Co czytacie?
Oggy - wybacz, już się dzielę. Przekład Emila Zegadłowicza z 1926 roku. Staroć może, ale mi się bardzo podoba. 
Poza tym jakoś zawsze mi umykała ta druga część, zaczynałem - nie kończyłem, albo czytałem wyrywkami. A teraz mam wreszcie czas i przyznam, że czytam z dziką rozkoszą.
Poza tym jakoś zawsze mi umykała ta druga część, zaczynałem - nie kończyłem, albo czytałem wyrywkami. A teraz mam wreszcie czas i przyznam, że czytam z dziką rozkoszą.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]
Spokojnie, mam już dokumentację fotograficzną i to obszerną.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
