Strona 39 z 126

: 29 listopada 2012, 22:03
autor: Keth
Zerknąłem szybko na ewentualną wartość spieniężonych w Białej Grani łupów. Jeśli zgodnie z sugestią Aravena Procjon wymieni zbroję rzemieniową na zdobyczną futrzaną i odda w zamian do wspólnej puli swoją rzemieniówkę, a jaszczur zatrzyma dla siebie jednoręczny topór, sprawy będą się miały następująco:

- dwa myśliwskie łuki pójdą za 35 septimów, zdobyczne strzały za dalsze 5 sztuk złota, całkiem ładny kołczan za 5;

- dwa nadprogramowe topory za 45 septimów, buława za 18 septimów oraz młot za 24;

- dwie żelazne tarcze za 70 septimów (uwaga, są znacznie lepsze od tarczy rzemieniowych, dają OCH 22, na pewno nikt nie chce którejś zachować dla siebie?);

- różne elementy zbroi łącznie 88 septimów.

Sprzedając wszystko w oryginalnej wersji będziecie mieli pulę wartą w sumie 290 septimów! Zamierzacie to podzielić równo na pięciu? Po 58 monet na głowę?

: 29 listopada 2012, 22:19
autor: Araven
Ja kupiłem chyba taką tarczę ostatnio, te sprzedajmy albo ktoś niech odda swoją i bierze metalową. Chyba, że moja tarcza jest jednak gorsza to wymieniam. Jestem za równym podziałem kasy.

: 30 listopada 2012, 08:16
autor: Procjon
Sivariael uzna za dyshonor wydać więcej pieniędzy niż dostanie za swoją własną zbroję - w końcu Altmerowie nie wilki, swój honor mają.

: 30 listopada 2012, 09:59
autor: 8art
- Moze Barr'teh porozmawia z kobieta? Kobieta moze dac wiecej zlotych krazkow niz podroznicy siola Rorika. Mieso swieze. Barr'teh czuje i kupi na podroz. - Kotolak przezornie pomyslal o zoladkach najemnikow, rownoczesnie starajac sie sobie przypomniec komplementy jakimi czlowieki darza samice zeby zagaic rozmowe.

: 30 listopada 2012, 20:03
autor: Keth
Biała Grań, 11 dzień Ostatnich Siewów

Kocur zastrzygł uszami spozierając na przemian na wejście do niedalekiej karczmy i na stragan z dziczyzną, rozdarty pomiędzy chęcią zagajenia rozmowy z ludzką kobietą, a żądzą sięgnięcia po połeć krwistej sarniny.

Od strony bramy nad fosą ciągnęła grupka okrytych ćwiekowanymi skórzniami i żelaznymi półpancerzami mężczyzn i kobiet, żartujących między sobą w niewybredny sposób i spoglądających wyniośle na mijanych górali.

- Popatrz na tę rękę i wiedz, kogo nigdy nie prześcigniesz w robieniu żelazem - roześmiała się głośno szczupła ciemnowłosa dziewczyna o wysokich kościach policzkowych i przesłoniętych długimi rzęsami wielkich oczach. Jej uroda nie budziła żadnych wątpliwości, ale czarne pręgi naniesione za pomocą drzewnego węgla na policzki i skronie przydawały dziewczynie groźnego wyglądu, podobnie zresztą jak przewieszony przez plecy miecz - Sama bym sobie poradziła, chwoście.

Idący ramię w ramię z ciemnowłosą wojowniczką rosły norski rębacz o ogromnej klatce piersiowej i przyciętej starannie bródce trącił dziewczynę łokciem w bok, a potem prychnął na jakiegoś niechcący wchodzącego mu w drogę pasterza owiec, z miejsca płosząc dużo niższego i noszącego przy pasie zaledwie krótki nóż górala.

- Olbrzym z farmy Worgana już was nie będzie troskał, moi dobrzy ludkowie! - zakrzyknęła śliczna dziewczyna wskakując zwinnie na beczkę po piwie stojącą przy jednej z chat - Leży ubity z nosem w trawie, ot co! Towarzysze nie czynią tego dla waszej wdzięczności, ale jeśli będziecie się chcieli odwdzięczyć mimo wszystko, znajdziecie mnie w Jorrvaskrze!

