Najpierw uwaga odnośnie karondu w roli nazwy języka osmundzkiego. Sądzę, że słowo to pasuje tak dobrze do roli nazwy mowy krasnoludzkiej, że aż szkoda byłoby z niego nie skorzystać. Proponuję zatem karond jako mowę krasnoludzką oraz osmandil jako rdzenną mowę Osmundczyków.
Teraz reptilliońska enklawa na obrzeżach Walgaru, uznająca wbrew tradycjom pełną zwierzchność Katanów i obdarzona w zamian większymi od swych ziomków prawami. Da się tutaj doskonale wkomponować motyw związany z ich władyką, dziwacznymi monetami na specjalne zamówienie, polowaniem na menników (może nie aż tak drastycznym jak w wersji malauckiej, skoro rozumne gady są z założenia dobroduszne), a na koniec fiaskiem ambitnego projektu (bo albo z podejrzliwości albo czystej niechęci nikt nie będzie się chciał nimi posługiwać). Jednak w przypadku reptillionów można się posunąć krok dalej i wkomponować w ten obraz jeszcze kilka wątków charakterystycznych dla jaszczurów właśnie. Co taka enklawa musiałaby zrobić, żeby uzyskać daleko idącą niezależność? Przejść na katanicką wiarę? Czy to opcja w ogóle możliwa w przypadku reptillionów, a jeśli tak, jakie emocje konwersja religijna musiałaby wzbudzić u oddanych pierwotnemu bóstwu ziomków?
Następne pytanie. Jak wygląda kwestia sharańskich bogów? Opis rasy jest niezbyt obszerny, może jednak przeoczyłem jakieś detale - wiadomo coś o ich religijnych upodobaniach? Jeśli nie, chętnie wykreuję pajęczą boginię Sharańczę, już mi chodzi po głowie jej wyobrażenie. A tak serio, interesuje mnie możliwość korzystania przez sharanów z niebiańskich łask, w szczególności z ewentualnej opcji przywołania jakiegoś specyficznego demona. Czy w materiałach oryginalnych pojawiają się jakieś przesłanki pozwalające wnioskować, że sharany czczą własnych bogów?
Projekt "Żyjąca Orchia"
Jest wzmianka o kapłanach zgnilizny pochodzących z Archipelagu Pajęczego, jednak nie jestem pewien, czy są wśród nich sharany.
Mój skromny dorobek jako gracza w PBF: http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=35
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Archipelag Pajęczy to dość rozległe dominium, wszak rozrzucony jest ciągami wysp otaczającymi Centralny zewsząd. Na takim obszarze można upakować nie tylko sharany, piratów transarchipelagicznych i tajemnicze kulty boga zgnilizny, ale i tuzin innych ewenementów. Ale samo połączenie kultu zgnilizny i rasy sharanów jakoś mi się nie składa w jeden obraz... już wiecie, o co dodatkowo pytać ASa na zlocie!
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
osmandil - bardzo dobra nazwa dla języka ludzi i jestem zdecydowanie za
Na archipelagu pajęczym wydaje się wierzą także jeszcze w Tfam'a - zapomniane bóstwo.
przy opisie boga Katan wymieniona jest zamknięta lista ras które mogą go wyznawać - nie ma tam reptylionów. Co sugeruje że wiara w tego boga wśród reptylionów jest tępiona przez "prawdziwych reptylionów". Szczególnie że wiara w reptyliona wielkiego wydaje się być tam niezwykle silna (np. zamieszki na tle religijnym, święta wyspa dla reptylionów itp). A więc wierzący w Katana reptylioni traktowani byli by jako "sekta" i byli by celem do ataku lokalnych ekstremistów i fanatyków religijnych.Przejść na katanicką wiarę? Czy to opcja w ogóle możliwa w przypadku reptillionów, a jeśli tak, jakie emocje konwersja religijna musiałaby wzbudzić u oddanych pierwotnemu bóstwu ziomków?
Na archipelagu pajęczym wydaje się wierzą także jeszcze w Tfam'a - zapomniane bóstwo.
Ostatnio zmieniony 13 lutego 2011, 23:18 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.
-
ghasta
- Reactions:
- Posty: 2356
- Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Ja bym pozwolił na istnienie takich odłamowców. Nie ma sensu wrzucać wszystkich do jednego wora - to zbytnie uproszczenie.
Gdyby świat był tuż po wojnie z reptilionami (ciekawsze miejsce historycznie niż aktualne uber-państwo orków) - takie przejście na wiarę Katana byłoby co najmniej dziwne. Po 20 tysiącach lat rządów orków dopuściłbym takie rozwiązanie,
Takie traktowanie ras jest uszczuplaniem ich możliwości, podobnie jak odgórny narzut dotyczący charakterów. Ci są zawsze dobrzy a ci zawsze źli... Czarno-białość w takim wydaniu jest niemożliwa do zaistnienia.
Gdyby świat był tuż po wojnie z reptilionami (ciekawsze miejsce historycznie niż aktualne uber-państwo orków) - takie przejście na wiarę Katana byłoby co najmniej dziwne. Po 20 tysiącach lat rządów orków dopuściłbym takie rozwiązanie,
Takie traktowanie ras jest uszczuplaniem ich możliwości, podobnie jak odgórny narzut dotyczący charakterów. Ci są zawsze dobrzy a ci zawsze źli... Czarno-białość w takim wydaniu jest niemożliwa do zaistnienia.