PBF - Los Najemnika

Awatar użytkownika
mordimer00
Reactions:
Posty: 2226
Rejestracja: 07 stycznia 2011, 09:44

Post autor: mordimer00 » 14 lutego 2013, 12:32

-Na kolana parchu jeden!!! (strzał w pysk) Wiesz z kim rozmawiasz!!! Kurwi synu!!!
Doszły mnie jakoweś słuchu, że śmiesz mienić się szefem bandytów tego miasta!!! (strzał w pysk) Taki kiep jak Ty, trzymajcie mnie bo padnę ze śmiechu!!! Mam tylko dwa pytania:
Kto kazał wynajmować Ci ludzi z lasu do brudnej roboty? I gdzie go znajdziemy?
Odwracam się tyłem i mówię:
-Druidzie jak będzie odpowiadał daj znać czy kłamię dobrze? A jeśli choćby raz powiesz nieprawdę tych dwóch panów (wskazuję na Bartha i Arusa) zedrze z Ciebie skórę cieniutkimi pasami!!!!
"Stara?em si? tak ?y?, abym w godzinie ?mierci móg? si? raczej cieszy? ni? l?ka?..."

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Post autor: deliad » 14 lutego 2013, 12:47

Druid wyszczerzył złowrogo kły i zaczął złowrogo wwiercać się wzrokiem w przesłuchiwanego człowieka. Był spięty jakby tylko czekał na to, że Kupiec skłamie.
Radagast zna się na wykrywaniu kłamstwa tyle samo co inni półorkowie.

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 lutego 2013, 12:55

Ja niewinny, zmusili mnie. Spotykałem się raz na 10 dni z jednym takim dziwnym typem, zamaskowanym, gadał wprost do mego umysłu, wręczał listę osób do zabicia i płacił dobrze. Miałem także szefom band dawać obroże, alibo amulety jakie nosić mieli. Drogie kamienie w nich były to nosili, za wręczanie owych obroży i amuletów płacił osobno i zawsze wiedział czy go nie oszukuję, ja niewinny.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 14 lutego 2013, 13:12

- ja też wiem parszywy sodomito, Zdrajco rodzaju ludzkiego czy łżesz. A mówisz prawde/łżesz jak kundel zapchlony (niepotrzebne skreślić, w zależnosci co wykryłem czarem Prawda). Kiedy masz się z nim spotkać?

morgliht
Reactions:
Posty: 379
Rejestracja: 08 czerwca 2011, 13:04

Post autor: morgliht » 14 lutego 2013, 13:35

Gdzie masz liste osób do zabicia i gdzie masz te błyskotki, za ile masz się z nią spotkać. Czy sam nosisz jakąś błyskotkę od tej osoby

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 14 lutego 2013, 13:57

Ostatnia lista zamknięta, nową listę osób do eliminacji mam dostać za 8 dni. Spotykam się z nim w lesie Tyrtajos. Nie mam obecnie nowych amuletów ani obroży, ja własnego amuletu nie mam.
Prawdę mówi.
Ostatnio zmieniony 14 lutego 2013, 14:05 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Astaroth
Reactions:
Posty: 279
Rejestracja: 05 stycznia 2013, 00:33

Post autor: Astaroth » 14 lutego 2013, 13:58

Caratris stała spokojnie przy wejściu do meliny kupca opierając się o framugę lekko otwartych drzwi. Chłopcy bawili się z kupcem w najlepsze i najwyraźniej sprawiało im to ogromną przyjemność. Może im trochę ciśnienie spadnie jak sobie pokrzyczą i wyryte na każdym trudy ostatnich dni trochę stracą swą wagę. Każdy był zmęczony i chyba serdecznie miał dość ciągłego naprawiania problemów i walki. Choćby nie wiem jak bardzo kochało się wojowanie w końcu ma się ochotę na chwilę przerwy.
Elfka trzymała w pogotowiu łuk i obracała w dłoni strzałę o granatowych lotkach jakby zupełnie nie przejmując się otoczeniem. Aż naszła ją ochota by sobie pogwizdać jakąś starą melodię. Oczywiście w jej zachowaniu nie było nic beztroskiego. Caratris non stop niby od niechcenia rozglądała się dookoła i lustrowała otoczenie wzrokiem wyczulona na każdą zmianę.

- Dopytajcie go, jak dokładnie wyglądają medaliony. Obroże dość łatwo rozpoznać, nie jest to standardowa ozdoba, ale z medalionem może być problem, przynajmniej jeśli się go zobaczy jedynie z daleka.
A,... może dobrze by było żeby nasz nowy kolega spotkał się znów z zamaskowanym typem. Ten typ pewnie będzie wiedział więcej... zwłaszcza odpowiednio zapytany.
A skoro nasz nowy kolega to kupiec, to może będzie tak hojny i podzieli się z nami swoimi towarami. Zda się wszystko na wampiry. Co o tym myślicie? To będzie zadośćuczynienie za pracę dla nie tych, co trzeba.


Caratris uśmiechnęła się do siebie i przewróciła oczami. Co ja gadam!? Zaczynam tak jak oni... eh, coś czuję, że tak samo jak ja wpływam na nich, tak samo oni na mnie. Ciekawe co z tego wyniknie?