Strona 18 z 47
: 13 czerwca 2013, 18:06
autor: Svarth
Ja sądzę że to owy amulet-powiedział krasnolud-i lepiej jej go dajmy. No już kurwa!
Chwilę wczśniej:
Svarth przyglądając się od dłuższego czasu łotrowi powiedział-
-Czy waść ją hędożył(wiedźmin:))Puchaczu? Mam nadzieję że nie.- powiedział krasnolud zacierając ręce- Lepiej żeby trzymać ją w jakichś magicznych okowach czy co tam. A najlepiej to jechać do Hillcrest bo nam jeszcze co na kark wlezie i zagryzie.- mówiąc to ztrącił z ramienia komara- No już! Ruchy, ruchy ruchy!
: 13 czerwca 2013, 20:07
autor: mordimer00
-A co mamy niby zrobić z resztą strażników? A i co sierżancie zemstę wywarłeś na tych drwalach?
-Trzeba z nią gdzieś na spokojnie pogadać a nie od razu jechać do miasta, przecież to nasza zdobycz, przepytajmy ją a zawsze można potem ją odstawić do miasta.
: 13 czerwca 2013, 20:09
autor: mordimer00
-A i byłbym zapomniał! Puchaczu do kogo ty kurwa powiedziałeś ropucho!?
Shagrat wymownie wyciągnął drugą szablę po czym przekroczył nad związaną wiedźmą i ruszył w stronę nowo przybyłego patrząc się mu prosto w oczy.
: 13 czerwca 2013, 20:49
autor: sesses
Miałem takie zamiary.
- zaśmiał sie, po czym zauważył, że półork kieruje sie w jego strone, zrobił krok w tył odsunął płaszcz i dłonią chwycił za rękojeść swojego krisa tak aby półork widział-
Odwołuje te słowa, wprawny z Ciebie wojak jak i z reszty Twoich towarzyszy. Liczyłem, że dobijemy targu, darowałem wam wolno dziewke bez zysku.
-Puszczając kris zrobił krok do przodu z wyciągniętą reką-
Nie szukam zwady przyjacielu, cięty jezyk to moje przekleństwo jak i błogosławieństwo.
: 13 czerwca 2013, 20:59
autor: Araven
Ano za namową ducha wywołanego przez oną wiedźmę spaliłem owych drwali, z zemsty za matulę moją, moi ludzie rozkazy wykonywali jeno, puśście ich ja odpowiem przed sądem wojskowym, mnie związać należy a ich uwolnić, żołnierze mnie odstawią do naszego garnizonu, gdzie odpowiem za to com uczynił. Słowo sierżanta. Nie wiem, coś mnie omotało i spalić kazałem owych drwali co mi matulę bez dania racji spalili na stosie. To przez tą wiedźmę przeklętnicę, ale co się stało to się nie odstanie. Puśćcie mnie i moich ludzi a ją weźcie, gdzie uważacie. Może być?
: 13 czerwca 2013, 21:08
autor: mordimer00
-Dasz słowo, że nie uciekniesz i z nami pójdziesz ze własnej woli sierżancie? To wtedy będziesz mógł iść jako wolny ale Twoi ludzie zostaną pod strażą naszą i związani!
-I nie dość, że wszystkich obrażasz to jeszcze broń na mnie podnosisz?
Shagrat przez chwilę patrzył na Puchacza złym wzrokiem z dwoma szablami w rekach po czym schował je do pochew mówiąc:
-Widzę, że jednak jesteś jakiś dziwny, może i nienormalny ale może i jednak nam się przydasz jestem Shagrat! Ale jeśli jeszcze raz nazwiesz mnie inaczej zabije na miejscu! Rozumiesz!?
: 13 czerwca 2013, 22:23
autor: Dobro
Ulrich obrócił się w stronę sierżanta.
- Działaliście pod wpływem afektu, żadna to wasza wina. Herr Shagrat, zluzuj trochę. A wy, sierżancie, wróćcie spokojnie do garnizonu. Z pewnością wyjaśnimy sytuacje, lecz zadość uczynić trzeba będzie rodzinom drwali. A my tymczasem weźmiemy rudowłosą Frau. Mamy z nią do pogadania...
Używam perswazji.
Drużyno, musimy się naradzić spokojnie, co robić z wiedźmą i nowym przybyszem. Rycerz jest nieufny i tylko szuka pretekstu, by go skrócić o głowę... sesses nic osobistego, ale srogo podenerwowałeś Ulricha

: 13 czerwca 2013, 22:32
autor: sesses
Jak to krasnoludy gadajo, pierwsze młoty za płoty Shagratcie...
-Po tych słowach Puchacz otrzepał płaszcz i poprawił kapeluch-
: 14 czerwca 2013, 10:58
autor: Araven
Możecie zaprowadzić strażników do Hillcrest, tam przybędzie sędzia wojskowy, na wezwanie i osądzi ich. Nie są bez szans, drwale też popełnili zbrodnię paląc Marcjannę, a sierżant Otis działał w afekcie jak Ulrich zauważył, może nawet rycerz by mógł go wybronić. Pytanie co dalej, nocujecie tu, wracacie do Hillcrest, co z kobietą?
: 14 czerwca 2013, 12:16
autor: Dobro
Drużyno, zostańmy tu jeszcze. Nie wyjaśniliśmy sprawy znikania ciał. Ja tam wierze strażnikom, sami dojdą. Kobiete to bym przesłuchał...
: 14 czerwca 2013, 13:10
autor: sesses
Można byłoby udać sie do kryjówki kobiety przesłuchac ją przenocowac zastanowić sie nad bierzącymi sprawami a o świcie ruszyć do Hillcrest
: 14 czerwca 2013, 13:36
autor: Araven
Czekam, na decyzję co robicie, i fakt nikogo nie spytaliście o porwane ciała, to kombinujcie, ale 8art wróci do akcji chyba w niedzielę. To są królewscy srażnicy dróg na Osmundzie, a nie jacyś banici, chyba nie zostawicie ich związanych? I co z duchem Marcjanny, trzeba go odesłać...
: 14 czerwca 2013, 13:58
autor: Svarth
Svarrh przez chwilę wpatrywał się w rudą wiedźmę i amulet po czym powiedział-
-Waćpanowie! Ja bym do Hillcrest z rudą i strażami bieżył szybko. Jeśli mnie pamięćnie myli to nekromanci nidaleko gdzieś wylezli gdyśmy do fortu bieżyli. Do Hillcrest drogi dwa dni a mi szybciej do jakiego bezpiecznego miejsca. Może ten zajazd co obok niego przejeżdżaliśmy po drpdze do Hillcrest. - po czym sięgnął po butlę z alkoholem i zaględził pod nosem-Prawie pusto. Zapasy trza kurna uzupełnić
: 14 czerwca 2013, 14:27
autor: Araven
Stąd czyli z wioski drwali Czarny Młyn, do Hillcrest jest 2 godziny drogi, dwa dni to były z Hillcrest do fortu, gdzie wozy z osadnikami i zaopatrzeniem eskortowaliście. A zajazd jest 50 metrów od tejże wsi, przy drodze.
: 14 czerwca 2013, 19:43
autor: mordimer00
Idziemy do Hillcrest z rudą i strażnikami związanymi, bacznie pilnujemy ich i uważamy na drogę, aby nie zostać napadniętym znienacka!