Serce labiryntu
-
Shoikan
- Reactions:
- Posty: 165
- Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
- Has thanked: 16 times
- Been thanked: 7 times
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
Re: Serce labiryntu
Pokutnik wszedł ostrożnie w korytarz. Stawiał uważnie kroki i obserwował wszystkie powierzchnie. Wypatrywał zagrożeń i pułapek ale żadnej nie dostrzegł. Zauważył natomiast że korytarz był kiedyś zdobiony malowidłami. Na suficie ledwo widoczne resztki roślinnych motywów ciągnęły się przez cały korytarz, niestety stan tych wizerunków był znacznie gorszy niż tych które widzieli wcześniej. Na ścianach widać było resztki wizerunków drzew i pnączy a pomiędzy nimi wilki lub psy. Przy samej podłodze przez cały korytarz po lewej i prawej stronie ciągnął się falisty wzór, pokryty łuskami, przedstawiający najwyraźniej węża. Okazało się że korytarz nie był dłuższy niż dziesięć metrów. Gdy byli już blisko końca korytarza światło lampy odbiło się od kropel wody. Po zrobieniu kilku następnych kroków idący z przodu dostrzegli fontannę z której tryskała woda. Jasny kamień z którego była wykonana i piękne zdobienia w połączeniu z kroplami wody sprawiały że fontanna wyglądała się dziełem sztuki. Korytarz prowadził do komnaty która miała od pięciu do sześciu metrów szerokości. Idący z przodu pokutnik dostrzegł w lewym i prawym rogu komnaty nietypowe kształty. Były to rzeźbione wystające ze ściany muszle wypełnione wodą. Nagle wszyscy się zatrzymali..
Co robicie?
-
Shoikan
- Reactions:
- Posty: 165
- Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
- Has thanked: 16 times
- Been thanked: 7 times
Re: Serce labiryntu
Strach! *elf niemal krzyknął i zaraz parsknął*
Nie strach nie, tylko ciśnie mnie w lędźwiach więc możesz mi ob... *spojrzał na towarzyszy uświadamiając sobie, że tylko on słyszał te głosy*
Nie strach nie, tylko ciśnie mnie w lędźwiach więc możesz mi ob... *spojrzał na towarzyszy uświadamiając sobie, że tylko on słyszał te głosy*
-
Blaszak
- Reactions:
- Posty: 169
- Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 15 times
Re: Serce labiryntu
Entis zastanawiał się chwilę, która z bogini mogłaby być opiekunką tego miejsca i która mogłaby sycić się strachem. Na pewno nie Arianna bo jej domeną jest życie. Może Aranta... nie też nie bo jej domena to złudne piękno i sny. W takim razie zostają szalone bliźniaczki chaosu, tak te mogą chcieć doprowadzić do obłędu. Po przemyśleniach Entis zacznie odmawiać pod nosem cichą modlitwę spokoju i siły ziemi.
Rusza za towarzyszami dalej.
Rusza za towarzyszami dalej.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Re: Serce labiryntu
Nyress sapał niosąc kufer z wazami, kielichami i misami. Nagle przystaną zdziwiony słysząc w głowie głos. Nieco go zatkało i rozejrzał się zdziwiony.
- Pewnie, pewnie - powiedział sam do siebie - ja tam zawszem rad spotkań z dziewojami. Odwagi też mi nie brak tedy daj znać jak do ciebie trafić.
- No Entisie tedy o zapasy wody możesz być spokojny.
Krasnolud nie chciał wspominać o tym co zasłyszał w swojej głowie. Sądząc jedna o reakcji towarzyszy, każdy słyszał coś innego. Dla niego była to zachęta, ale dla innych chyba jakieś groźby. Przeto nie zagaił rozmowy o dziwnym głosie, choć cieszył się, że do mozaiki dołączyła kolejna płytka. Kto wie może rzuci to jakieś światło na sprawę ich próby. Bo pierwotnie uważał, że próba ma udowodnić jacy z nich zuchy i doprowadzić do jakowyś skarbów, albo też przedmiotów nadających konkretną rangę. Teraz jedank trzeba było rozważyć, czy aby próba nie miała być sprawdzianem przed spotkaniem z jakąś potężną istotą sfinksem, połbogiem, czy może awatarem jakiegoś bóstwa.
Ruszył do fontanny aby zanurzyć w wodzie palec i oblizać go oceniając jakość wody.
Nagle naszła go dziwna myśl. A jeżeli Belia nie trafiła tu przypadkiem? Może to jej misterny plan, w którym oni mają rozwiązać za nią wszystkie przeszkody. Ciekawe... Skąd te podejrzenia w jego głowie. To jego własna podejrzliwość czy może ktoś ją podsyca.
- Pewnie, pewnie - powiedział sam do siebie - ja tam zawszem rad spotkań z dziewojami. Odwagi też mi nie brak tedy daj znać jak do ciebie trafić.
- No Entisie tedy o zapasy wody możesz być spokojny.
Krasnolud nie chciał wspominać o tym co zasłyszał w swojej głowie. Sądząc jedna o reakcji towarzyszy, każdy słyszał coś innego. Dla niego była to zachęta, ale dla innych chyba jakieś groźby. Przeto nie zagaił rozmowy o dziwnym głosie, choć cieszył się, że do mozaiki dołączyła kolejna płytka. Kto wie może rzuci to jakieś światło na sprawę ich próby. Bo pierwotnie uważał, że próba ma udowodnić jacy z nich zuchy i doprowadzić do jakowyś skarbów, albo też przedmiotów nadających konkretną rangę. Teraz jedank trzeba było rozważyć, czy aby próba nie miała być sprawdzianem przed spotkaniem z jakąś potężną istotą sfinksem, połbogiem, czy może awatarem jakiegoś bóstwa.
Ruszył do fontanny aby zanurzyć w wodzie palec i oblizać go oceniając jakość wody.
Nagle naszła go dziwna myśl. A jeżeli Belia nie trafiła tu przypadkiem? Może to jej misterny plan, w którym oni mają rozwiązać za nią wszystkie przeszkody. Ciekawe... Skąd te podejrzenia w jego głowie. To jego własna podejrzliwość czy może ktoś ją podsyca.
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt: