PBF - Czas wichrów, czas ognia
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Barrak-Var, Wasza komnata.
Po bezowocnych poszukiwaniach krasnoluda Fadriga i tajemniczej płytki, które zajęły Wam praktycznie cały dzień, w końcu udaliście się na spoczynek. Przy posiłku i kilku dzbanach grzanego wina doszliście do porozumienie, że najlepszym rozwiązaniem będzie wizyta w świątyni i w kryptach.
Rankiem po śniadaniu (około 30minut) ruszyliście w stronę świątyni. Przechodziliście przez korytarze prowadzące w głębi skały do kaplicy Gotam-Gorra, gdy nagle poczuliście, że skała wokół Was zadrżała, z korytarzy posypały się małe lub większe odłamki a po chwili doszedł do Waszych uszu potężny huk eksplozji.
Po krótkiej chwili większa część krasnoludów którzy znajdowali się obok Was ruszyła biegiem w różne strony a Wasz przewodnik przyspieszył kroku w stronę świątyni popędzając Was.
Od mijanych krasnali dowiedzieliście się, że w nowo otwartym korytarzu nastąpiła eksplozja gazów i podobno zawaliło się kilka korytarzy.
Po kilku minutach dotarliście w końcu do świątyni czyli ogromnej jaskini w której z sufitu zwisają stalaktyty, na samym końcu jaskini stoi ogromny symbol Gotam-Gora, a z jego obydwu stron w skale umieszczone są drzwi, w tym momencie panuje wielkie poruszenie, na środek wnoszone są stoły i ławy, na dużych paleniskach wstawione są kotły z gotującą się wodą, wygląda to jakby przygotowywali się do przyjęcia rannych.
W ścianach świątyni widzicie też inne drzwi.
Wątek tech:
Przepraszam za nieobecność ale w pracy miałem rzeźnię niesamowitą:-)
Po bezowocnych poszukiwaniach krasnoluda Fadriga i tajemniczej płytki, które zajęły Wam praktycznie cały dzień, w końcu udaliście się na spoczynek. Przy posiłku i kilku dzbanach grzanego wina doszliście do porozumienie, że najlepszym rozwiązaniem będzie wizyta w świątyni i w kryptach.
Rankiem po śniadaniu (około 30minut) ruszyliście w stronę świątyni. Przechodziliście przez korytarze prowadzące w głębi skały do kaplicy Gotam-Gorra, gdy nagle poczuliście, że skała wokół Was zadrżała, z korytarzy posypały się małe lub większe odłamki a po chwili doszedł do Waszych uszu potężny huk eksplozji.
Po krótkiej chwili większa część krasnoludów którzy znajdowali się obok Was ruszyła biegiem w różne strony a Wasz przewodnik przyspieszył kroku w stronę świątyni popędzając Was.
Od mijanych krasnali dowiedzieliście się, że w nowo otwartym korytarzu nastąpiła eksplozja gazów i podobno zawaliło się kilka korytarzy.
Po kilku minutach dotarliście w końcu do świątyni czyli ogromnej jaskini w której z sufitu zwisają stalaktyty, na samym końcu jaskini stoi ogromny symbol Gotam-Gora, a z jego obydwu stron w skale umieszczone są drzwi, w tym momencie panuje wielkie poruszenie, na środek wnoszone są stoły i ławy, na dużych paleniskach wstawione są kotły z gotującą się wodą, wygląda to jakby przygotowywali się do przyjęcia rannych.
W ścianach świątyni widzicie też inne drzwi.
Wątek tech:
Przepraszam za nieobecność ale w pracy miałem rzeźnię niesamowitą:-)
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Barrak-Var, świątynia Gotam-gora.
Przewodnik ruszył w poszukiwaniu Starszego kapłana, po chwili do świątyni wjechały dwa wozy ciągnięte przez kuce, na wozach widać kilkunastu rannych krasnoludów, niektórzy strasznie poparzeni a prawie wszyscy noszą ślady przygniecenia przez skały.
Do wozów ruszyli kapłani i kapłanki niosąc pomoc rannym, niektórych przenoszono z wozów do jednych z drzwi w ścianie po prawej.
Wasz przewodnik wrócił prosząc abyście udali się z nim.
Udaliście się za ołtarz do drzwi po prawej, tam prostym korytarzem weszliście w drugie drzwi po lewej, znaleźliście się w dość dużej komnacie urządzonej skromnie ale z gustem, stoi tam stół za nim jedno wygodne krzesło, kilka kufrów (zamkniętych), na ścianie widać pięknie namalowany symbol Gotam-Gora z wbudowanym w niego dużym błękitnym szafirze. Na obydwu ścianach stoją regały na których znajdują się dziesiątki ksiąg.
