my teraz)
Pomijasz jeden istotny aspekt: argumentacje. Krytyka pomysłów AS-a jako "nieprzemyslanych" opiera się nader często na niedoczytaniu czegoś. Moja krytyka reformatorów najczęsciej sprowadza się do wskazania czego nie doczytali.
tak bardzo się oburzasz, gdy ktoś Tobie wytknie niedociągnięcia
No co Ty nie powiesz? Ktos mi wytykał jakies niedociagnięcia? Owszem Garfields, czegoj i venar przy kilku moich pomysłach dopytywali o rzne rzeczy, czasem nawet zgłaszali merytoryczne uwagi. Ba, nawet bywało, że mieli racje co przyznałem :) Może mnie oswiecisz kiedy się "obruszałem" na wytykanie moich niedociągnięć?
Część z Twoich zarzutów powtarza się cały czas w różnych tematach (odnoścnie nienaruszlności mechaniki KC, nieomylności AS, itp.)
Jejku, kto Ci takich bajek naopowiadał :) ? Toz starczy kliknąc na art "proce w KC", żeby przeczytac jak beszczelnie wytykam bład AS-a :D
I postaraj się przemyśleć różne zagadnienia, użyć wyobraźni zanim zaczniesz pisać.
To cenna uwaga ale dla "reformatorów" ...

Mrufon:
No i jeszcze nie traćmy z perspektywy jednej jeszcze kwestii - AS nie musi być specjalistą od wszystkiego - świata, czarów, mechaniki, opisów, nieszablonowych rozwiązań. Jest człowiekiem - sam tworzył system. Nie miał ekipy speców od każdego aspektu systemu. Stąd tu i ówdzie mogą być luki. Dopuszczam tą myśl i idąc dalej - modyfikuję to i owo.
Dopuśc jeszcze myśl, że mimo wszystko mógł cos dobrze przemysleć i zrobic zanim zaczniesz pisać cały system od nowa.
Ostatnio zmieniony 12 stycznia 2010, 14:54 przez Hauerine, łącznie zmieniany 1 raz.

Feamor
Reactions:
Posty: 60
Rejestracja: 23 października 2009, 01:50

Post autor: Feamor » 12 stycznia 2010, 19:08

"Soł? Taki golem" O tym pisałem do na początku do Leobardis'a i Wassut'a.

"Skrajne sa przypadki" W innych owe trafinie z SF nie ma znaczenia właśnie +/-15 przy średnim TR na poziomie 100-130 (max. 20% wpływu na TR). W skrajnych przypadkach, które pojawiają się w grze SF stanowić może ponad 80% trafienia. Nie będę konkretnego przykłądu podawał, każdy już sobie sam może podstawić.

""Trafienie" według tego praktyka to nie to samo co TR w KC. Te wypowiedzi dotyczą zupełnie różnych rzeczy." Owszem, myślał o TR z KC, sam gra i mistrzuje.

"Dzisiejsi szermierze walcza lekutkimi "wykałaczkami"," Ponownie nie zrozumiałeś. Błędnie zakładasz, że szermierz wiąże się li tylko ze sportem. Otóż jest sporo klubów sportowych, gdzie walczy się normalną bronią. O takich szermierzach mówłem.

"Jak mam min SF uzycia to mogę" Jest pewna granica przy której nie ma znaczenia SF używającej broń postaci. Tutaj nie ma.

"Przerabianie czyjegos sytemu to nie jest korzystanie z dostarczonych desek, półproduktów czy projektu, tylko raczej pchanie się do czyjegos domu z buldożerem, bo jest zbudowany nie tak jak trzeba. Gratuluje beszczelności." Nie wiem czy mam to poważnie traktować, czy tylko sobie żartujesz. Jeżeli jednak mówisz poważnie to jest wypowiedz dość infantylna. Oczywiście twórcy nowoczesnych samolotów powinni wymyślać CAŁKOWICIE inną mechanikę niż były we wcześniejszych. Doprawdy bardzo niepoważne. A jak personalizujesz ustawienia systemu operacyjnego to też go sam piszesz od początku. Wszyscy ustawmy domyślne tapety łindołsowe, albo pingwinka linuxowego (w przypadku systemu operacyjnego innego niż łindołś, żeby było jasne). Inaczej Bil i Linus jeszcze się obrażą.

"Przerabianie mechaniki walki mieczem czy toporem "bo z kuszy można strzelać z podparciem" to dopiero byłby brak logiki." Widzę, że masz spore trudności w zrozumieniu tego co czytasz. Otóż jeszcze raz wyjaśnię przytoczenie przykładu z kuszą. Nie był argumentem do wprowadzania zmian do walki wręcz, lecz tylko do pokazania na dość oczywistym przykładzie pewnych niedociągnięć, których nie chcesz zauważyć. A uzasadnienie usunęcia SF podałem wcześniej. Skoro uważasz, że argument nieomylności AS, bądź grywalności wg oryginalnych zasad jest wystarczający by podważyć modufikację mechaniki, tedy nie będę ponownie kopiował i wklejał tego co już napisałem wcześniej.

"Skąd przekonanie, że nie znał masy miecza?" Z materiałów wynika, że 4SF = 1kg, zaś masa miecza DW w SF wynosi 40, zaś dł typ. 20, co daje 10kg i 5kg. Miecze cięzkie piechoty praktcznie nie przekraczały 3kg, a jednoręczne ważyły maksymalnie 1.5kg. Miecze paradne mogły ważyć do 7kg. Wnioki chyba już wyciągniesz. Chociaż możesz założyć, że w KC jest ciążenie większe, inni ludzie, itp. Wydaje mi się to niedopatrzeniem, a KC jednak odwołują się na zasadzie analogii (fizyki, pomijając magię) do świata realnego.

"O ile wiem to AS " Żródła? Chyba wtedy powinen wiedzieć ile mniej wiecej waży miecz (10kg?). To jak machać gryfem od sztangi, ktoś próbował? Olbrzymie problemy z bezwładnością.

"Mrufon próbuje" AS też próbował przybliżyć real. A część pomysłów akurat (SF) ma się dobrze, lepiej niż to co jest dotychczas.

"Nie "przejśc się", " To mefatafora była. Chodzi o wolny czas, w którym mogę robić to co się da podczas walki, albo czekać aż się runda skończy, żeby zaatakować. Dlaczego jednak nie mogę atakowac wcześniej.

I znowu nie zrozumiałeś. Wspominając o samolotach i grach, pisałem o podejś