Strona 37 z 56

: 03 października 2012, 19:46
autor: mordimer00
Barrak-Var, Krypta.

Po pokonaniu umarłych ruszyliście w stronę wyjścia, znaleźliście obok nieprzytomnego Kederha z raną na głowie, udało się go ocucić i opatrzyć ranę na głowie. Widział tylko jakiś cień szybko biegnący a potem dostał w łeb i tyle.
Gdy opatrywaliście krasnala kryptą wstrząsnął kolejny huk eksplozji, z sufitu posypały się odłamki skał zatrzęsła się ziemia obok Was a wnętrze krypty nagle rozbłysło szybko poruszającym się w waszą stronę ogniem. Potykając się i niosąc to wlekąc krasnala rzuciliście się w stronę kraty wyjściowej i praktycznie w ostatniej chwili wybiegliście z krypty rzucając się jak najdalej od drzwi, na plecach poczuliście falę gorąca instynktownie zakrywając głowy.
Wybuch był w środku krypty, wejście do krypty jest w części zawalone i spomiędzy kamieni wystaję czyjaś ręka, po rozejrzeniu się wśród was brakuje Kiliana, jego brat osmalony na twarzy i z poparzonymi dłońmi, padł na kolana obok wejścia i zaczął odrzucać zalegające je kamienie aby uwolnić brata.
Kederh radzi aby jak najszybciej udać się do Rady trzeba ich o wszystkim powiadomić.

Wątek tech:
Ktoś pomaga odkopać ciało czy idziecie do Rady po pomoc, niech ktoś zadecyduje co i jak.

: 04 października 2012, 08:54
autor: morgliht
Amras dotyka rekę Kiliana starając się sprawdzić czy jeszcze żyw, jak jest żywy to stara się sojusznika odkopać jak nie zywy to pedzi do rady.

: 04 października 2012, 10:23
autor: Araven
Także pomagam w odkopywaniu, dopiero jak stwierdzimy czy żyje zawiadomimy krasnoludy o ile sami tu nie pzryjdą wcześniej.

: 04 października 2012, 10:32
autor: 8art
Elf tez pomoze odkopac biedaka spod sterty gruzu.

: 04 października 2012, 11:54
autor: mordimer00
Barrak-Var, Twierdza.

Odkopaliście ciało Kiliana, Kelron prosił aby kogoś sprowadzić do pomocy w wyciągnięciu brata na górę. Wchodząc na górę spotkaliście kilkunastu zbiegających w dół strażników, po szybkiej wymianie zdań z Kederhem ruszyli na dół przyglądając się Wam z posępnymi minami.
Na górze widać wielkie poruszenie, zebrał się tu spory tłum krasnali a w Waszą stronę wyszedł jeden z członków Rady. Poprosił o rozmowę na boku, od tłumu odgrodzili Was strażnicy a Starszy Rady odezwał się:
"Co tam się stało w tej krypcie, czy możecie mi powiedzieć co tu się dzieje? Mamy zgłoszenia z całej Twierdzy, doszło do kilku niewyjaśnionych zgonów dwóch członków Rady i ich rodzin, nie żyję także dowódca Gwardii Miejskiej jak i kilku zamożnych kupców, wybuchły pożary w dwóch magazynach w porcie i kilku domostwach w mieście, dodatkowo jeszcze te dwa wybuchy. A a oprócz tego jak to zwykle bywa kilka osób zginęło w porcie ale to nie były krasnoludy tylko w większości przyjezdni. A wszystko jakoś dziwnie zbiegło się z Waszym przyjazdem. Jeśli coś ukrywacie to lepiej przestańcie"


Wątek tech:
Oj nieciekawie się robi:-)

: 05 października 2012, 13:21
autor: morgliht
Od początku mówilismy że sprawa zaginionego artefaktu jest bardzo ważna, Arcykapłanowie Gotamgora powierzyli nam zadanie odnalezienia artefaktu, aby on powrócił w należne miejsce, ale jak widać ten potężny przedmiot chce posiąść jeszcze ktoś inny.

: 08 października 2012, 10:36
autor: mordimer00
Barrak-Var, Twierdza.

"Artefakt-rzekł zdziwiony krasnolud-była mowa o dawno straconym skarbie i Hergarze Rudobrodym a nie o artefakcie jakimś, coś mi się zdaję, że coś kręcicie moście elfie"
W sukurs Amrasowi i jego niefortunnej wypowiedzi przyszedł Aalmangar i Kether którzy szybko wszystko wytłumaczyli, wezwano Was przed Radę Starszych i tam opowiedzieliście co stało się w krypcie. Ciało Kiliana zostało pochowane po odpowiednich obrządkach w świątyni, obaj bracia są żądni zemsty.
Wróciliście do Waszej komnaty i co dalej?

Wątek tech:
Płytka przepadła, wróg Was wyprzedził, krasnale zaczynają być nieufni do Was. Coś dalej robicie?

: 08 października 2012, 13:20
autor: Araven
Zacne krasnoludy, nie mamy nic wspólnego z owym napadem, ratowaliśmy naszego przewodnika Kiliana, próbowaliśmy znaleźć napastników i ująć ale zbiegli. Po analizie śladów upewnicie się, że to nie nasza sprawka. Też chcemy ująć i ukarac tych zbrodniarzy kimkolwiek są, powinniśmy współpracować.

Techniczny:
Liczę, na rozsądek krasnoludów i to, że zbadają ślady napaści nim nas wytłuką w słusznym gniewie.

