Strona 42 z 57

: 24 czerwca 2014, 22:30
autor: 8art
Przeczytaj sobie Dobro lepiej Droge do Nikąd. Zobaczysz skąd wzięli się zawodnicy w Losie Najemnika;)

Aravenie upewnij się, że postać Dobra wkomponuje się w drużynę, bo znowu skończy się tym, że uruk będzie kazać chłostać;) jak biednego hobbita.

: 24 czerwca 2014, 23:08
autor: deliad
Hej Araven. Ja bym jedna prosił, żebyś mi przerobił Radagasta. To ma być druid/łowca. Obcykany z magią natury, zielarstwem, łowiectwem, zwiadem i wywiadem oraz młócką toporami i strzelaniem z łuku.

: 12 lipca 2014, 20:42
autor: Keth
Mam dla Was małą niespodziankę. Po zakończeniu "Klepsydry Wieczności" i "Czarnego złota" chciałbym poprowadzić jednostrzałówkę, która będzie zupełną niespodzianką. Nie zdradzę Wam przed czasem ani settingu ani systemu, chętni muszą się zadeklarować w ślepo... jacyś chętni? ;)

Trzech-czterech graczy będzie w sam raz....

: 13 lipca 2014, 00:20
autor: Araven
Deklaruję udział w ciemno.

: 13 lipca 2014, 10:40
autor: 8art
Też się piszę

: 13 lipca 2014, 11:18
autor: koszal
Hmm.. Chyba odpuszczę. Choć wiele zależy od długości scenariusza i terminu startu.

: 13 lipca 2014, 18:57
autor: Keth
Nabór do sesji-niespodzianki zakończony składem: 8ART, Araven, Deliad i Rikandur. Dziękuję za zgłoszenia, upraszam o trochę cierpliwości!

: 13 lipca 2014, 18:59
autor: namakemono
Czyli się nie załapałem. Trudno, kto pierwszy ten lepszy.

Edit: Hura, hura, załapałem się! :) :) :) :) :)

: 13 lipca 2014, 20:49
autor: Araven
A w co będziemy grać Keth?, teraz już chyba możesz ujawnić.

: 14 lipca 2014, 12:51
autor: Rikandur
Przyznaj się ! Co to za jednostrzałówka bedzie ? :)

: 16 lipca 2014, 22:41
autor: Keth
Odciśnięty w wilgotnej ziemi ślad był już po części zatarty, ponieważ wcześniejszego dnia padał deszcz, ale kucający obok odcisku nagiej stopy mężczyzna wciąż dostrzegał wyraźnie jej kontur. Skupione szare oczy człowieka szacowały rozmiary stopy próbując przełożyć je na wzrost i wagę tego, który ów ślad pozostawił.

Kucający na skraju traktu mężczyzna miał na sobie lekkie odzienie z miękko wyprawionej skóry, nie tyle służące za pancerz, co zapewniające ochronę przed deszczem i wiatrem. Odrzucony w bok podróżny płaszcz zafarbowany był na burą barwę, pozwalając właścicielowi stapiać się w razie potrzeby z leśnym poszyciem. Osadzone w twardej twarzy oczy przesłonięte były niesfornymi ciemnymi kędziorami, odsuwanymi co chwila na boki za pomocą palców, obciętymi w nierówny sposób sugerujący własnoręczną robotę za pomocą noszonego przy pasie myśliwskiego noża.

- To nie był dorosły mąż - powiedział człowiek w burym płaszczu, sięgając po kołczan i sajdak i podnosząc się zwinnie z kucek - Popatrzcie dobrze. Ślad jest zbyt płytki, a stopa mała, jakby dziecięcia. Ale...

- Ale? - odezwał się inny z otaczających znalezisko mężczyzn, jasnowłosy szczupły człowiek w czarnej skórzni nabijanej mosiężnymi guzami, trzeszczącej sucho w rytm jego ruchów. Dłoń jasnowłosego brodacza powędrowała mimowolnie ku rękojeści przewieszonego przez plecy długiego miecza o obosiecznej klindze, a jego przypominające kolorem toń górskiego jeziora oczy taksowały bacznie gęstwę puszczy rosnącej po obu stronach rzadko uczęszczanego gościńca - Co znaczy twe ale?

- Spójrzcie na palce - powiedział łucznik w burym płaszczu - Zakrzywione ku dołowi, wszystkie pięć. I paznokcie bardzo długie, aż się wryły w ziemię. Niby człowiek, a jakby nie...

