Strona 105 z 191

: 26 stycznia 2013, 16:04
autor: Araven
Kultyści Yoga wywodzą się głównie spośród Elfów, podobno zostali wybici dawno temu, ale skoro Kilquato się przebudził to Yog raczej też. Czarna Twierdza była centrum kultu Yoga.
Tak przewodnik przygotuje skórę krokodyla giganta. Czekam na decyzję czy Amras leci z Druidem do Czarnych? A reszta z buta do Elfów?

: 26 stycznia 2013, 16:21
autor: 8art
Watek techniczny

Czyli mozemy sie spodziewac, ze posrod tych narwanych elfich plemion sa takie ktore pracuja z Wladcami. Na poczatek, kiedy nadarzy sie stosowna okazja, zapytam wodza plemienia, ktorego jestesmy goscmi czy pracuje z wladcami i sprawdze czy mowi prawde. Oczywiscie nie zdradze sie, ze cos jest nie tak jesli okazaloby sie, ze maja konszachty z Shakaran.

Trzeba bedzie wybadac ktore plemie zdradzilo i zastosowac odpowiednie srodki, tzn wyrznac do ostatniego, wliczajac starcow, kobiety i dzieci. Sprawiedliwosci musi stac sie zadosc. Za sposek wymierzony w praworzadncyh obywateli Imperium jest tylko jedna kara.

: 26 stycznia 2013, 16:53
autor: mordimer00
Ja osobiście chce oddać OKO, jeśli nikt nie chcę iść ze mną to rozumiem, w razie czego uzgadniamy gdzie się spotkamy a ja idę oddać to OKO.

: 26 stycznia 2013, 17:02
autor: deliad
Druid spokojnie wysłuchiwał przekomarzań członków drużyny. Wreszcie odzyskał wewnętrzną równowagę i cieszył się tym stanem.
Gdy wysłuchał słów Vadera nieco zmarkotniał.

- Co? Znowu mam się przedzierzgnąć w smoka. Hmmmmmm. No może przynajmniej w łosia. Będę rączo biegł przez bagna. Amrasa mogę wziąć na grzbiet, to mnie może czarni nie ustrzelą i nie zjedzą, zanim zdążę wyjaśnić kim jestem. Wydaje mi się jednak, że sprawa elfów jest pilniejsza. Jak nie zdążymy na czas, to te durnie zdążą się wyrżnąć - powiedział półork.

- Kamień to niebezpieczny i pożądany artefakt. Lepiej żeby miał liczniejszą eskortę. Taaaa. Będzie lepiej jeżeli pognam z Caratris do wioski elfów. Zabierzemy papiery od Władców i wyjaśnimy, że stare kulty się przebudziły. To morderstwo zwiadowcy to ewidentnie sprawka Yogina. Obawiam się, że Yogin może być zdrajcą i żyć wśród elfów. Pewnie też współpracuje z Władcami. To będzie niebezpieczna i zarazem delikatna sprawa. Trzeba powstrzymać atak i wykryć podżegacza. Podejmiesz się tego wyzwania Caratris? Jedziesz ze mną tzn. na mnie? - powiedział Radagast jednocześnie puszczając oko elfce.

: 26 stycznia 2013, 17:03
autor: Astaroth
Poprzednie kasuję, bo nie widziałam posta deliada.

Elfka kiwa powoli głową.
Masz rację Druidzie, musimy pomówić z elfami Thiltar.
Tanie Vaderze, Amrasie... wódz czarnoskórych powinien być do nas przychylnie nastawiony. Byłoby wspaniale, gdyby udało się nakłonić go do pomocy w walce z kultystami Yoga i, jeśli będzie trzeba, z Władcami. Ale to i tak na pewno już sami wiecie. Elfka uśmiechnęła się.
To co Radagaście, ruszamy? Elfka miała dziwne przeczucie, że to będzie ciekawa podróż...

: 26 stycznia 2013, 17:06
autor: deliad
- To może ty Arusie - rzekł półork do elfa - twoje zdolności mogą być cenne przy wyszukiwaniu zdrajcy.

: 26 stycznia 2013, 17:06
autor: mordimer00
To ruszamy w trójkę Radagast jako wierzchowiec a ja i Caratris jako jeźdźcy, byle szybko i bezpiecznie wrócić.

: 26 stycznia 2013, 17:09
autor: Astaroth
A dobra, to ja się dostosuję :) coś mam dziś zły dzień do postowania.

: 26 stycznia 2013, 17:12
autor: Araven
Znaczy Druid jako smok do elfów Thiltarr, a Caratris i Amras na jego grzbiecie tak?
A Uruk z Arusem i przewodnikiem Mobasą do wodza Sakumbe z Okiem Kilquato?

: 26 stycznia 2013, 17:13
autor: deliad
- Hola, hola! Nie będę słoniem ino łosiem. Ja wiem, że wy ciężcy nie jesteście, ale bez przesady. Zajeździcie mnie. Poza tym uważam, że Tan Barth przyda się do eskorty Oko. Nam trza do elfów - powiedział druid podnosząc ręce i gestykulując nimi uspokajająco.

Druid może zabrać jedna osobę na grzbiecie, jako łoś. Tyle, że do elfów. Kamień trzeba bezpiecznie odtransportować. Większą grupą.

: 26 stycznia 2013, 17:31
autor: 8art
Jesli mamy sie rozdzielic to nie ma mowy o wiekszej grupie. Wiec wszyscy jednak zawiajmy kierpce do elfow:))) tylko nic nie mowimy o oku elfom.

Ja uwazam ze najlepsza opcja byloby gdyby Amras z Radagestem polecieli do szamana z okiem. W powietrzu powinni byc bezpieczni. Zanim obrociliby do murzynskiej wiochy i potem do elfow, to reszta zdazylaby isc prosto do elfow i tam bysmy sie spotkali i wpsolnie pogadali z elfami. No ale jak Delaid nie chce zamienic sie w smoka, to misimy cisnac do elfow, bo to najwazniejsze.

: 26 stycznia 2013, 17:34
autor: Araven
To czekam na decyzje, jak to rozgrywacie? Coby potem Ktoś do mnie nie miał pretensji, że mu narzucam co ma robić jego BG.

: 26 stycznia 2013, 17:36
autor: Astaroth
Hmm... pytanie do MG. A czy przypadkiem droga i tak nie prowadzi mniej więcej w tym samym kierunku? Ruszyliśmy z wioski elfów, po drodze spotkaliśmy czarnoskórych i poszliśmy do nich - nie wydaje mi się jednak, byśmy bardzo dużo drogi nadrobili przez to i dużo czasu stracili na wioskę czarnoskórych. Wydaje mi się, że dałoby radę ruszyć razem, w pewnym momencie ja i Radagast byśmy się odłączyli, oddali oko, i wrócili do pozostałych. Jakby się Druid zamienił w łosia, to szybkość nasza była by znaczna i może dałoby radę obrócić zanim pozstali dotrą do elfów.

: 26 stycznia 2013, 17:37
autor: mordimer00
Ja nawet sam idę oddać oko, jeśli Radegast mnie nie weźmie na grzbiet to trudno idę sam. I ruszam teraz właśnie nie czekając na nikogo. Biorę oko i ruszam aby oddać go tym czarnym ludziom.

: 26 stycznia 2013, 17:38
autor: deliad
W powietrzu mogą dopaść nas te krwiożercze nietoperze. Chyba, że Radagast przemieni się w jastrzębia i w try miga doleci z kamieniem do czarnoskórych i jeszcze dogoni drużynę zanim ta pokona połowę drogi do elfów. Nietoperki nie dopadną jastrzębia.