venar napisał(a):
(..) już mi zrobił taki właśnie prosty programik w excelu formułami, który się sprawdza więc to żaden problem. Ma on jeszcze kilka niedoróbek ale to było na szybko więc żaden problem to udoskonalić.
No i tu leży pies pogrzebany: wymóg wsparcia papierowej gry rpg komputerem stojącym obok MG uważam za grubą przesadę (wyłączając puszczanie muzyki czy szybki podgląd scenariusza) . Największe i najpopularniejsze systemy (AD&D czy Warhammer) nie potrzebują takiego wsparcia, aby rozegrać jeden z kluczowych elementów zabawy, a takie KC przy propozycjach idących w takim kierunku będą tego po prostu wymagały.
Po co właściwie ogóle MG ma się z takimi rzeczami męczyć. Może od razu wrzućmy ten zylion współczynników do jakiegoś exela czy innego programiku i niech sam rozegra walkę, a BG przedstawmy tylko wydruk tego co działo się w przeciągu rozegranych rund?
Treantnapisał(a):
Wniosek jest jeden - poprawki w mechanice wymuszają użycie dodatkowych urządzeń wspomagających obliczenia. (..)
Wniosek taki jest błędny, wręcz fatalny i z góry skazuje system na degradacje nie do 2-3 ligi, czy wsparcie zapaleńców, ale na całkowite zapomnienie. Przy takich pomysłach w ramach podręcznika powinien znaleźć się program obsługujący walkę bo MG, ze względu na ilość absolutnie zbędnych obliczeń, nie da rady tego zrobić.
Gdybym zobaczył w podręczniku do RPG coś takiego j.w. zaproponowane dzielenie rundy z wyliczaniem n-tej części sekundy czy uwzględnianie czasu jaki zajmuje obrona postaci i wpływ tego na ataki wróciłby szybciutko na półeczkę w Empiku (czy gdzie tam można by go kupić) i dostał etykietkę - nie ruszać nawet kijem bo nie dość że śmierdzi to jeszcze radioaktywny.
Macie świetne pomysły na to jak odrzucić ludzi od systemu.
AD Dzikie Pola i obrona - racja. Jednak o ile znam ten system to i tam walka na szable jest, lekko ujmując, przekombinowana. I ponownie jest to system polski, niszowy. A gdyby nie Komuda i jego twórczość to już dawno zostałby zapomniany.