Strona 11 z 74

: 24 sierpnia 2012, 18:32
autor: 8art
Mieszkanie nad Joe's Dinner, 20/08/2020 1901hrs

Wszyscy byli lekko zmęczeni dzisiejszą wyprawą na zakupy. Pobyt w Mallplexie i poszukiwania odpowiedniego obuwia zajęły więcej czasu niż się spodziewali. Wrócili do domu przed dziewętnastą, zajechani jak konie po westernie. Pozytywną stroną wszystkiego, przynajmniej dla Czarnego, był fakt, że udało mu się jakoś udobruchać Sarah zakupami. W tym względzie laska nie rózniła się niczym od reszty płci pięknej, ale jej obecność, ku zdenerwowaniu Heca i Paula wydłużyła wizytę w Mallplexie o co najmniej trzy kwadranse. Przyznać trzeba było, że to Sarah wynalazła gdzieś dwie pary butów dla Garcii i Wilsona. Potem wszyscy wrócili do mieszkania nad Joe's Dinner.

Wilson z nieciekawą miną, podgrzewał właśnie prepaka w mikrofali. Miał już dosyć żarcia ze sklepu na rogu. Od kilku tygodni jedli tylko szeroką gamę tanich, sojowych odżywek firmy Vfood. Pierwsza liga to to nie była. Niezależnie od tego co pisało na opakowaniu, smakowało tak samo ochydnie. Lepka ciepła papka dawała mocno sojowym ostrym zapachem i szerokim wachalarzem konserwantów. Ale jak się nie miało kasy to się jadało gorsze gówna. Wilson oblizał się mimowolnie na myśl o hamburgerze jaki niedawno wszamał w Metro Cafe, gdy spotkali się z Kapustą. To było żarcie...

Czarny już pogodził się z Sarah po fochu jaki wywaliła laska, po tym jak zostawił wyciszony telefon i napędził strachu wszystkim wokół. Teraz siedzieli przed starą plazmą i oglądali jakieś odmóżdżające Wrestling show na KOMB Chanell. Początkowo Garcia też siedział przed telewizorem i oglądał drętwy program razem z Sarą i Czarnym, ale zmogło go lekko i teraz moczył żółwia na popielniczkę, pochrapując czasem w starym fotelu.

Podgrzewanie żarcia, oglądanie telewizji i drzemkę przerwał huk dochodzący z przedpokoju. Wilson zorientował się, że to drzwi wypadały z framugi. Sarah krzyknęła przestraszona, a Garcia zerwał się przerażony z fotela,wyglądając równie komicznie jak Czarny wybudzony gwałtownie kilka godzin wcześniej. Nikt jednak tego nie zauważył, wszyscy skupili zmysły na nagłym hałasie przy drzwiach.

Pierwszy zareagował Paul, myśląc o tym, że jego spluwa leżała w jego pokoju, po drugiej stronie drzwi wejściowych. Ktokolwiek wpadał do nich na kwadrat, już odciął drogę do tego pomieszczenia. Na stoliku pod ścianą leżał jednak nowy nabytek Heca, Federater Arms X38. Gladzio chyba jako jedyny miał możliwośc doskoczenia w to miejsce zważywszy na kompletne zaskoczenie przyjaciół. Na blacie koło zlewu leżał też kuchenny nóż, który mógł posłużyć za broń.


Wątek techniczny

Jest akcja panowie, żeby się Wam zbytnio nie nudziło!

Ktoś z hukiem wpada na Wasze lokum i chyba nie jest to listonosz. Jeszcze nie widać kto, ale z pewnością robi się głośno. Czarny i Hec są totalnie zaskoczeni i zadziałają jako ostatni w rundzie. Zmysł Walki Gladzia robi swoje i Paul może swobodnie zareagować. Instynkt pokazał już solo, gdzie leżą potencjalne środki porzymusu bezpośredniego, ale raczej nie schwyci obu przedmiotów zanim napastnik/napastnicy wpadną do salonu. Kolejność działania: Paul, napastnik/napastnicy, Czarny i na końcu Hec

: 24 sierpnia 2012, 22:33
autor: Keth
Mieszkanie paczki, 20/08/2020 1901hrs

Oszołomiony chaosem zaskakujących wydarzeń Garcia w pierwszej sekundzie dosłownie skamieniał, wyrwany brutalnie z drzemki. Latynos nie miał pojęcia, co się właściwie stało, ale instynkt podpowiadał mu, że musi jak najszybciej reagować.

Sięgnął po leżący w zasięgu ręki pistolet, wbijając jednocześnie wzrok w wejście do pokoju.