Po kilku minutach oczekiwania do komnaty weszła krasnoludka około 150cm wzrostu, o blond włosach spiętych w kucyk z delikatnie zdobionym diademem na głowie ze znakiem Gotam-Gora na środku, ubrana w białe szaty obszyte złotą nicią.
"Witam Was i przepraszam za to iżeście czekać musieli ale był wybuch w jednym ze starych korytarzy otwartych na nowo i wielu rannych mamy, tedy im najpierw pomoc była potrzebna, słyszałam, że macie jakiś problem słucham więc, czym można Wam pomóc"
Elf rozejrzał się wśród towarzyszy i zaczął opowiadać o tym co ich tu przywiodło, po kilkunastu minutach wreszcie skończył.
Kapłanka wyraziła zgodę na przejrzenie ksiąg i odwiedzenie krypt, pod warunkiem, że będziecie przestrzegać świętych praw obowiązujących w tej świątyni jak i w mieście. Przewodnik zna drogę.
Wątek tech:
Jakieś pytania? Inne sprawy które Was nurtują?Od jutra zaczynamy pełną parą sesję
Przewodnik ruszył w poszukiwaniu Starszego kapłana, po chwili do świątyni wjechały dwa wozy ciągnięte przez kuce, na wozach widać kilkunastu rannych krasnoludów, niektórzy strasznie poparzeni a prawie wszyscy noszą ślady przygniecenia przez skały.
Do wozów ruszyli kapłani i kapłanki niosąc pomoc rannym, niektórych przenoszono z wozów do jednych z drzwi w ścianie po prawej.
Wasz przewodnik wrócił prosząc abyście udali się z nim.
Udaliście się za ołtarz do drzwi po prawej, tam prostym korytarzem weszliście w drugie drzwi po lewej, znaleźliście się w dość dużej komnacie urządzonej skromnie ale z gustem, stoi tam stół za nim jedno wygodne krzesło, kilka kufrów (zamkniętych), na ścianie widać pięknie namalowany symbol Gotam-Gora z wbudowanym w niego dużym błękitnym szafirze. Na obydwu ścianach stoją regały na których znajdują się dziesiątki ksiąg.
Po kilku minutach oczekiwania do komnaty weszła krasnoludka około 150cm wzrostu, o blond włosach spiętych w kucyk z delikatnie zdobionym diademem na głowie ze znakiem Gotam-Gora na środku, ubrana w białe szaty obszyte złotą nicią.
"Witam Was i przepraszam za to iżeście czekać musieli ale był wybuch w jednym ze starych korytarzy otwartych na nowo i wielu rannych mamy, tedy im najpierw pomoc była potrzebna, słyszałam, że macie jakiś problem słucham więc, czym można Wam pomóc"
Elf rozejrzał się wśród towarzyszy i zaczął opowiadać o tym co ich tu przywiodło, po kilkunastu minutach wreszcie skończył.
Kapłanka wyraziła zgodę na przejrzenie ksiąg i odwiedzenie krypt, pod warunkiem, że będziecie przestrzegać świętych praw obowiązujących w tej świątyni jak i w mieście. Przewodnik zna drogę.
Wątek tech:
Jakieś pytania? Inne sprawy które Was nurtują?Od jutra zaczynamy pełną parą sesję
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."
-
mordimer00
- Reactions:
- Posty: 2226
- Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44
Barrak-Var, świątynia Gotam-gora.
Na Wasze pytanie kapłanka odwróciła się i rzekła:
"Toć to przecież w korytarzu północnym a nie w świątyni się skały zawaliły ponoć od gazów zebranych w jednej z nisz, a nie u nas w świątyni ten wybuch. Co jakiś czas się zdarzają ale nigdy jeszcze aż na taką skale, będzie ze dwa takie wypadki do roku.
Co do Waszej prośby dam Wam do pomocy młodego ucznia Kederh ma na imię on zajmuję się porządkowaniem ksiąg i przepisywaniem starych ksiąg on z Wami pójdzie i pomoże Wam"
Po chwili do celi kapłanki wszedł młody kras
Na Wasze pytanie kapłanka odwróciła się i rzekła:
"Toć to przecież w korytarzu północnym a nie w świątyni się skały zawaliły ponoć od gazów zebranych w jednej z nisz, a nie u nas w świątyni ten wybuch. Co jakiś czas się zdarzają ale nigdy jeszcze aż na taką skale, będzie ze dwa takie wypadki do roku.
Co do Waszej prośby dam Wam do pomocy młodego ucznia Kederh ma na imię on zajmuję się porządkowaniem ksiąg i przepisywaniem starych ksiąg on z Wami pójdzie i pomoże Wam"
Po chwili do celi kapłanki wszedł młody kras