Artur zdaję się też postawił na humor obok wartkiej akcji i wychowywania dzieci- tak pamiętam z trailera. Sądzę że uznał, że jeżeli coś bawi jego będzie bawić i innych... Na przykład huśtanie dziadka...
Mnie to nie bawi, raczej przeraża.
Ja właśnie jak zobaczyłem ten rozmach poczułem, że coś jest tu nie tak.kaceto napisał(a):
Dokładnie tak, moje oczekiwania zostały rozbudzone przez pompę (trailery, lektorzy, testerzy, muzyka, graficy...) z jaką Saga odpaliła zbiórkę. I cały czas zastanawia mnie jak to możliwe, że tak wielka ekipa, choć szczególnie testerzy czytający książkę, nie zapewniła jej minimalnego poziomu korekty ortograficzno-stylistycznej.
Ja tu widzę klasyczny przypadek pt. Kondrat T. Lewandowski. Nie jestem jego fanem ale od jego "wiernych" czytelników na różnych forach literackich dowiedziałem się, iż ma on podobną mentalność w kwestii krytyki swojej twórczości.Bo dla niego to arcydzieło, a wykazywanie uchybień i nielogiczności oraz bzdur w treści nawet popartych cytatami z SoK to czepialstwo ew. działanie na zlecenie konkurencji. On jest po prostu niewrażliwy na jakiekolwiek, nawet logiczne i uzasadnione argumenty krytyczne.