Wątek techniczny

Nic więcej na tę chwilę nie napiszę, bo też nie mam pojęcia, co się dzieje! Podejrzewam, że to Dzikusy albo Brzytwiarze, ale pewnie zaraz zostanę brutalnie uświadomiony przez MG :)

: 24 sierpnia 2012, 22:46
autor: Araven
Wyłączam to co podgrzewałem, siegam po pistolet i lukam na przedpokój sprawdzając czy pozostali też wzięli gnaty, mówię brać broń, ktoś nas napada.

: 24 sierpnia 2012, 23:11
autor: 8art
Wątek techniczny

Wkrótce Was uświadomie kto chce Wam się dobrać do skóry. Pistolet Heca leży po drugiej stronie pokoju. Załączam amatorskiego handouta z mapką. Sternmeyer Paula i Cybermag Czarnego leżą w ich pokojach. Sarah też raczej nie siedzi ze spluwą przy sobie. Poczekam jeszcze na Jaza i jedziemy dalej.


Czerwona
kropka - Paul
Niebieska kropka - Hector
Zielona kropka - Eugene
Żółta kropka - Sarah

Dwoma X zaznaczyłem pistolet i nóż kuchenny. Nóż leży w zasięgu ręki Paula. Po X38 Heca musiałby skoczyć, ale to wciąż może z półtora metra.

: 24 sierpnia 2012, 23:42
autor: Keth
Wątek techniczny

A Dai Lung Streetmaster gdzie? Nie przypadkiem wciśnięty w róg kanapy? :)

I witam w ekipie Jaza, na pewno dobrze nam się razem będzie grało!

: 25 sierpnia 2012, 00:22
autor: 8art
Wątek techniczny

Nie będę wredny. Koreański szmelc leży wciśnięty w róg w kanapy, żeby siedzącym było wygodniej;) I niech ktoś powie, że to złe miejsce na trzymanie spluwy... Zdązysz ją wyciągnąć w tej rundzie, ale na strzał już nie ma szans.

Rany jaki margines, tak nawiasem mówiąc. Kasa ze starymi skarpetami w pralce, spluwa w kanapie, to pewnie te nowe markowe ciuchy marynują się w klozecie z niespuszczoną wodą po rannym stolcu...

: 25 sierpnia 2012, 10:15
autor: Araven
Łapę za pistolet. Nóż rzucam po ziemi Jazzzowi chyba, że ma swoją giwerę, to biorę tylko pistolet i przygotowuję się do strzału.

: 25 sierpnia 2012, 10:23
autor: Jaz
Czarny widzac co sie dzieje siega po streetmastera. Pamietal ze Garcia gdzies tam go wsadzil.


Wątek techniczny
Witam. Jak zwykle z 8artem nie mozna sie nudzic:). Pytanie;czy znajde pistolet przed Garcia? Bo do pokoju po swoja nie mam szans.

: 25 sierpnia 2012, 16:06
autor: 8art
Watek techniczny

Rzucilem koscia, na to kto pierwszy dopadnie Dailunga. Wypadlo na Ketha! Spluwa lezy przy oparciu, blizej fixera i to on pierwszy siegnie po Streetmastera. Eugene bedzie musial zadowolic sie nozem rzuconym po ziemi przez Gladzia i niech sie modli zeby go zlapal!;)

Updaty mam nadzieje dzis wieczorem jak wroce z pracy.

: 25 sierpnia 2012, 19:22
autor: 8art
Mieszkanie nad Joe's Dinner, 20/08/2020 1901hrs

Nóż kuchenny pojechał z szumem po podłodze salonu, a Eugene sprawnie złapał narzędzie, które być może miało uratować mu życie. Technik na razie myślał jak zagwarantować bezpieczeństwo swojej dziewczynie. Nawet nie miał czasu na nią spojrzeć. Słyszał tylko przeszywający krzyk przerażenia Sary.

Garcia nie zważając na całkowicie zastygniętą w bezruchu krzyczącą dziewczyne wsunął rękę pod jej biodro, gdzie pod brudną poduszką sofy poczuł znajomy kształt kolby od Dailunga. Wyszarpnął broń i instynktownie wycelował w miejsce, gdzie salon ich domu przechodził w rodzaj hallu. Miał zamiar strzelać, gdy tylko zza rogu wyłoni się jakiś przeciwnik.

Paul sięgnął prawą dłonią po X38. Nie był to jego Sternmeyer, ale zawsze coś z czego można było przy odrobinie szczęścia zrobić równie morderczy użytek. Kątem oka dostrzegł w półmroku przedpokoju przynajmniej trzy sylwetki. Jedna z nich dzierżyła przedmiot, który wydawał się być bronią palną.


