PBF - Los Najemnika

Goldwin
Reactions:
Posty: 645
Rejestracja: 08 kwietnia 2009, 19:36

Post autor: Goldwin » 02 września 2012, 23:34

Krasnolud uważnie przysłuchiwał się wymianie zdań i nowym wieściom.

- Skoro czuć od nich Władcami, może warto ich jakoś wybadać a przynajmniej nań uważać. Być może jest coś w plotkach o porwaniu Lorda i o czymś czego jeszcze nie wiemy...

Po przybyciu do obozowiska nieznajomych uważnie przyglądał się nowo poznanej grupie widzianej w katakumbach. Coś mu się w nich nie podobało.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 03 września 2012, 07:23

Radagast postanowił nie cackać się z nowo przybyłymi.

- Gadać coście za jedni! Podszywacie się pod Żelaznych! To już wiemy. Udało się wam wejść bo przynieśliście truchło pajęczaka! Strzelacie wszędzie oczyma, jak typowi złodzieje! I na dodatek śmierdzicie "władcami"!
- Radagast po kolej wymieniał zarzuty przyglądając się reakcji nowo przybyłych.

- Macie minutę na wyjaśnienia. Inaczej przybycie tutaj będzie dla was ostatnią rzeczą w życiu.

Wątek techniczny:
Radagast jest gotowy do walki. Stoi ze strzałą nasadzoną na cięciwę łuku. Jeżeli obcy zrobią jakiś podejrzany ruch to bez ceregieli atakuje.

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 03 września 2012, 10:32

Na dźwięk słów Radagasta Amras założył strzałę na cięciwę i bacznie lustrował obcych jak i teren dookoła. Na pierwsze oznaki wrogości strzelę ostrzegawczo w ich szefa, ręka albo noga będzie dobrym celem. Przecież nie przyszliśmy ich tutaj mordować:-)
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 03 września 2012, 11:20

Chcemy walczyć o wolną Waluzję, ty zaś mieszańcu obraziłeś nas i zapłacisz za to krwią, jesteśmy Żelazni i żelazem płacimy za zniewagę. trzech z waszych wrogów ma kusze, pozostałych pięciu broń ręczną.
W nich bij pada komenda.

I starcie:
Jako pierwszy działa Grodarth, posyła bełt ze swej zabójczej ciężkiej kuszy, trafia w serce, wróg z kusza umiera.
Jako drugi strzela Amras, posyła dwie strzały ze swego Elfickiego łuku, pierwsza strzała chybiła, ale druga zraniła kolejnego kusznika.

Ataki Galadriona, rycerz uderza 2 razy mieczem w topornika przed nim, rani go tylko.

Kusznik Venah, unosi swą dwustronną kuszę i posyła dwa bełty, jeden celny rani wrażego kusznika.

Tan Vader, atakuje dwiema szablami, pierwszy cios pudłuje, drugi jest zbyt słaby by zadać rany.

Strzela Radagast, jeden dobrze mierzony strzał, eliminuje kusznika jakiego zranił Amras.

Teraz Najemnicy:
W stronę Amrasa rusza najemnik z mieczem, Amras wyciąga swoje miecze, elfi szermierz odbił wraże ostrze.
Na Vadera uderza kolejny najemnik, Uruk także odbija wrogie ostrze,
Galadriona też nie dostali.
Atak na Grodartha, który ma już dwuręczny młot, cios jest za słaby by zranić krasnoluda.
Wódz próbuje atakuje Bilba, pchnięcie miecza zadaje Niziołkowi 2 rany, Bilbo cofa się nieco i strzela z kusz samorepetujących jakie ma w dłoniach, jeden z bełtów rani szefa najemników.



II starcie:
Jako pierwszy działa Grodarth, wznosi do ciosu swój młot i atakuje w Furii, dopada kusznika jakiego zranił poprzednio Venah i go zabija. Drugim ciosem młota trafia wojownika z toporem, raniąc go.
Jako drugi atakuje Amras, dwa elfickie miecze kreślą mordercze kręgi, pierwszy cios Elfa pozbawia przytomności najemnika jaki zaatakował Amrasa wcześniej, drugi cios został skierowany w wodza najmitów, zadając mu dwie rany, ten ledwo zipie.
Ataki Galadriona, rycerz uderza 2 razy mieczem w topornika przed nim, eliminuje go.
Kusznik Venah, unosi swą dwustronną kuszę i posyła bełt, powala wojownika jakiego ranił krasnolud, potem Venah przesuwa się w stronę widza najemników.
Vader, dwoma celnymi cięciami rozbarja kolejnego wroga, stosując przystawienie.
Radagast mierząc do niego z łuku wzywa wodza Żelaznych do poddania, Venah i Bilbo mierzą w stronę wodza najmitów, pozostali awanturnicy osaczają go, ten się poddaje, jego ludzie są porąbani i powystrzelani.

Co robicie?


Techniczny:
Strzał do szefa nie był możliwy w pierwszym starciu, goście zaczęli ostro i bez pardonu walczyć. Bilbo odniósł 2 rany na 4 mozliwe do utraty przytomności. Pozostali wyszli cało.
Ostatnio zmieniony 03 września 2012, 11:47 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 03 września 2012, 11:35

- Poddajcie sie! - krzyknal Vader, choc bez jakiejkolwiek nadzieji, ze usluchaja. Slugi Wladcy pewno beda walczyc do konca.

Watek techniczny

Jesli beda nadal walczyc to choc jednego z nich star sie "przycisnac do muru", przylozyc szable do gardla, lub cos w tym stylu.

Jesli sie poddadza, aresztujemy ich i sprawdzam dokladnie zrodlo aury wladcow.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 03 września 2012, 11:45

Techniczny:
Tan Vader wziął jednego jeńca, jeden jest nieprzytomny po ciosie Amrasa jaki go tylko ogłuszył by mieć kogo przesłuchać. Szef najemników ma 3 rany na 4 możliwe nim straci przytomność, cięzko ranny ale żyje. Czyli macie trzech żywych i przytomnych, jeden żywy ale wymaga leczenia - jest teraz nie przytomny i 4-ech zabitych.

Tym razem wpływ był bardziej subtelny, oni działali z własnej woli za kasę, po groźbach tortur wyznali, że mieli za zadanie zdobyć zaufanie Ruchu oporu i zlikwidować Lorda Herreka. Na przesłuchaniach minęła wam reszta dnia.

Przekazujecie jeńców Herrekowi? oraz informujecie go o ich zadaniu, jakim była jego likwidacja?

Następnego dnia macie ruszyć do Przedpiekla, realizujecie to?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: