Strona 20 z 74
: 06 października 2012, 14:43
autor: 8art
Wątek techniczny
Sytuacja wygląda tak po pierwszej rundzie. Żółtki się kryją zaskoczeni oporem. Alt wybiega z budynku i wygląda, że będzie biec do Masha. Tuż za Mashem stoi Paul. Czarny i Hec w środku rozpierduchy w budynku.
Zakładam, że w drugiej rundzie pryskacie za Alt do wyjścia. Jeśli Kurani, Mash i Wilson zapewnią Wam trochę ognia, to powinno się udać. Pewno kilku z nich uda się w końcu strzelić, ale jak nie ma ryzyka to nie ma zabawy;)
Suburban stoi zaraz wyjściu, a jego drzwi zapewnią dodatkowe 5wb. Wiele to nie jest ale zawsze coś. Z Waszymi pancerzami to już całkiem nieźle. Można zza niego kontynuować ostrzał albo odpalić suva i spadać stąd. Możecie też wiać przez ulicę do budynku w którym stanowisko strzeleckie umościł sobie Kurani, albo oczywiście zrobić coś innego.
: 06 października 2012, 14:48
autor: Araven
Osłaniam wycofujących sie ogniem trzy pociskowe serie, bez brawury zimna precyzja. Staram sie osłaniać kolegów zwłaszcza Garcię, a potem zobaczymy co dalej.
: 06 października 2012, 19:12
autor: Keth
Stary biurowiec Microsoftu, 21/07/2020 1026hrs
Huk wystrzałów spotęgowany zarówno ciasnotą wnętrza biurowca jak i nie do końca dobrze skalibrowanym układem cyberaudio fiksera poraził zmysły Garcii piekielną kakofonią dźwięków. Walący się z nóg Azjaci, jakimś niezrozumiałym cudem zaskoczeni desperacką reakcją przybyszów, w ułamku chwili napełnili Latynosa nadzieją na wyniesienie głowy cało z szaleńczego pojedynku. Przedziurawiona pierwszymi kulami sportowa torba dymiła w miejscach, gdzie impet uderzenia pocisków dosłownie zwęglił jej syntetyczne tworzywo.
Nie przestając strzelać fikser cofał się krok za krokiem w stronę wyjścia z budynku, gotów przy pierwszej sposobności odwrócić się i puścić pędem do samochodu.
Wątek techniczny
Jeszcze jedna seria dla zniechęcenia przeciwnika, najlepiej w ruchu. Proponuję też przedostać się za przestrzeń o wąskich rozmiarach, a potem jednorazowo przetestować zasady ognia seryjnego, najlepiej we dwóch z Wilsonem. Przy szybkostrzelności 30 Vipera moglibyśmy wsadzić w strefę śmierci 60 pocisków na raz, a takiego zaporowego raczej łatwo nikt nie sforsuje!
Tak czy owak, odwrót do auta. Z otwartych drzwi jeszcze jedna seria... ale gdzie właściwie należy szukać Sary?
: 06 października 2012, 22:05
autor: 8art
Stary biurowiec Microsoftu, 21/07/2020 1026hrs
Garcia w panicznym strachu zareagował odruchowo. Cofając się szybko wcisnął cyngiel broni do oporu. Trzęsącą się od odrzutu ręką, trzymającą Vipera pokrył dwumetrowy kawałek budynku pomiędzy centralną recepcją, a boczną ścianką. W tej strefie kilku gości szykowało się do oddania strzału. Nie zrobili tego... Dziesięciomilimetrowe kule wypluwane z krótkiej lufy Vipera skutecznie zniechęciły zabójców od wystawiania nosa. Trzydzieści kul przemknęło z ponaddźwiekową szybkością przez hol, ścianki, ludzkie ciała, czyniąc swe dzieło zniszczenia. W rytmie serii fixer poczuł jakby ktoś dwukrotnie uderzył go młotem w klatkę, a potem poprawił w rękę. Aż zatoczył się do tyłu i od bólu promieniującego z ramienia, niemal wypuścił torbę, przerywając na ułamek sekundy ostrzał i próbując zrozumieć czy wciąż jeszcze żyje.
Czarny drąc się w niebogłosy i strzelając ledwo zgrywając szczerbinkę z muszką, widział jak drugi żółtek w płaszczu, ten który przed ułamkiem sekundy oddał dublet w czyimś kierunku nagle pada do tyłu, wydając jeszcze z siebie nieludzki charkot. Technik nie zastanawiał się nawet co się stało, tylko rzucił w slad za Alt, słusznie domyslając się, że być może przypileni do ziemi bandyci dadzą tak cenne ułamki sekundy na ucieczkę.
Wilson wypalił po raz kolejny, niemal będąc pewnym, że trafił swój cel i widząc jaką kopalnie hamburgerów otworzył Hec długą serią z Vipera. W duchu krzyczał, aby Garcia ruszył śladem Czarnego i Alt, zanim żółtki pokapują się i zaczną walić z czego tylko się dało. Wypuścił głośno powietrze widząc, jak fixer jakby słysząc jego niemy krzyk wystartował się do wyjścia najszybciej jak tylko potrafił. Wilson stał jeszcze przez sekundę szukając kolejnego celu, ale przeciwnicy najwyraźniej spuścili na chwilę z rezonu, woląc nie ryzykować nadzianie się na dziesięciomilimetrowe kule, które gęsto latały w starym budynku Microsoftu.
Wątek techniczny
Kolejność działań:
1. Gość w płaszczu
2. Kurani
3. Wilson
4. Garcia i Alt
5. Inni goście, ci którzy kryli się za ściankami
6. Mash
7. Czarny
W trybie fabularnym opisałem zdarzenia w innej kolejności, ale w rzeczywistości wszystko działo się w trakcie trzech sekund, więc w zasadzie róznice były rzędu dziesiątych sekundy.
Gość w płaszczu strzela dwa razy z pistoletu do Garcii, trafiając go w korpus, za 9 i 7 obrażeń, zniwelowanych do 2 (po jednym za strzał) Test zachowania przytomności ok, ale ból i tak jak cholera. W zasadzie było to ostatnie co zrobił, bo wybuchowy pocisk HEP z karabinu Kuraniego zrobił żółtkowi wielką dziurę w klacie. Pada jak długi.
Wilson trzystrzałową serią trafia jakiegoś delikwenta. Dwi kule wchodzą. Jedna w korpus, druga w lewą rękę. Niestety pancerz redukuje obrażenia do dwóch, choć gość chowa się i pewno w tej rundzie nic już nie zrobi. Solo ma jeszcze 34 kule w magazynku.
Alt wybiega na zewnątrz chaotycznie oddając dwa strzały ale bez skutku.
No i wkońcu zaporowa seria Heca. W strefie było 3 gości. Dwóch oberwało. Jeden zarobił 3 kulki, a drugi 2. Przeżyli tą kanonadę, ale można ich uważać za chwilowo niegroźnych. W magazynku Vipera pozostaje już tylko 7 kul
Jedynie jeden z gości strzela w stronę krawędziarzy. Trafia kogoś w prawą rękę. Rzucam k3 aby wylosować ofiarę. Zakładam, że strzla do najbliższych celów czyli Heca i Eugena. Pada znowu na fixera, który dostaje kolejną ranę.
Czarny wypala dwukrotnie. Raz celnie ale kombinacja pancerza i osłony okazuje się skuteczniejsza niż ołów.
Z grupki trzyma się jeszcze dobrze tylko jeden azjata. Reszta nie żyje albo krzyczy i nie wytyka nosa zza osłony.
Garcia słyszy, jeszcze jak gdzieś z tyłu słychać tupot butów, wielu butów...
Panowie, gdzie biegniecie? Kto do auta, kto za Mashem i Alt do budynku, gdzie siedzi Kurani. Zakładam, że Czarny drze zelówy do Chevroletta.
Co do topografii strefy walki, to u Was nie najgorzej, ale szału nie ma. Rzucam trudny test Spostrzegawczości dla każdego z Was. Niestety, żaden z Was nie kojarzy, gdzie jest Dataterm przy zamkniętym oddziale HSBC. Ale wierze w Waszą inwencję!
Dzięki za pokolorowanie poprzednich postów. Jak piszę z telefonu to edycja tekstu jest prawdziwą masakrą!
: 07 października 2012, 00:14
autor: Keth
Wątek techniczny
Ależ jazda, jak w filmie normalnie! Na jakim poziomie obrażeń zatrzymał się teraz biedny fikser? Co do magazynka, jeśli tylko będzie taka sposobność, wymienię na nowy, ale nie za wszelką cenę. Myślę, że moglibyśmy z Wilsonem powtórzyć akcję z ogniem zaporowym w drzwiach wejściowych do budynku, bo gdybyśmy wcześniej zgrali ostrzał, pewnie położylibyśmy wszystkich trzech trupem!
Jak teraz w tym chaosie odnaleźć Sarę? A jak tam z Jazem, będzie jeszcze grał czy Eugen stał się pełnowymiarowym proksem?
: 07 października 2012, 01:56
autor: 8art
Wątek techniczny
Fixer póki co daje radę. Dwie kule tkwią w kamizelce na torsie, a jedna drasnęła ramię. Pancerz i MBC zredukowały wszystko do 3 obrażeń. Jeszcze nie ma się czym martwić, bo wciąż są to rany lekkie i nie ma ujemnych modyfikatorów.
Co do drzwi wejściowych, to jest kwestia bardzo umowna. Cały parter budynku ma szklaną fasade, a w zasadzie miał. Szyby są teraz niemal całkowicie powybijane i do budynku można się dostać w zasadzie w każdym punkcie.
Jaz nie daje znaku życia, więc zakładam, że nie przejawia dalszej chęci do zabawy, więc póki co Czarny będzie proksowany. Ale jeśli ktoś chce przygarnąć kropka, to postać technika jest do wzięcia.
: 07 października 2012, 15:21
autor: Keth
Stary biurowiec Microsoftu, 21/07/2020 1026hrs
Skośnoocy zabójcy najwyraźniej nie byli dość zdeterminowani, aby rzucić się prosto w grad wypluwanych przez Vipera pocisków, skoczyli w zamian na boki szukając kryjówki mogącej osłonić ich przynajmniej pobieżnie przed ostrzałem. Roztrzęsiony Garcia zagryzł do krwi usta próbując zignorować piekący ból w postrzelonej ręce, zaryzykował w zamian błyskawiczne zerknięcie na niewielki cyfrowy wyświetlacz w górnej części automatu raportujący ilość pozostającej do dyspozycji amunicji.
Siedem pocisków.
Cofając się bokiem w desperackiej nadziei na to, że o nic się nie potknie i nie upadnie, fikser wymacał drugą dłonią schowany w kieszeni kurtki granat.
Wątek techniczny
Zanim zupełnie opuścimy budynek, chciałbym schować się na ułamek chwili za jakimś betonowym filarem, a potem poczęstować przeciwników granatami: najpierw ogłuszającym (tu Hector na ułamek chwili wyciszy cyberaudio), a zaraz potem odłamkowym. Przy odrobinie szczęścia spowolni to jeszcze bardziej pościg.
: 07 października 2012, 15:37
autor: Araven
Konsekwentnie osłaniam ogniem Garcię przygotowując sie do ewkuacji.
: 07 października 2012, 21:11
autor: Keth
Wątek techniczny
Nie wiem jeszcze, czy wydostaniemy się zgodnie z planem z biurowca, ale jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, pozwolę sobie sformułować koncept roboczy na dalsze minuty. Pakujemy się do suburbana, odjeżdżamy z piskiem opon kilkadziesiąt metrów, może sto i znikamy za najbliższym zakrętem... tam po hamulcach i ekipa w składzie Hector, Paul i Mash wyskakuje z wozu, a sekundę później Eugen odjeżdża z Alt - im dalej, tym lepiej!
Nasza trójka pakuje się do najbliższego domu, a potem pomyślimy, gdzie szukać Sary! No i trzeba rzucić w powietrze Weba, niechby śmignął tu i ówdzie avką i popatrzył z góry, może akurat dostrzeże Sarę, a jeśli nie, będzie w odwodzie jako transport awaryjny!
: 08 października 2012, 12:18
autor: 8art
Stary biurowiec Microsoftu, 21/07/2020 1025hrs
Kule świstały nad głową Kodziro z częstotliwością nadwyraz przewyższającą nawet walki w Ameryce Środkowej. Przed chwilą jakiś czub odstrzeliłby mu łeb z Colta Alfa Omegi. Widział dokładnie to szalone spojrzenie psychola z zimną krwią celującego w niego ze swojego gnata. Dobrze, że zdążył się ukryć. Siedział schowany za cienką ścianką i planował jakby tu odgryźć się punkom ołowiem:
- Kurwa, banalna robota. Rozjebali nas jak jakiś młodych boosterów. - Pomyślał Kodziro przypominając sobie, jak na odprawie mówiono o trzech, góra czterech łatwych celach, dysponujących co najwyżej bronia krótką. Rozejrzał się wokół. Jego supervisor leżał w kałuży krwi, a części jego głowy stanowiły barwną mozaikę na podłodze i ściance w pobliżu ciała. Chłopaki, bądź jęczeli z bólu ukryci lub czekali na zbliżającą się grupę szturmową, pozostającą do tej pory w odwodzie.
Kilku amatorów okazało się profesjonalnymi mordercami z zapleczem snajperskim.
- Kurwa ktoś za to beknie z góry. Jeszcze tylko gościa z granatnikiem brakuje... - Była to na swój makabryczny sposób prorocza myśl. Potok nerwowych przemyśleń Kodziro przerwał paniczny okrzyk któregoś z rannych:
- GRAAAAANAT!
Kto tylko mógł skoczył gdzieś dalej albo chociaż obrócił się przepisowo nogami w stronę metalowej gruszki.
Potworny huk niemal rozerwał bębenki Kodziro. Już nawet nie myślał o próbie oporu. Kryjąc jak się da rzucił się do ucieczki, nawet nie słysząc kolejnego wybuchu gdzieś za sobą.
Punki wybiegały tymczasem nie niepokojone przez nikogo i pakowały się do starego Suburbana...
Wątek techniczny
Taka wstawka obyczajowa, żebyście mogli poczuć jak miło jest zostać ostrzelanym z broni maszynowej, snajperskiej i dodatkowo na deser obrzucanym granatami;)
: 08 października 2012, 18:45
autor: Keth
Wątek techniczny
Zapomniałem jeszcze, że w odwodzie został Kurani. Z drugiej strony, zawaliliśmy na całego sprawę z systemem łączności - tacy bojówkarze trzeciej kategorii z nas, panowie. Trzeba było u Masha zamówić albo samemu kupić moduły łączności wtykane do ucha, toby teraz żaden nie bawił się w trakcie wymiany ognia komórką!
Jeśli reszta trzymającej się na nogach bandy rzuci się w pościg za Eugenem, może warto rozważyć opcję nagłego powrotu do biurowca po to, by dorwać jakiegoś pozostawionego w tyle rannego i przesłuchać go z lufą przystawioną do skroni? Warto byłoby zdobyć jakieś info na temat tożsamości tych skośnookich drani, bo chociaż na samym początku przyszła mi na myśl Arasaka, to jakuza czy triady od biedy również mogą pasować do tej zabójczej układanki.
Analiza sytuacji na bazie doświadczenia Hectora - jak szybko powinniśmy się spodziewać w tym miejscu wizyty policji? Zakładam, że strzelaniny w Strefie nie są ich wiodącym priorytetem, ale warto przynajmniej orientacyjnie wiedzieć, kiedy do zabawy włączy się NCPD.
