PBF - Ścigając samego siebie

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 lipca 2014, 18:57

Międzystanówka I-15 na południe od Primm

Pilnowali z oddali przez parę ukrytych za wrakiem towarzyszy, dwaj wyznaczeni do roli zwiadowców mężczyźni podeszli ostrożnie do posterunku policji. Niski budyneczek o płaskim dachu sprawiał względnie dobre wrażenie, chociaż jego zakratowane okna zostały dawno temu skrupulatnie zamurowane, zapewne z zamiarem przeistoczenia tego miejsca w miniaturową twierdzę. Wędrując międzystanową kilka dni wcześniej w towarzystwie kupieckiej karawany, Gottschalk miał sposobność zajrzeć do wnętrza posterunku i nie znalazł tam niczego ciekawego poza parą kompletnie popsutych służbowych terminali, pustych butelek i pudełek po jedzeniu pozostawionych przez urządzających w tym miejscu regularnie popasy przejezdnych oraz innych nic nie wartych śmieci.

Niemal całkowicie zżarte przez rdzę radiowozy zostały dawno temu doszczętnie okradzione, a czego nie dało się z nich wyszabrować, to bez cienia żenady zniszczono. Opierający o biodro kolbę M16 Venkmen przyjrzał się samochodom pobieżnie, nie dostrzegając w nich niczego, co mogło go zainteresować.

Wzrok ociekającego potem i ciężko dyszącego albinosa pobiegł ku zamurowanym oknom budynku, zatrzymał się na uchylonych drzwiach, kołysanych leciutkimi podmuchami gorącego wiatru w rytm piskliwego dźwięku.
Na zewnątrz nie widać niczego ciekawego - zaglądacie do środka?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 27 lipca 2014, 19:47

- Ty, wiesz, a po jakoego chuj my liżemy duspsko RNK. Patrz kurwa, w Goodsprings jest szeryf-kowboj, który zlecił nam to całe bagno. Zamiast zapierdalać jak przydupasy za koleżką jarającym szlugaresy, może lepeiej byłoby wziąść Sekuritrona na serwis i sprawdzić mu dane. A tak kurwa to w ogóle to kurewsko mi zimno. Czujesz? Tobie Flanagan też tak picno. Ja jebię, kurwa no w chuj zimnicki

Chudzielec leżał na ziemi, gadał bez przerwy, nawet pomimo próśb Flanagana aby się w końcu zamknął i nie zaprzątał sobie specjalnie uwagi osłanianiem towarzyszy, szczególnie, że z tek odległości widział tylko mgliste zarysy dwóch postaci, które brał za Albinosa i Ojczulka tylko dlatego, że wiedział, że to oni. Gdyby jednak postawić między nimi choćby i samego szpona, to za cholere by się nie zorientował, że coś jest nie tak.

Zresztą co innego przykuwało uwagę Simpsona. Dłonie gościa telepały się tak mocno, że trudno było mówić, aby mógł robić cokolwiek, nie wspominając już o ewentualnym strzelaniu. Nawet leżący obok blondyn w końcu spojrzał się zaniepokojony na Simpsona:

- Co ci jest Bart?

- Niiic kurwa. Ziimno mii w chuj. Musze se działke przyjebać chyba. Rzygać mi się chce i łeb mnie boli. Niie masz jakiegoś jeta na zbyciu kolego, bo mniie zaraz diiablii wezmą jak niie strzele sobie odlociiku. Naprawde niie masz? Kuuuurwa niie żartuj. Flanagan weź coś skołuj, proszę Cię. Kurwa zrobię dla Ciiebiie wszystko. Poważnie mówiie wszystko. Co tylko zechcesz. Tylko weź mniie poratuj koksiikiiem.

Wątek techniczny

Ups! Choroba nie wybiera. Że też teraz musiało Simpsona zebrać na mały głodzik... Lodzika za koksika?;)
Ostatnio zmieniony 27 lipca 2014, 19:53 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 27 lipca 2014, 19:50

Bart coś ty brał ostatnio, tu jest kurewsko gorąco, a nie zimno. I jestem Flanagan, John nie Vemknen. :o

Masz trochę racji, trzeba tego robota z Goodsprings przesłuchać nim go ktoś rozpieprzy. Ale musimy załatwić pomoc dla Goodsprings, a na blokadzie mogą stać cwaniaki co nas załatwili amnezją.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 27 lipca 2014, 19:55

- Nnno właśnie niic niie brałem Flanagan... Masz coś na zbyciu, mogę cii gałę strzeliić... Tylko skołuj coś bo oszaleję...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 27 lipca 2014, 20:22

Nic nie mam. Nie zagaduj mnie mamy, tamtych osłaniać.
Lukam przez lunetę co u naszych czujek.
Ostatnio zmieniony 27 lipca 2014, 20:27 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 27 lipca 2014, 20:39

- Kurwa, proszę Cie Flanagan. Musze coś wziąść. - nie przestawał się trząść Simpson, a jego stan zaczynał się pogarszać. Zbladł jeszcze bardziej, białka oczu zrobiły się czerwone, tak jakby Bart płakał od dłuższego czasu nie

W istocie po chwili mężczyzna wybuchł głośnym, histerycznym płaczem, próbując bez ładu i składu cosś powiedzieć kiedy nie zanosił się głośnym szlochem.
Płacz zamienił się w ryk, jakby Simpsona żywcem obdzierano ze skóry, a chwilę zaczęł się tarzać w piasku pustyni, wzniecając tumany kurzu.

W pewnym momencie Chudzielec wyrwał zza paska Glocka i "wymierzył" we Flanagana (sam cel miał cholerne wątpliwości co do tego, czy Bart trafiłby nawet w niebo, bo lufa Glocka, kierowana roztrzęsionymi rękoma furiata omiatała wszystko z wyjątkiem samego celu):

- Kurwa!!! Dawaj prochy bo Cie odstrzelę!!!


Wątek techniczny

Nie ma MG, to staram się trzymać jakoś poziom akcji;)