Nyress z zapałem ruszył po wodę do fontanny. Zajęło to dłuższą chwilę, ale krasnolud wrócił z pełnym naczyniem wody. Stanął na metalowym pierścieniu z którego wystawał ukorzeniony pień drzewa i wylał na wodę na suchą jak pieprz ziemię. Gdy naczynie było już puste cofną się aby obserwować co się wydarzy. Drzewo zareagowało na obecność wody równie intensywnie jak poprzednie. W przeciągu kilku chwil pokryło się korą a w przeciągu kilkunastu następnych żywymi pędami i liśćmi. Kika sekund później pojawiły się czarne kwiaty, które powoli traciły płatki. Tylko jeden z kwiatów związał się w owoc który szybko rósł zmieniając kolor z zielonego w granatowy. Chwilę później dojrzałe ciemnogranatowe jabłko spadło na ziemię.
Co dalej?