Strona 9 z 47
: 28 maja 2013, 19:32
autor: mordimer00
-A można teraz jechać z Wami? Abym jak najszybciej dowiedział się o co chodzi?
Shagrat jest zdecydowany do działania teraz.
: 28 maja 2013, 21:56
autor: Svarth
Łiiii!:D
Krasnolud Svarth wpadając do karczmy został potrącony przez zataczającego się pół orka (nie przez Shagrata sorry mordimer).
-Czyś kuźwa panie pizda czy debil? Tu krasnolud a nie dziwka idzie! - zakrzyknął Svarth po czym zamknął twarz gdyż zobaczył że oponent jest wyższy o ponad półtorej głowy- przepraszam szanownego wysokiego.- po czym podszedł do lady i zamówił dwa kufle piwa: jeden dla siebie a drugi dla nieznanego półorka.
: 28 maja 2013, 22:17
autor: Dobro
- Hola hola, Herr Shagrat. Najpierw przyjemności, potem obowiązki. Nie... zaraz... na odwrót. Mniejsza... - Ulrich zamyślił się chwilę. - Ach, tak. Odprowadzimy karawanę do Hillcrest, potem ruszymy do goblinów. A póki co muszę opuścić towarzystwo...
Zanim rycerz wyszedł, zamówił porządny kufel dobrego piwa i wyszedł na zewnątrz, na mury i spojrzał w niebo.
Wychodzę na zewnątrz, obserwować gwiazdy. Widzę jakieś? Potrafię rozpoznać konstelacje? Widać same gwiazdy, czy też mgławice? Wbrew pozorom, to istotne pytania...
: 28 maja 2013, 22:42
autor: Svarth
Krasnolud poszedł za Ulrichem i za jego przykładem spojrzał w niebo:
-Ja tam w niebie nie widze naszej zapłaty mości olbrzymie, a na nią z ogromnym jak waść wyczekiwaniem czekam. - po powiedzeniu tego co chciał wrócił do karczmy ,,poprosił'' o kolejne piwo i zapodał ludową melodię którą usłyszał w Hillcrest i bardzo mu się spodobała.
Wynajmuję pokój na noc i dziwkę jeśli jest. Następnego dnia chcę jechać do Hillcrest z miłymi wpomniniami z fortu:)
: 29 maja 2013, 07:08
autor: mordimer00
No to najpierw z karawaną do tego Hillcrest jak najszybciej trzeba jechać, pytam się porucznika czy mogą nas jakieś niespodzianki po drodze czekać, czy są jakieś niebezpieczne przejścia, miejsca itp..i czy jakąś drogę szczególnie poleca? Jeśli odpowie to potem pójdę się też kilku innych zapytać o to samo z wyszczególnieniem jaką drogę polecają.
: 29 maja 2013, 07:53
autor: Araven
Czarny rycerz Ulrich mógł widzieć całe konstelacje, w czym nieco pomagał mu
krasnolud Svarth, ale ten się szybko znudził i zabawił się stosownie do oczekiwań, piwo i kobiety i śpiew.
Półork Shagrat ustalił, że jedyna droga to ta jaką tu przybyliście. Niebezpieczeństwa takie jak zwykle, bandyci, gobliny, gobory, nieumarli.
: 29 maja 2013, 11:27
autor: mordimer00
To wybieram się do nich, jeśli da się pożyczyć konia i jeśli ktoś chcę jechać ze mną to jadę.
Pogadam z nimi i zobaczymy co da się zrobić.
: 29 maja 2013, 11:30
autor: 8art
Mnich też wybierze się do goblinów z Shargatem.
: 29 maja 2013, 12:38
autor: Dobro
Ulrich był wściekły, że nie miał kontroli nad towarzyszami podróży, którzy robili co chcieli. Wypatrzył ich z murów, i widząc, że dosiadają wierzchowców zszedł na dół poskrzypując zbroją, budząc przy tym wszystkie psy w okolicy.
Dowiedziawszy się gdzie jadą, rzucił przekleństwo w swoim gardłowym języku i dołączył do kompanii, udając się do obozu goblinów, psiocząc całą drogę.
: 29 maja 2013, 14:17
autor: Svarth
Svarth chcąc nie chcąc musiał pojechać z resztą drużyny. Krasnolud przez całą drogę narzekał ze względu na zmarnowany wieczór przerwany nagłą podróżą. Jednym z wielu narzekań krasnoluda było to, że dziewek i piwa było za mało.
: 29 maja 2013, 14:47
autor: 8art
- Jak radzi jestescie pieniste zlopac i murwy obamcywac, to my was do niczego nie przymuszamy! Smucicie jak baby, przed miesieczna niemoca! Albo zawrzecie wary, albo precz do karczmy! - Eitharta trawila biala goraczka za kazdym razem, gdy musial wysluchiwac pokretnych marudzen kompanow, totez jak zawsze uniosl sie slusznym gniewiem, ktory nie zawsze przyslugiwal kaplanom.
: 29 maja 2013, 15:22
autor: Dobro
- Walił Svarth dziewki i piwo - odparł półolbrzym gniewnym tonem. - Znów zabieramy się za coś, nie dokańczając poprzedniego zadania. No i ktoś musi ratować wasze tyłki przed opresjami - dodał męczeńskim tonem, patrząc na Gwiazdozbiór Kata - jego ulubioną konstelacje, przedstawiającą gwiazdy ułożone na kształt topora i pieńka.
: 29 maja 2013, 15:26
autor: mordimer00
-Oj już tak nie marudź i przecież czas mamy przed wyjazdem karawany prawda. I już nie przesadzaj z tym ratowaniem naszych tyłków mój szeleszczący inaczej przyjacielu.
Po czym Shagrat uśmiechnął się serdecznie do Ulricha.
: 29 maja 2013, 16:29
autor: Araven
Dotarliście do obozu goblinów, rzucano wam złowrogie spojrzenia, wargi szczerzyły kły i powarkiwały. Wielki Szaman Talchar Mądry, zaprosił was do swego namiotu, był tam już Togruk.
Dobrze, że przybyliście, jesteście moimi gośćmi. Czy przemówicie do ojcom miasta Hillcrest by zawarli z nami sojusz??? Ludzie nie dotrzymują z nami paktów, a was nie znam. Owszem odparliście atak nieumarłych, ale nie wiem czy mogę was uważać za przyjaciół, opatrzyliście Togruka i pomogliście go uwolnić, za to jestem wam winien przysługę, z czym przybywacie, macie jakąś propozycję? Szkoda, że kobieta władająca mocą nie przybyła z wami, nie jest częścią waszej grupy?
: 29 maja 2013, 18:22
autor: Svarth
Krasnolud nie mogąc się powstrzymać od uśmiechu powiedział:
- Gdyby mości goblinie ta czrodziejka była z nami to dawno...-i w tym miejscu Svarth wybuchł śmiechem wywołując podejżliwe spojrzenie u swoich towarzyszy.
Araven? Czy da radę opuścić to miejsce wcześniej i pojechać do Hillcrest negocjować w sprawie goblinów? Oczywiście byłbym tylko dodatkową parą rąk dla potencjalnego negocjatora:)