Strona 41 z 56

: 30 października 2012, 16:06
autor: morgliht
Proponuje powrót do Naszej bazy, w nocy przeprowadzimy szersze rozpoznanie, na psy może jakiś czarodziej w drużynie ma jakiś czar, ew. otworzymy bramę może same pobiegną "na miasto ", ew trzeba je ściągnąć z broni dystansowej.

: 30 października 2012, 16:08
autor: Araven
Popieram, wracajmy do bazy - może krasnoludy coś sie dowiedziały.

: 31 października 2012, 09:20
autor: mordimer00
Barrak-Var. Osada.

Po godzinie spotkaliście się wszyscy w starej opuszczonej chacie.
Wiecie, że tym miasteczkiem rządzą dwaj Członkowie Rady Hastamir Verdath oraz Belegorna Krzywy, pierwszy zajmuje się hodowlą i sprzedażą bydła a do drugiego należy osada.
Dwa magazyny otoczone wysokim płotem, dobrze pilnowane z psami i strażnikami w środku, w porcie kilka statków, które czekają na rozładunek lub załadunek.
-Ten cały Ranhorn-rzucił Margolas-w tej osadzie zajmuje się jakimiś kwitami dla kapitanów statków, bierze od nich złoto i daje im jakieś pregaminy, podobno jak coś się stanie takiemu na morzu to mu zwracają złoto za statek i inne takie tam. To co dalej robimy? Bo jest ich tam kilkunastu plus straż miejska, a jak widać nie za bardzo cichaczem tam wejdziemy?

: 31 października 2012, 10:55
autor: Araven
To może spróbujmy się tam dostac oficjalnie, trzeba pogadać z kapłanami Gotam - Gora, może nam załatwią wizytę oficjalną i nawet w ich obecności przepytamy tego gostka z magazynu co zbirów na nas nasłał, a kapłani prawdę i fałsz w zeznaniach wykrywać umieją. Co myślicie?

: 31 października 2012, 11:39
autor: 8art
- To jest jakaś myśl, bo na razie to mi się pomysły wyczerpały - rzekł elf, zawiedziony fiaskiem użycia niewidzialności.

: 05 listopada 2012, 08:28
autor: mordimer00
Wątek tech:
Czyli wracacie do Twierdzy po posiłki i wsparcie kapłanów? Wszyscy wracacie czy jak. Ja nie napisałem, że nie można użyć niewidzialności, tylko, że magazyny są dobrze pilnowane, poszliście tam raz i od razu zaalarmowaliście strażników. Może po prostu plan był zły.
Co dalej?

: 05 listopada 2012, 12:12
autor: Araven
Techniczny:
Jestem za powrotem do twierdzy i poszukaniem wsparcia kapłanów.

: 07 listopada 2012, 08:25
autor: morgliht
Ja bym w nocy wszedł tam na chama, co nam kapłani pomogą? Koneksje tych oprychów sięgają wysoko, i zostaniemy zdemaskowani. Ja bym otruł psy, i rozegrał bym to siłą.

: 07 listopada 2012, 08:33
autor: mordimer00
Watek tech:
Czyli zdecydujcie co chcecie robić, siłowo macie przewagę pewnie, ale mogą być konsekwencję z tego powodu jakieś.
Z kapłanami to może być tak jak morgi mówi, zanim wrócicie to wszystko może być zamiecione pod dywan i w magazynach pewnie już nic nie znajdziecie.
Więc..???

: 07 listopada 2012, 12:48
autor: Araven
W takim razie opcja siłowa podkradnięcie nocą i wcześniej otrucie psów.

: 07 listopada 2012, 13:22
autor: 8art
Podkradniemy sie noca. Obserwujemy magazyn dyskretnie, bo moze sie okazac, ze gostek o ktorego nam chodzi idzie np spac do domu, wiec wtedy zamiast wpadac na magazyn bedziemy musieli mu wjechac na chacjende.

Ja i tak uzyje niewidzialnosci w trakcie akcji. Bede mogl w razie czego zaskoczyc kogos.

: 12 listopada 2012, 11:09
autor: morgliht
Gdy nastanie noc, amras ubiera swój czarny strój "roboczy", na plecach łuk, na pasie cztery sztylety, przy boku łuk i proponuje aby z wykorzystaniem ukształowania terenu udać się niepstrzeżenie do magazynu. jeśli istnieje możliość to postaram się wypuścic psa poza płot ( np dziura w płocie, otwarcie furtki ) jeśli jest to niemożliwe psy zdejme z łuku, nastepnie udaje się do środka. Jesli będzie opór to zamierzam albo czmychnąć albo pokonać opór.

: 12 listopada 2012, 17:43
autor: mordimer00
Barrak-Var. Osada.

Wysłani na zwiady i spytki krasnale wrócili po godzinie. Ranhorn praktycznie nie rusza się z magazynów, co dwa dni dostarczana jest tam żywność z karczmy przez jego własnych ludzi, w magazynach przyjmuje kapitanów i innych kupców, praktycznie codziennie.
Jest praktycznie środek nocy, w miasteczku widać tylko palące się na głównej ulicy latarnie, i z karczmy dochodzą Was dźwięki muzyki.

: 14 listopada 2012, 12:04
autor: mordimer00
Barrak-Var. Osada. Noc.

Amras przebrał się w czarny strój, zebrał i przymocował swoją broń tak aby nie uderzała o nic i nie zdradziła jego ruchów i ruszył w noc w stronę miasteczka, za nim podążył Margolas i pięciu krasnali. Kether modląc się pod nosem wyszedł za nimi w pewnej odległości.
Krasnoludy razem z półolbrzymem weszli normalnie przez ulicę do miasta a Amras wykorzystując teren zniknął gdzieś w oddali.
Mam pytanie co robi reszta? Jaki plan? Jak się zachowujecie?

: 14 listopada 2012, 12:12
autor: Araven
Ja się nie wychylam, staram się mieć na oku magazyn, ale żaden ze mnie włamywacz. Bęe interweniował w razie problemów.