- Trza będzie mieć po drodze baczenie - odparł trzeci z wędrowców, pobratymiec jasnowłosego rębajły w czarnej skórzni, noszący podobną zbroję, ale w przeciwieństwie do swego rodaka wplatający w długie płowe włosy różnobarwne drewniane koraliki. Ten dla odmiany nie nosił miecza na plecach, a przy boku, na żołnierską modłę - Któż wie, co się czai w tej kniei. Daleka jeszcze przed nami droga?

- Już niedługo - oznajmił czwarty podróżnik, oparty biodrem o pień młodej brzozy w pozycji sugerującej beztroskie odprężenie, a stojącej w jawnej sprzeczności z poważnym wyrazem jego czujnych oczu. Palce obu dłoni ciemnowłosego człowieka przesuwały się bezwiednie po skórzanym pasie przecinającym w poprzek jego tors, obciążonym czterema starannie wyważonymi nożami równie groźnymi w pchnięciu pod żebro jak i ciśnięciu w powietrzu. Kpiarskie na co dzień oblicze ciemnowłosego mężczyzny przysłonił cień zatroskania zrodzony z jego przesądnej w gruncie rzeczy natury - A ty co sądzisz?

Spojrzenia wszystkich czterech wędrowców pobiegły ku piątej postaci, stojącej pośrodku traktu z rękami wspartymi władczym gestem o boki. Potężnie umięśniony mężczyzna milczał przez dłuższą chwilę, wyraźnie ukontentowany szacunkiem swych towarzyszy. W przeciwieństwie do pozostałych czterech podróżników, ten mąż był niemalże smolistej barwy, praktycznie niespotykanej w tej części znanego świata. Czerń ta zdawała się stać w prawdziwej sprzeczności z ogniście rudymi włosami człowieka, tworzącymi kontrast przykuwający spojrzenie każdego przypadkowego przychodnia. Lecz nie tylko rude włosy i czarna skóra budziły konsternację tych, którzy spotykali wędrowca po raz pierwszy. Miast lewego oka miał on ci bowiem drewnianą atrapę, wsadzoną w wyłupiony oczodół i pomalowaną niewprawnie na podobieństwa stylizowanego oka. Ktokolwiek spoglądał w owe sztuczne oko, zazwyczaj nie dostrzegał licznych złotych zębów szczerzonych w drapieżnym uśmiechu i sterczących w ustach czarnego olbrzyma pomiędzy czarnymi pieńkami jego rodzonych zębów.

- Nie ma co tutaj sterczeć po próżnicy - przerwał w końcu ciszę czarnoskóry obieżyświat, spoglądając znacząco na łucznika w burym płaszczu, na dwóch płowowłosych mieczników oraz ciemnowłosego nożownika. Jego głos objawił się wszystkim jeszcze większym kontrastem od czarnej skóry i rudych włosów, ponieważ zdawał się zupełnie nie iść w parze z potężną posturą czarnego: miękki, melodyjny i niemal dziewczęcy, pozwalał sądzić, że czarnoskóry olbrzym postradał swego czasu przyrodzenie, najpewniej w efekcie zamierzonego aktu okaleczenia mającego zapewnić mu niebiański w powszechnym mniemaniu głos.
Powyższa wstawka przedstawia pięć postaci BG mających wziąć udział w rozgrywce. Teraz uwaga - kto pierwszy, ten lepszy! Piątka moich graczy, rezerwujcie sobie postacie! Ciekaw jestem, kto komu przypadł do gustu! :D

: 16 lipca 2014, 22:56
autor: Araven
"Jasnowłosy szczupły człowiek w czarnej skórzni nabijanej mosiężnymi guzami, trzeszczącej sucho w rytm jego ruchów. Dłoń jasnowłosego brodacza powędrowała mimowolnie ku rękojeści przewieszonego przez plecy długiego miecza o obosiecznej klindze"

A jaki setting, czy świat i jaka mechanika? Postacie będą gotowe, czy będziemy je tworzyć?

: 16 lipca 2014, 23:09
autor: 8art
Biore murzyna! Tylko mu jajka obcięto, ale kuśka nadal stoi jak należy:p Drżyjcie białe dupska przed czarną pałą;) A jak jest kompletnym kastratem (eunuchem) to biorę tego typka od noży.

: 17 lipca 2014, 06:41
autor: namakemono
Jeśli 8art weźmie murzyna to ja poproszę nożownika. Jeśli murzyn spadnie i 8bart przytuli nożownika, to następny w kolejce dla mnie będzie łucznik.

: 18 lipca 2014, 13:33
autor: deliad
Dla mnie jak znalazł będzie łucznik zwiadowca.