- Niech żyje Aela! - krzyknął od strony warownego muru jakiś hersir - Chwała Aeli i Towarzyszom!


Obrazek
Na obrazku rzut oka na norskę gildię zaciężnych żołnierzy, zbudowaną z kadłuba prastarego statku, którym Towarzysze przypłynęli kiedyś z Altmory.

Co do mieczy Llorvasa, elf kupił dwa długie ostrza ze stali za 50 septimów. Możecie sami obliczyć sobie stan sakiewek pamiętając, że Llorvas dostał od setnika 20 septimów, a Ahraveen 10 za zwrócone Legionowi miecze?

I podejmijcie szybko decyzję, co z redgardzką kobietą, bo pora już ruszać w drogę powrotną do Rzecznej Puszczy!

: 30 listopada 2012, 20:09
autor: Araven
Podchodzę do redgardzkiej kobiety i mówię, wybac Pani ale mussę ci coś rzec, wazne to jesst dla Ciebie i twego bezpieceństwa i obyś mnie wyssłuchała.

Ja już zaktualizowałem kasę za miecz od setnika, z podziału dostanę 58 septimów tak? Jak tyle to sobie doliczę na stronie 12, przy aktualizacji profili. Skoro Redgard nie chce zagaić, ja to zrobię

: 30 listopada 2012, 20:29
autor: Keth
Biała Grań, 11 dzień Ostatnich Siewów

Pozostawiwszy za sobą druhów rozumny jaszczur pokonał szybkim krokiem targowisko, przeciskając się pomiędzy góralami i wspinając się po drewnianych schodach ku uchylonym drzwiom karczmy. Za progiem powitał go półmrok oraz niechętne spojrzenia kilku pijących od rana Nordów, podchodzących ze zwyczajową podejrzliwością do każdego, kto nie był ich rodakiem.

Ciemnowłosa kobieta musiała pracować w karczmie, bo odłożywszy pusty cerber przy kontuarze sięgnęła po miotłę i zaczęła obchodzić dogasające palenisko usytuowane pośrodku głównej izby domostwa.

Ahraveen zbliżył się do niej zerkając jednocześnie na boki w zamiarze upewnienia się, że nikt z bywalców karczmy nie przejawia wobec niego skrajnie wrogich emocji. Jakaś surowa kobieta o wyglądzie zaprawionej w bojach wojowniczki obrzuciła go bacznym wzrokiem, marszcząc nieprzyjemnie pokiereszowaną twarz o charakterystycznym, wielokrotnie złamanym nosie.

- Wybac pani, ale mussę ci coś rzec - powiedział ściszonym głosem argonianin, kiedy Redgardka dostrzegła go kątem oka i posłała gadowi spłoszone spojrzenie zastawiając się jednocześnie bezwiednie miotłą - Ważne to jesst dla ciebie i twego bezpieczeńsstwa i obyś mnie wyssłuchała.

Kobieta skamieniała słysząc przeciągane sykliwie słowa Ahraveena, świdrując go szarymi oczami, w których wyraźnie błyszczał nieudawany lęk.

- Czego chcesz, stworze? - przerwała po chwili ciężkie milczenie, mówiąc równie cicho co jaszczur - Nie mylisz mnie aby z kimś innym?
Uwaga, trzyma miotłę! Jak nią zdzieli...

: 30 listopada 2012, 20:39
autor: Araven
Nie pani, twoi ziomkowie cię ssukają, chyba są z klanu wojowników z wasych sstron. Nie wiem co im ucyniłaś ale nie lubie jak wojownicy scigają kobietę, mam kompana Redgarda ale on jesst w porządku, on nie chce cię ścigać. Jesstem obcy ale cię osstrzegam, mozemy ci nawet pomóc ale to od ciebie zalezy. Jak jesteś niewinna pomozemy ci ssię ukryć. Twoi ziomkowie nie wiedzą gdzie pracujess, ale bądź osstrozna.

