Obóz łowców mamutów, 14 dzień Ostatnich Siewów
Hastur i Ahraveen spodziewali się ujrzeć u celu podróży zbieraninę namiotów bądź szałasów stanowiących sezonowe obozowisko myśliwych, toteż poczuli się nieco zaskoczeni widokiem starannie obrobionych z drewna budynków otoczonych wysoką palisadą.
- Widzieliście mamuty? - zapytał kucający pomiędzy omszałych głazów Wurg - Oni tu polują na okrągło, tedy muszą dbać o bezpieczeństwo. Zanim postawili palisadę, nie raz i nie dwa stado z zemsty wpadało do obozu, bo mamuty nie są głupie, oj nie. Jak rozniosły na kłach paru łowców, reszta jęła się bardziej troskać o swoje zdrowie.
- A jak ssobie radzą z olbrzymami? - zasyczał cicho jaszczur, kucając obok hersira i kładąc sobie na kolanach topór - Przecie olbrzym przesskoczy nad palissadą.
- Ogniste strzały, długie włócznie, wilcze doły - wzruszył ramionami Wurg - Ich zarobek, to i ich zmartwienie. Wszelako widać, że dobrze im się wiedzie, skoro ciągle tu siedzą. Dym z kominów widać.
- Może wiedzie im się przez to, że miast mamuty z mięsa odzierać, ze zbójami na gościńcu spiskują - sarknął Sigvard przypominając wszystkim z miejsca o parze łowców mamutów zabitych w boju o Fort Szarej Przystani - Pewnikiem lepsze to od zasadzania się na zwierza.
Hastur milczał, spoglądając w skupienia na łąki ciągnące się od szczytu stanowiącego kryjówkę żołdaków wzniesienia aż po palisadę obozu. Mimo sporej odległości widział wyraźnie kręcących się przed otwartą bramą łowców, gromadzących najwyraźniej chrust na opał bądź wynoszących poza obozowisko resztki po upolowanych zwierzętach.
- Można się spróbować podkraść w okolice bramy - zaproponował Sigvard - Dużo tu wielkich głazów, jak się poczołgamy, uda się podejść podobnie blisko jak w forcie.
- Tylko jeśli nas odkryją, gotowi zbyt pochopnie naszpikować nas strzałami - odparł ostrożnie Wurg - Mnie się widzi, że lepiej będzie ruszyć z odsłoniętą przyłbicą. Wszak Irileth rzekła, że mamy wybadać sprawy. Wjedźmy tam otwarcie, porozmawiajmy z ich zarządcą. Nie chce mi się wierzyć, by bez dobrego powodu w biały dzień rzucili się na hersirów Białej Grani.
A co na temat stosownej taktyki myślą najemnicy z Cesarstwa?