Też się przychylę do zdania Lighstorma. Generalnie to, co się dzieje jest także od Ciebie zależne, Suriel. I jeśli nie wykorzystujesz pełnego potencjału postaci w sposób sprytny i sensowny to nie wiń nas, że gramy tak jak chcemy, tylko może zmień coś we własnym warsztacie?
Jakbym grał postacią polityczną czy społeczną, to wątek główny nijak nie przeszkadzałby mi w realizowaniu własnych celów. Podejrzewam, że nawet rozegrałbym go tak, by mi pomagał. Ale nie chciałem tak grać. Mam dużo frajdy z grania postacią, która ma bardzo ograniczone możliwości działania, właśnie dlatego, że w moim przekonaniu jest to trudniejsze. Przynajmniej sam to tak odczuwam...
Wiesz, musisz założyć, że Horacy jak dotąd nie okazał się specjalnie sprytny. A wszyscy Starsi dookoła są sprytniejsi od niego. Dlatego uważam, że jeśli nie umiesz grać tak, by zmanipulować własną drużynę - to nie masz szans z BNami, prowadzącymi tą rozgrywkę. I dlatego stanie Ci się krzywda - a nie dlatego, że MG coś zablokuje. MG po prostu będzie jedynie konsekwentny i poprowadzi Starszych jak osoby piekielnie przebiegłe i inteligentne.
A na razie sama rozmowa telefoniczna stanowi problem. Więc może nie skacz na głębszą wodę, nim nie nauczysz się pływać?
Charleston by Night - techniczny
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Ehhh... masz chyba rację Sigilu. Przekonałeś mnie. Odpuszczę sobie wątki za wyjątkiem kruków żeby nie skakać na głęboką wodę.
Natomiast nie chciałbym żeby moje mniejsze ruchy w tym zakresie sprawią że koteria nie dostanie niezbędnych info i przez to polegnie.
Natomiast nie chciałbym żeby moje mniejsze ruchy w tym zakresie sprawią że koteria nie dostanie niezbędnych info i przez to polegnie.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Frater_Terry
- Reactions:
- Posty: 352
- Rejestracja: 13 stycznia 2015, 12:19
Ekhem. Czy mogę zapytać dlaczego się zatrzymaliśmy? Nasz drogi Surielu, pogadajze z panią regent i miejmy już za sobą sprawę z telefonem. Najbardziej, ze Terryemu właśnie zaczęło trzaskać pod czaszka i chciałbym się tym zająć. Ale w tym celu musi się zacząć rozmowa. Skoro panna Horace odebrała telefon, jednocześnie radosnie rozpoznając rozmówcę, niechaj ia kontynuuje. Gdyż podejrzanym będzie dla regentki jak nagle zacznie rozmawiać z zastepem kainitow.
-
Frater_Terry
- Reactions:
- Posty: 352
- Rejestracja: 13 stycznia 2015, 12:19
Ale to właśnie miałem na myśli pisząc o bandzie kainitow. To jest regent, jest sprytna. Zorientuje się jak będzie gadać z kilkoma spośródnas. Pozatym, jak dodalem, terry będzie w tym czasie zajęty. Plus, w takiej rozmowie przydałaby się wiedza o rozmówcy a tylko horacy ja posiada. Dlatego zwracam sie do ciebie, bo jesteś najlepszym kandydatem do poprowadzeniatej rozmowy.
-
lightstorm
- Reactions:
- Posty: 882
- Rejestracja: 25 października 2014, 09:40
Jako MG jestem przerażony, tym że jako gracze nie potraficie się dogadać w tak prostej sprawie jak rozmowa telefoniczna. Jestem na 2 tyg urlopie od soboty i do dziś byłem odcięty od neta. Wpadam na forum i widzę, że jest absolutna cisza. Nie chce wam się grać? Gdzie jest problem? Coś źle zrobiłem?
Jak nie, to proszę o jakieś wyjaśnienia.
I kończymy tą scenę. Zaraz napiszę posta, że wszyscy stoicie jak kołki przez 30 sekund i nikt nie wydusił żadnego słowa do słuchawki. Trudno, kolejna możliwość zdobycia informacji idzie do kosza. Wasz, problem nie mój.
Jak nie, to proszę o jakieś wyjaśnienia.
I kończymy tą scenę. Zaraz napiszę posta, że wszyscy stoicie jak kołki przez 30 sekund i nikt nie wydusił żadnego słowa do słuchawki. Trudno, kolejna możliwość zdobycia informacji idzie do kosza. Wasz, problem nie mój.
[center]To rule in blood is to rule in truth. Ventrue Clan Motto[/center]