Stara strażnica, 11 dzień Ostatnich Siewów
Przyciśnięty kolanem dunmera do posadzki, Ansgar stęknął głucho nie potrafiąc złapać powietrza. Llorvas przejrzał się w wypolerowanym gładko ostrzu swego noża, a potem przesunął jego czubkiem po odsłoniętej, pokrytej gęsią skórką piersi Norda.
- Pytania już słyszałeś - wycedził przez zęby, spoglądając na rzezimieszka spod osłony rogatego hełmu - Teraz czas na jasne odpowiedzi.
- Przysięgam na Marę, że nie was nie ołgam - na twardym zawziętym obliczu więźnia pojawiły się wyraźne rysy, spowodowane świadomością tego, że grupka prześladowców nie cofnie się przed niczym w próbie zdobycia informacji - Ten człowiek przybył chyba z Markartu, ale nawet nie wiem jak się nazywa, przysięgam! Rozpuścił wieści na szlaku, że szuka mieczy do wynajęcia i dobrze płaci. Arnulf zawarł z nim umowę i dostał sporą zaliczkę, dlatego poszedł z tamtym do Czarnygłazu.
- Czego szukacie w kurhanie? - zapytał Trond spoglądając to na przyciśniętego do posadzki Ansgara, to na klęczącego mu na piersi Llorvasa. Norski przewodnik czuł się bardzo nieswojo, chociaż dokładał wszelkich starań, by nie zdradzić tego żadnym grymasem. Magiczne popisy dunmera wywarły na góralu wielkie wrażenie, zaś oczywista bezwzględność cudzoziemców jeszcze to wrażenie spotęgowała.
- Nie wiem - więzień wzruszył nieporadnie ramionami - Tamten przybysz chciał się dostać do środka, przekopać przez przedsionek do wnętrza grobowca. Niektórzy z naszych przekonywali Arnulfa, że to zły pomysł, bo w takich kurhanach na pewno czają się nieumarli, ale stary się uparł jak muł!
- Nie był to aby Breton? - wtrącił sykliwie Ahraveen, poruszając rytmicznie opuszczonym na posadzkę ogonem - Taki po ludzku przystojny, czarnowłosy?
- Nie, ani to Breton ani Nord - pokręcił przecząco głową Ansgar - Widzi mi się, że to jeden z Marktów, co to mieszkają na pograniczu, w górach pod Wysoką Skałą.
- Od jak dawna tam siedzicie, w tym kurhanie? - zadał kolejne pytanie Trond - I czy ten Markt poszedł tam z Arnuflem?
- Kopią od czterech dni - odpowiedział po chwili namysłu Ansgar - A Markt poszedł z Arnulfem i resztą naszych. Czy dalej tam jest, mnie nie wiadomo, ale tędy nie wracał, ścieżkę cały czas żeśmy pilnowali.
Wykonałem test Zastraszania dla Llorvasa, na poziomie łatwym (premia +2). Charakter elfa wynosi 10, brak bonusu z umiejki, rzut 4k20 i wyniki 8, 1, 7, 4, czyli pięć sukcesów. Tym samym więzień stał się znienacka bardzo skory do współpracy, a Ahraveen, Llorvas, Sivariael i Trond otrzymują +1 do Zastraszania (zaktualizuję za chwilę charakterystyki z poprzedniej strony).