: 30 listopada 2012, 21:03
autor: Keth
Biała Grań, 11 dzień Ostatnich Siewów

Ciemnoskóra kobieta wciąż poruszała się z ogromną ostrożnością, aczkolwiek odzyskała panowanie nad sobą z godną podziwu szybkością. Obejrzawszy się w stronę liczącej utarg za kontuarem Nordki kiwnęła jej uspokajająco głową. Widząc ten gest zarówno właścicielka karczmy jak i wiercący się na ławach goście stracili większe zainteresowanie niecodziennym przybyszem, teraz spoglądając na jaszczura raczej z zainteresowaniem właściwym szacującemu zwierzynę myśliwemu.

- Nie mów nic więcej, tylko chodź ze mną - powiedziała Redgardka odstawiając miotłę pod ścianę i wskazując argonianinowi otwarte drzwi do sąsiedniej izby - Hulda, wszystko w porządku, mam gościa.

- Wcześniej nie miewałaś takich gości, Sadia - odburknęła zażywna norska niewiasta za kontuarem, popatrując na człekokształtnego jaszczura podejrzliwym wzrokiem - Jakby co, krzyknij.

- Nie musisz się o nic martwić - roześmiała się w odpowiedzi ciemnoskóra kobieta, śmiechem perlistym i tak doskonale udawanym, że nawet Ahraveen nie wychwycił w nim fałszywej nuty.

- Chodź ze mną, za dużo tu uszu - powtórzyła Redgardka przechodząc do sąsiedniego pomieszczenia, będącego pospołu składzikiem opału i magazynem jadła.
Sadia najwyraźniej chce porozmawiać, ale niekoniecznie w towarzystwie innych...

: 30 listopada 2012, 21:06
autor: Araven
Wchodzę z nią ale uważam. Poza tym nie robiłem tajemnicy z tego, że idę pogadać z nią , to reszta naszych wie gdzie jestem mam nadzieję.

: 01 grudnia 2012, 02:10
autor: mordimer00
Czekamy na gadzinę, ja w tym czasie sprzedaje miecze i robię zapas jedzenia i wody na jeden dzień. Mam nadzieję, że w końcu pójdziemy. A ten mag tak szybko odpuścił?

: 01 grudnia 2012, 06:43
autor: namakemono
No nie do końca chodziło mi o taki rozwój konwersacji z redgardką, ale niech i tak będzie.

: 01 grudnia 2012, 15:17
autor: mordimer00
Do Altmera:
A Ty czego tu chcesz? Doprowadziliśmy Cię do Jarla i tyle. Nie chcę Cię więcej widzieć rusz swoją drogą zajmij się badaniami z tym oszołomionym magiem! Jeśli pójdziesz za nami nie ręczę za siebie. Żegnam ozięble, mam nadzieję, że nigdy Cię już nie spotkam!
Jeżeli altmer idzie z nami to ja rezygnuje z gry, wycofuje się i staram się o wstąpienie na służbę do jarla albo do legionów jako zwiadowca czy coś podobnego. Nie mam zamiaru przemierzać nowego świata z gburem i milczkiem, który ukrywa wszystkie tajemnice!
Także Keth jeśli on gra to ja nie! Bo za chwile skończy się to tak, że dostanie kose pod żebro ode mnie!

: 01 grudnia 2012, 15:23
autor: Keth
W porządku, Mordimerze, dziękuję Ci za wspólną zabawę i życzę wszystkiego najlepszego! :/uklon

: 01 grudnia 2012, 15:25
autor: mordimer00
No super Keth zajebiście mnie potraktowałeś! Dzięki wielkie:-) Ty sam wprowadziłeś tego gościa do drużyny! Popieprzył postacie i zachowuje się tak jakby był władcą całego świata! Dopóki go nie było klimat był zajefajny a teraz.......
Ja też życzę Wam wspaniałej zabawy i miłego spędzania czasu przy Twoich opisach, bo robisz to świetnie Keth!