Wątek techniczny

Jeszcze potrzymam was chwilę w niepewności kogo tam diabli do was przysłali. Paul widzi zarysy kilku osób, jedna z nich trzyma coś co może być pistoletem lub PM. Strzelasz, robisz cos innego czy czekasz na rozwój wydarzeń?

: 25 sierpnia 2012, 21:19
autor: Keth
Mieszkanie nad Joe's Dinner, 20/08/2020 1902hrs

Hector odciągnął trzęsącymi się rękami bezpiecznik Streetmastera, upadając na jedno kolano za podłokietnikiem sofy i łudząc się w myślach nadzieją, że leciwy, pamiętający bezlik miłosnych igraszek mebel wytrzyma znacznie poważniejsze obciążenie: czyli ostrzał z broni palnej.

Fikser nadal nie miał pojęcia, kto wdzierał się do mieszkania, ale pamiętny swego udziału w niedawnej bójce, tym razem nie zamierzał strzelać pierwszy. Pośród chaosu kotłujących się w umyśle koncepcji znienacka ponad inne wybiła się jedna, mrożąca powagą swych implikacji krew w żyłach Latynosa.

To mogła być metropolitalna policja, prowadząca śledztwo w sprawie strzelaniny pod Blue Food!

A w mieszkaniu oprócz użytej w strzelaninie broni były na dodatek ciuchy warte dobrze ponad tysiąc euro!


Wątek techniczny

Aż się trzęsę z podekscytowania! 8ART, pisz! Pisz!

: 25 sierpnia 2012, 21:24
autor: Araven
Paul odbezpiecza broń, wpatrując się w drzwi wejściowe.

: 25 sierpnia 2012, 23:23
autor: 8art
Mieszkanie nad Joe's Dinner, 20/07/2020 1902hrs

RATM Know your enemy http://www.youtube.com/watch?v=zSHtniUl8V4&feature=fvst

Wilson podniósł odbezpieczoną broń i zawachał się na ułamek sekundy, strzelić czy nie. Kto wie co stałoby się gdyby nacisnął spust. To wystarczyło gościowi z bronią, aby złożył się do pozycji strzeleckiej:

- Rzuć broń, bo Cię rozpierdolę!

Teraz Gladzio dostrzegł, że postać, słusznych rozmiarów murzyn, mierzy do niego z pistoletu maszynowego. Wciąż mógł strzelić, ale jeśli spluwa by go zawiodła, salon zamieniłby się w kopalnie hamburgerów. Za czarnym, w półmroku przedpokoju kotłowało się jeszcze kilku mężczyzn.

Garcia słysząc głośno wykrzyczany rozkaz z hallu zbladł momentalnie. To musiały być psy, a to oznaczało, że znajdują się w głębokiej dupie.

Kilku osobników przestąpiło przed strzelca dzierżąc broń ręczną, od pałek teleskopowych po rozpruwacze. Teraz mógł dostrzec więcej szczegółów. Napastnicy nie wyglądali jak jednostka szturmowa SWATu, choć wcale nie uspokoiło to solo. Do pokoju wtargnęło czterech brzytwiarzy, a Czarny i Sarah oboje krzyknęli. Jednym z brzytwiarzy był znany im skąd inąd Lewy. Ziomek, który w narkotycznym haju obciął jakiś czas temu dłoń Eugena.
Sarah przerażona, zaczynając domyślać się, że jej ex zaplanował zamordować jej chłopaka. Brzytwiarz dostrzegł kobietę i Czarnego. Zdziwiony zatrzymał się na ułamek sekundy, mrużąc kilkakrotnie oczy i uśmiechając się złośliwie:

- Spokóój kurwaa!

Nie miał jednak czasu na przemyslenia. Wyglądało, że jatka na Joe's Dinner dopiero mogła się zacząć.


Wątek techniczny


No to już wiecie z kim macie do czynienia... Wilson trzyma się na muszce z czarnym. Jeśli któryś z nich wystrzeli to trupy mogą się posłać w domu nad Joe's Dinner. Co robimy panowie? Ktoś strzela? atakuje? Jak coś to ja już wyciągam kosteczki i jedziemy z koksem

: 25 sierpnia 2012, 23:54
autor: Araven
Jak widzę, że kolesi jest kilku i mają automaty to raczej odłożę broń. Spoko, koleś mówię, ale spluwy nie odkładam, kim jesteście?

Techniczny:
Chyba, że nie wyglądają na takich co biorą jeńców a Garciia np. strzela, wtedy strzelam i ja.

: 26 sierpnia 2012, 09:35
autor: Jaz
Czarny scisnal mocniej noz. Niech tylko ktorys podejdzie blizej.