Saga o Katanie - dla tych co czytali
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Knurion sporo jeszcze musisz doczytać, ale jedno wyjaśnię aktualnie - Krasnolud zostaje wampirem, a nie nim jest. Absurdu całej sytuacji nie zamierzam dalej rozbierać na czynniki pierwsze. Grałem wystarczająco długo w KC, żeby wiedzieć, że żaden wampirzy lord nie ma nóżek i jest skurwielem, którym również poniekąd zostaje Saw lub później Tan Saw. Interpretujesz i dobrze, że to robisz, jednak według mnie zwyczajnie te zdania są koślawe nawet jeśli są poprawne i strawne dla niektórych. Ale przecież napisałem, że się czepiam.
Czegoj rozumiem .
Ja jedynie prezentuje moje zdanie na ten temat . Zdążyłem się zorientować do tej pory, że jest ono skrajnie inne od wszystkich użytkowników na tym forum
.
Swoją drogą ciekawi mnie jak to jest możliwe ,że mnie się SoK podoba (przynajmniej do 110 strony) . Ciekawi mnie jak w naszej tak niezmiernie tolerancyjnej kulturze i otwartej na poglądy innych osób zostałem zaszufladkowany
.
Ja jedynie prezentuje moje zdanie na ten temat . Zdążyłem się zorientować do tej pory, że jest ono skrajnie inne od wszystkich użytkowników na tym forum
Swoją drogą ciekawi mnie jak to jest możliwe ,że mnie się SoK podoba (przynajmniej do 110 strony) . Ciekawi mnie jak w naszej tak niezmiernie tolerancyjnej kulturze i otwartej na poglądy innych osób zostałem zaszufladkowany
-
sternick67
- Reactions:
- Posty: 25
- Rejestracja: 16 grudnia 2014, 09:07
-
czegoj
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 3844
- Rejestracja: 18 listopada 2008, 23:34
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Z sentymentu mastugu mnie również podoba się ta książka. Cieszę się, że Artur ją wydał i że coś wreszcie do KC się ukazało, ale nie wypada mi choćby z zawodowego obowiązku powiedzieć, że to dobra książka bo taka nie jest. Czy mi się podoba? - Z estetycznego punktu widzenia nawet bardzo - chciałbym, żeby tak wyglądały książki. Z treści podobają mi się fragmenty, które mogą mi się do czegoś przydać. Natomiast nie zmienia faktu, że książka jest zwyczajnie zła i akurat podobanie nie ma tu nic do rzeczy. Różnica między nami jest taka, że ja zważyłem argumenty i na mojej szalce negatywy przewyższają nad pozytywami u was jest odwrotnie. Nie chcę jej oceniać i nie podejmę się tego, jedynie co mogę zrobić to powiedzieć o odczuciach, a te niestety niosą za sobą nadbagaż negatywnych emocji.
-
namakemono
- Reactions:
- Posty: 1552
- Rejestracja: 26 października 2012, 07:18
Knurion, bez obrazy, ale sam się zaszufladkowałeś. Sam postawiłeś się po drugiej stronie barykady. Nikt Tobie nie mówił, żebyś uznał książkę za słabą, Ty natomiast na siłę próbowałeś przekonać tych, którym się ona nie podoba, że nie mają racji.
Wrzuciłeś do wspólnej szufladyKnurion napisał(a):
Zdążyłem się zorientować do tej pory, że jest ono (zdanie na temat książki) skrajnie inne od wszystkich użytkowników na tym forum