: 08 października 2012, 14:18
autor: morgliht
Dla jednych artefaktem jest potężny miecz dla innych płytka stanowiąca mapę do skarbu. Tak czy inaczej kapłani Gotamgora pobłogosłąwili naszą wyprawę dając nam nie tylko wpsarcie duchowe ale i potężnych wojów do pomocy.

: 09 października 2012, 09:05
autor: mordimer00
Barrak-Var, Twierdza.

Zamknięto bramy Twierdzy, godzinę spędziliście w krypcie opowiadając co się tam stało kilku członkom Rady i nowo wybranemu dowódcy Gwardii Miejskiej.
Gdy wróciliście do swojej komnaty przybył jeden z marynarzy z Waszego statku mówiąc, że kapitan wzywa Was do siebie możliwie jak najszybciej.
W porcie widać ślady pożarów, wszędzie kręci się straż pod bronią, na Waszym statku widać wszystkich marynarzy pod bronią, okazuję się, że w południe pod pokładem wybuch pożar, który uszkodził mechanizm umożliwiający latanie, kapitan mówi, że statek da radę płynąć a od biedy naprawę można zrobić w czasie rejsu, prosi Was o zejście na dół pod pokład.
Oględziny w miejscu pożaru ujawniają zwłoki dwóch obsługujących te urządzenie magów, na ich poczerniałych od żaru ciałach widać ślady obrażeń, poderżnięte gardła, oprócz ich ciał jest jeszcze jedno (całe zwęglone, ale znajdujecie przy nim amulet, kilka sztyletów i gwiazdek oraz dwie szable) ciało jest zwęglone i nie nadaję się do rozpoznania.

Watek tech:
Aby naprawić mechanizm potrzebna jest pomoc krasnali i ich magów oraz cieśli.
Gracie jeszcze czy nie? Bo nie wiem co dalej robicie?

: 09 października 2012, 10:44
autor: Araven
Uważam, że powinniśmy tu nieco zostać, może śledztwo krasnoludów coś wyjaśni, w tym czasie spróbujcie naparawić statek kapitanie. Możemy poprosić krasnoludy o pomoc, ale nie wiem czy jej udzielą, chyba nas podejrzewają, co tu się do cholery wyprawia na Oriaka, takie zabójstwa i podpalenie uniemożliwiają normalny handel. A handel to źródło bogactw i rozwoju, no tak widze po waszych minach, że nie macie ochoty słuchać moich wywodów o handlu... Obejrzmy więc tego truposza, może zachowały się jakieś zanaki na amulecie albo broni, coś co pozwoli uchwycić jakiś trop.

: 09 października 2012, 13:53
autor: morgliht
Amras przyględa się ciału. Po dokładnym obejrzeniu pyta się kapitana ile potrwa naprawa i ile potrwa podróż na Orkus Wielki. Następnie udaje się do kapinatu i stara się dowiedzieć czy jakie statki wypłynęły w ostatnim dniu. Następnie dowiaduje się czy jakieś statki nie wypływają na Orkus Wielki ( następne tabliczka ), i pyta się ile potrwa podróż na Orkus Wielki. jeśli naprawa+czas przelotu > statek i czas przepłynięcie to zaproponuje płynięcie statkiem, jeśli =< to będzie trzeba poczekać i rozejrzeć się po okolicy i może coś wyjaśni ślectwo.

: 09 października 2012, 16:07
autor: mordimer00
Barrak-Var, Port.

Oględziny ciała nie za wiele się zdały, jest zwęglone prawie, widać, że ten ktoś najmocniej ucierpiał w tym pożarze a może wybuchu. Ma około 180.
Amulet (po zbadaniu) nie ma żadnych inicjałów, inskrypcji, czy ukrytych schowków (ma natomiast 59 PM). Przy ciele 5 gwiazdek i 5 sztyletów, poczerniałych ale nie stopionych (bardzo dobrej jakości wykonanie), dodatkowo 25sztuk złota, oraz dziwnie wyglądający cylinder, bardzo poczerniały od ognia, (po otwarciu) znajdujecie w nim pergamin na którym widnieje napis w języku orków:
"Następny purpurowy, w razie kłopotów zielony".
Amras w porcie dowiedział się, że z portu wczoraj wypłynęło 23 statki (wszystkie handlowe) i większość to statki Gildii Kupieckiej z tej wyspy, popłynęły na ciąg wysp Gutum-guru.
Dzisiaj wypłynęło póki co 12 statków w tym dwa na Orkus Wielki "Latający Jeleń" i "Płochliwa".
Przy dobrych wiatrach i sprzyjającej pogodzie jakieś 20-25 dni normalnej żeglugi, Waszym statkiem i w locie to jakieś 10-12 dni jeśli nie traficie na sztormy albo burze.
Kapitan nie ma pojęcia ile potrwa naprawa, uzyskaliście natomiast pomoc od krasnali w postaci trzech magów i 5 cieśli, którzy mają pomóc przy naprawie statku.

: 10 października 2012, 11:42
autor: Araven
Da się stwierdzic jakiej był rasy? Ciekawe co to za osobnik, wyposazenie jak skrytobójca do tego potencjal magiczny, hm czyżby to on stał za tą czarna magia jakiej użyto ostatnio u krasnoludów, co myślicie towarzysze zaangażujemy sie w śledztwo czy szukamy jakiegoś statku?

: 10 października 2012, 13:48
autor: 8art
Watek techniczny

Popytam czy slowa w lisciku jaki znalezlismy maja sie jakos plytek. Moze krasnoludy tez nazywaly je kolorami. Moze beda w stanie okreslic ktora plytka jak sie nazywa i wtedy bedziemy mogli byc o krok przed nimi.

Sztyletami doskonalej roboty chetnie sie zaopiekuje. W sumie to jedyna bron jakiej uzywam.