No panowie gracze. Ja byłbym dalej za zasadzką i pojmaniem żywcem kapłana. Połączenie sił to jak nabicie się na patyk i powolne smażenie się jak kurczak na rożnie.
Dlatego proponuje zasadzkę przy jednej z kotlin, gdzie wetknie się zaostrzone kije, kaktusy czy włócznie, zwabi tam te małopludy i wytnie się co do nogi.
Dlatego proponuje zasadzkę przy jednej z kotlin, gdzie wetknie się zaostrzone kije, kaktusy czy włócznie, zwabi tam te małopludy i wytnie się co do nogi.