Ja nadal jestem za tym żeby w pierwszej kolejności załatwić sprawę czaszki, oczywiście o ile Daulos nie powie nam czegoś coś wymusiło by natychmiastowe działanie. Teoretycznie powinno pójść gładko jeśli wyciśniemy z niego odpowiednie dane a porządny i szybki sukces jest nam potrzebny.
Co do dziewczyny to Vanko miał co do niej niezły plan, po załatwieniu sprawy czaszki chętnie bym do niego wrócił;).
Co do samego przesłuchania to proponuje żebyśmy zaczęli spokojnie, nie dajmy my od razu do zrozumienia że coś mu grozi. Z początku nawet po pytałbym jak się czuje i czy dobrze go tu traktują. Popytajmy się gdzie niby się podziewał i jak trafił w ręce liguryjczyków.
Czy znamy okoliczności jego znalezienia bardziej szczegółowo?
Zabraliśmy ze sobą kogoś z osady?
PBF - Mrok nad Delamirą
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Nikogo z osady nie zabraliście poza Tecumsehem, jak tu przybyło tyle wojska, to Cadmonowi zalezy na dyskrecji, oficerowie mogliby się zdziwic co na terenie Aquilonii robia Liguryjczycy, nie będący oficjalnie najemnikami. Liguryjczycy pojmali Daulosa, jak wracał z polowania z ubitą sarną, aresztowali go z racji na wsze podejrzenie. Cadmon go przesłuchiwał i nie wykrył by Daulos kłamał. Czaszkę znalazł na pobojowisku, coś go tknęło by ją zabrał. Z tego co się dowiedział Druid, wynika, że czaszka był a kilka miesięcy w chacie Daulosa i nic złego się nie działo. Więc Daulos mógł nie skojarzyć, że późniejsze kłopoty wokół osady, w tym pomór zwierząt, ataki drapieżników, koszmary senne mieszkańców, mają jakikolwiek związek ze znalezioną przez niego czaszką, on jest myśliwym, to polował by dosrtarczyć żywność do stopniowo głodującej osady.
Przesłuchaliście Daulosa, po tym jak Cadmon podzielił się z Wami tym, co sam wykrył. Odpowiada pewnie, nie kręci, jest przekonany o tym co mówi, wszystko wskazuje, że jest niewinny. Co do Piktów, to czasem współpracuje, ale tylko w zakresie handlu, kupuje od mysliwych Piktów cenne skóry, lub np. kły mamutów i potem odsprzedaje z zyskiem, ale od kilku miesięcy jego kontakty się urwały, działania wiedźm i problemy osady zmusiły go do zaprzestania tego handlu. Z banitami nie współpracował, bo to zdrajcy i renegaci, niegodni zaufania.
Przesłuchaliście Daulosa, po tym jak Cadmon podzielił się z Wami tym, co sam wykrył. Odpowiada pewnie, nie kręci, jest przekonany o tym co mówi, wszystko wskazuje, że jest niewinny. Co do Piktów, to czasem współpracuje, ale tylko w zakresie handlu, kupuje od mysliwych Piktów cenne skóry, lub np. kły mamutów i potem odsprzedaje z zyskiem, ale od kilku miesięcy jego kontakty się urwały, działania wiedźm i problemy osady zmusiły go do zaprzestania tego handlu. Z banitami nie współpracował, bo to zdrajcy i renegaci, niegodni zaufania.
Edit: Mój weekendowy wyjazd odwołany, znaczy jestem w ten weekend. Co czynicie dalej?
Ostatnio zmieniony 04 stycznia 2013, 15:28 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
Głęboki respekt do mistycznych mozliwości druidów, jakie żywił Vanko sprawił, że bez wątpliwości przyjął słowa Cadmona świadczące o niewinności Daulosa.
Spokój Drussa tym razem okazał się zbawczy, bowiem wzięcie w obroty myśliwego mogłoby przynieść wiele komplikacji.
Daulosie, Czaszka którą nierozważnie przyniosłeś do swego domu jest źródłem nieszczęść Delamiry. Nierozważnie będzie informować o tym jej mieszkańców, lecz z racji na fakt twego nieświadomego udziału w całej sprawie będziemy oczekiwać aktywnej współpracy i zaangażowania z Twojej strony, by rozwiać Mrok nad Delamirą.
Spokój Drussa tym razem okazał się zbawczy, bowiem wzięcie w obroty myśliwego mogłoby przynieść wiele komplikacji.
Daulosie, Czaszka którą nierozważnie przyniosłeś do swego domu jest źródłem nieszczęść Delamiry. Nierozważnie będzie informować o tym jej mieszkańców, lecz z racji na fakt twego nieświadomego udziału w całej sprawie będziemy oczekiwać aktywnej współpracy i zaangażowania z Twojej strony, by rozwiać Mrok nad Delamirą.
-
Araven
- Reactions:
- Posty: 8334
- Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 1 time
Daulos rzekł: Znaczy, że jak niby ta stara czaszka to zło sprowadziła, to co trza ją spalić, czy odnieść? Co mówicie by uczynić?
Ostatnio zmieniony 05 stycznia 2013, 09:26 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.
- Ja to bym to czaszkę na pół rozwalił i wyrzucił gdzieś w cholerę - mruknął Zorian, gładząc się po brodzie dwoma palcami. Kilkudniowy zarost kuł w przyjemnie w palce. Po krótkich, acz intensywnym myśleniu pewna myśl przyszła Zorianowi do głowy.
Mistrzu, czy w Delamirze jest jakaś świątynia Mitry albo jej kapłan, czy tylko posąg?
-
Dobro
- Reactions:
- Posty: