Serce labiryntu

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 165
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 7 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 14 listopada 2020, 20:52

No dobra może mój styl gry mógł zniechęcać graczy i MG. Przyznaję jest to możliwe, ale:
a) Elf jest księciem, który 150 lat z okładem przeżył w książęcej rodzinie czyli generalnie wszystko robiono za niego, a teraz musi zmagać się z przeciwnościami i nie potrafi się przyznać że w większości przypadków potrzebuje pomocy. Jest tym sfrustrowany co widać pewnie w moich tekstach
b) Tempo gry jak dla mnie rozmywa scenariusz - w sensie że za wolne tempo.
c) Póki co wyzwania są takie, że skile 0 POZ wojownika czarnoksiężnika mało sie przydają więc toczę się za łotrem ;)

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: mastug » 15 listopada 2020, 04:03

Erdal ma 10 wytrychów
pierwsza krzywka – pasuje k5 rzut 2 numery wytrychów 10, 1
druga krzywka – pasuje k5 rzut 2 numery wytrychów 7, 1
trzecia krzywka – pasuje k5 rzut 5 numery wytrychów 8, 4, 7, 5, 3
Aby udało się otwarcie zamka wymagane są trzy rzuty na otwieranie zamków (wszystkie trzy muszą być jednocześnie udane). Za każdą krzywkę powyżej pierwszej jest kara -10 co znaczy że muszą udać się trzy rzuty z karą -20.
Pierwszy rzut na umiejętność 67-20=47 wynik 89 nieudany, rzut na wytrzymałość wytrychu 73 nieudany wytrych nr 10 złamany
Drugi rzut na umiejętność 67-20=47 wynik 87 nieudany, rzut na wytrzymałość wytrychu 94 nieudany wytrych nr 7 złamany
Trzeci rzut na umiejętność 67-20=47 wynik 65 nieudany, rzut na wytrzymałość wytrychu 31 nieudany wytrych nr 8 złamany
Erdal przyjrzał się drzwiom, Były potężne, ciężkie, metalowe. Rzeźbiona głowa lwa była na wysokości barków Pokutnika. Pysk i oczy rzeźby nie miały żadnych otworów, podobnie reszta drzwi. Nie wypatrzył też nigdzie żadnych podejrzanych szczelin czy kształtów. Pionowe rysy oraz głęboka szczelina nad drzwiami zdradzały pionowy kierunek otwierania drzwi. Nie miał więcej pomysłów gdzie szukać pułapki więc przeniósł uwagę na otwór w metalowej płycie. Bez wątpienia była to dziura w którą należało włożyć kolejny klucz. Podobnie do poprzedniego miał trzy symetrycznie rozchodzące się krzywki. Kimkolwiek był konstruktor tego zamku musiał być mistrzem w swoim fachu. Trzy krzywki oznaczały, że mechanizm musiał być niezwykle skomplikowany. Szczerby i wypustki na każdej z trzech krzywek wilczego klucza pozwalały przypuszczać że także i w tym zamku każda z krzywek będzie zwalniać zestaw pasujących zapadek. Dla Pokutnika oznaczało to nic innego jak próbę równoległego otwarcia trzech skomplikowanych zamków. Była tylko niewielka szansa, że się uda ale postanowił spróbować.
Wyjął pęk wytrychówi przymierzył do pierwszej krzywki , pasowały dwa. Do drugiej również pasowały dwie sztuki , przy czym jeden był nowy a jeden był z tych które pasowały do pierwszej krzywki. Do trzeciej krzywki pasowało aż pięć wytrychów przy czym jeden z nich pasował już do drugiej krzywki. Erdal wiedział że wytrychy są kruche i nieudana próba otwarcia najprawdopodobniej je połamie. Włożył wytrychy do krzywek i zaczął przesuwać je po zapadkach, na żadnej z nich nie mógł się w pełni skupić żadnej też nie mógł zaniedbać. W końcu w jednej chwili gdy zdawało się że wszystko jest ustawione silnie obrócił zamek trzymając za wytrychy. Niestety zapadki nie były ustawione prawidłowo i wszystkie trzy wytrychy pękły. W dłoni pozostały mu tylko złomki. Jednym z pozostałych wytrychów powyciągał z zamku resztki metalu, martwił się że mogą zablokować mechanizm. Na szczęście nie zablokował zamku. Niestety pozostał mu tylko jeden wytrych który jednocześnie pasował do pierwszej i drugiej krzywki ale za jego pomocą nie mógł ich otworzyć równocześnie. Musiał się przyznać przed towarzyszami że nie da rady otworzyć tego zamka, a przynajmniej tymi wytrychami.
Co dalej?

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 15 listopada 2020, 09:29

Krasnolud szarpał się za brodę z uwagą wpatrując w ślusarską robotę Pokutnika. Widząc jak wszystkie trzy wytrychy pękają, sykną przeciągle. Korzystając z okazji, że tem klęczy, poklepał kompana po ramieniu nie robiąc awanturyu z takiej fuszerki.
- Tiaaaa - mruknął - trzeba nam się wrócić do ostatniej niezbadanaej sali, skoro zamek się zaciął - zagadnął z krzywym uśmiechem.
- Widać nie przewidziano drogi na skróty. Ten co robił te podziemie dobrze widział, że będą tu fachowcy z "próby węża" i zadał sobie wiele trudu, żeby wszystko szło według odpowiednich kolei. Przeto nie łam się. Idźmy do sali z dywanem.

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 165
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 7 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 15 listopada 2020, 15:49

Elimanal spojrzał na połamane "kluczyki", gdyby ktoś z pozostałych był elfem to zapewne rozpoznałby lekki szyderczy uśmieszek, który po chwili przerodził się w grymas zwątpienia.
Rozumiem, ze nie wyważymy tych drzwi i dalej będziemy się kręcić po tych przeklętych kanałach?

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 498
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 74 times
Been thanked: 61 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 15 listopada 2020, 16:01

- Psia krew - zaklął szpetnie Pokutnik. - Jeśli nie znajdziemy nowych wytrychów, to nic z tego nie będzie. A szkoda, bo jak wiadomo: lew jest królem zwierząt, a tam gdzie król, tam muszą być i królewskie skarby... Drzwi, tych przynajmniej, nie wyważymy, ale możemy spróbować z tymi w komnacie z rzeźbą. Może za nimi znajdziemy kolejny klucz? A propos tej rzeźby, to jej też bym się przyjrzał... mam pewien koncept, ale to trzeba obadać na miejscu. Wracajmy do komnaty z posągiem jeźdźca!
Chciałbym przyjrzeć się posągowi (zanim pójdziemy na północ do komnaty z dywanem), czy jest szansa, że jeśli obciążymy rzeźbę, to uruchomi ona jakiś mechanizm (pobieżnie). Konkretnie ten z wysuwanymi stopniami na górę. Zdaje się, że posągu jeszcze nie badałem, a prowadził do niego jakiś podziemny tunel.