: 08 października 2012, 22:58
autor: 8art
California Plaza; 21/07/2020 1026hrs
Podkład muzyczny
Trent Reznor, Atticus Ross, Karen O.: Immigrant Song
http://www.youtube.com/watch?v=ljbBayiWglg
Eugene wdusił pedał gazu do oporu. Wielki silnik suva zaryczał na wskakując na wysokie obroty i auto ruszyło buksując oponami po mokrej nawierzchni. Mash i Paul wskoczyli niemal w biegu do auta. Paul krzyknął jeszcze:
- Kurwa ilu ich tam jest!
Lobby biurowca, od którego oddalali się z ryzykowną szybkością zaroiło się od ludzi z długą bronią, ubranych w czarne kombinezony, wyraźnie rozbiegający się na z góry upatrzone pozycje. Na szczęście Chevrollett znikał właśnie za rogiem jednego z budynków Plazy.
Pasażerowie ociekali wodą, choć byli na zewnątrz tylko kilka chwil to oberwanie chmury przemoczyło wszystko do suchej nitki. O ile po kombinezonach punków woda w miarę spływała, to ciężka skóra Alt nabrała litrów wody. Czarny ledwo widział drogę pomimo wycieraczek pracujących w szaleńczym tempie. Garcia przypomniał sobie nagle o Kuranim, który siedział gdzieś na piętrze budynku. Dziwnym trafem właśnie teraz dosłyszeli głos sola w słuchawce:
- Dobra robota! Macie jaja goście! kieruje się do Waszego auta, gdzie chcecie się spotkać?
Thompson przytulił Alt i zainicjował inne połączenie telefoniczne. W kilka chwil załatwił Weba. Pilot i jego AVka miała przylecieć i odebrać Alt w bezpieczne miejsce. Dziewczyna tymczasem bezskutecznie próbowała wejść w cyberprzestrzeń. Wyglądało jednak na to, że czuły deck zamókł i odmówił posłuszeństwa.
- Telefon! Dajcie mi telefon!
Czarny wygrzebał swój smartfon z kieszeni kombinezonu. Hackerka w sobie tylko wiadomy sposób podłączyła się do sieci i odleciała. Kilkanaście sekund później otworzyła szeroko oczy, a z jej nosa skapnęło kilka kropel krwi:
- Wiem skąd dzwoniła Sarah... HSBC było przy 80 Alei.
Wątek techniczny
Policja pewnie zjawi się na miejscu w przeciągu kilku minut. Strzelanina z użyciem broni maszynowej i środków wybuchowych może przyciągnąć tu dyżurny oddział Cybersquadu lub SWAT, bo raczej zwykłe krawężniki będą się trzymały od tego z daleka.
Miejsce o którym mówiła Alt jest zaledwie kilka minut jazdy. Co robicie? Przeskakujecie do Nissana prowadzonego przez Kuraniego i jedziecie na miejsce? Czy może Alt odjeżdża z solem, a wy trefnym autem jedziecie na odsiecz Sarze? Powrót do biurowca raczej będzie misją samobójczą ze względu na ilość gości, którzy właśnie się tam pojawili.
: 09 października 2012, 10:11
autor: Araven
Techniczny:
Trzeba by wrócić po Sarę, ale jak to samobójstwo to chyba trzeba spadać, to Sary chyba już nie odzyskamy... Sprawdzam ile zostało mi kul w magazynku, ew. wymieniam na pełny
: 09 października 2012, 11:42
autor: 8art
Wątek techniczny
Powrót na miejsce strzelaniny byłby samobójstwem, ze względu na ludzi z bronią długą, którzy właśnie zabezpieczają perymetr, ale Sarah nie jest w biurowcu Microsoftu, tylko kilka minut jazdy stąd. Nie wszystko stracone. Jeszcze kilkadziesiąt sekund temu dziewczyna była żywa i dzwoniła z datatermu przy 80 Alei.
: 09 października 2012, 15:20
autor: Araven
Garcia trzeba by podskoczyć po Sarę, jak jest kilka minut stąd to jedźmy. Po to tu przyjechaliśmy.