Oficerska sala treningowa, 499.815.M41
Usatysfakcjonowany niechętną zgodą kapitana, Christo cofnął się jeszcze o kilka kroków, a potem opuścił ku podłodze klatki ćwiczebne ostrze.
- Deaktywacja trybu bojowego - rzucił w przestrzeń ringu, ku zauważalnemu rozczarowaniu większości gapiów - Proszę przyjąć wyrazy mego uznania dla pańskiego kunsztu we władaniu białą bronią, panie Blackthorne. Moglibyśmy się pojedynkować przez następne godziny, a pewnie do końca sparingu nie zdołałbym sforsować pańskiej obrony. Być może następnym razem będę miał więcej szczęścia.
Konstrukcja ćwiczebnej klatki uniosła się w górę na hydraulicznych wysięgnikach uwalniając ze swego wnętrzu obu spoconych adwersarzy. Rapp oraz adiutant Morgana tylko czekali na tę chwilę, podchodząc do swych pryncypałów ze szklankami schłodzonego trunku oraz ręcznikami. Obaj odebrali od przełożonych ich broń, po czym wycofali się na odpowiednią odległość unikając jednocześnie wzajemnego kontaktu.
- Jeśli nie ma pan nic przeciwko, chciałbym wyrazić pewną sugestię - powiedział seneszal wycierając jednocześnie ręcznikiem kark - Po pierwsze, spora część załogi wciąż gubi się w domysłach w temacie naszego starcia z rajderem. Myślę, że nie od rzeczy byłoby wygłoszenie jakiejś podniosłej mowy przez system interkomów, aby przekazać wszystkim radosną wieść. Było nie było, to nasze pierwsze zwycięstwo od ponad pół roku i warto poprawić załodze samopoczucie dobrze dobraną pochwałą.
Barca upił łyczek owocowego koktajlu i podjął dalszy wywód nie czekając na potwierdzenie słuchającego go w milczeniu dziedzica.
- Po drugie, proponuję wysłać czym prędzej na Footfall astropatyczny przekaz o naszym zwycięstwie nad piratami. Strefa skokowa Paszczy to bardzo wrażliwe strategicznie miejsce, piraci są tutaj znienawidzeni, bo często żerują na cywilnych konwojach. Taka wiadomość, połączona z ostrzeżeniem przed niedobitkami, może w wyjątkowo pozytywny sposób zaanonsować nasze przybycie do stacji.
- Ostrzeżenie przed niedobitkami? - Blackthorne uniósł znacząco brew i Christo pojął od razu znaczenie tego wyrazu twarzy.
- Nie ma większego znaczenia, że był to jeden rajder, a nie eskadra - odpowiedział wzruszając ramionami - Nie informujmy wcale, ilu ich było. Rozgromiliśmy przyczajonych w zasadzce piratów, ale niektórzy przeżyli i mogą stwarzać potencjalne zagrożenie. Tyle wystarczy, by w Footfall poszła wieść, że nadciąga dziedzic Gwarancji, z którym należy się liczyć. Proponuję jak najszybciej zacząć zbijać kapitał na swej reputacji, w Ekspansji może on zaważyć na naszej przyszłości.
Ze względu na wysokie wyniki rzutów w sparingu uznałem, że żaden z nas nie wygrał, więc pojedynek pozostanie nierozstrzygnięty (aczkolwiek seneszal zasugerował w ewidentnie ironiczny sposób, że kapitan nie miał szans go pokonać). Wpis to retrospekcja, albowiem akcja już się posunęła do przodu, niemniej jednak myślę, że nadal warto rozważyć opcję astropatycznego przekazu dla chóru w Footfall. Jeszcze tam nie wylądowaliśmy, więc jeśli MG się zgodzi, a kapitan oczywiście zechce, mamy czas, by uznać ów przekaz za wykonany. BTW, jak właściwie nazywa się nasz nowy astropata?