"Panie Elimanalu a może by tak na głos powiedzieć przy tych kamiennych głowach, co chyba są studniami, w elfim języku tę sentencję o wodzie co przed komnatą napisano? Tak słowo w słowo."
"Może to zabrzmi śmiesznie ale skoro przeczytanie na kamieniu sentencji nas tu przeniosło to może wystarczy kolejną sentencję przeczytać i będzie się działo to co kiedyś umagiczniono? Może całe to miejsce na wypowiadanych sentencjach jest oparte skoro to takie magiczne miejsce."
Serce labiryntu
-
Shoikan
- Reactions:
- Posty: 165
- Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
- Has thanked: 16 times
- Been thanked: 7 times
Re: Serce labiryntu
Możliwe, ale najpierw obejrzyjmy wszystko lepiej, a później róbmy co nam do łba trafi.
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Re: Serce labiryntu
Erdal skinął wolno głową i podszedł do wskazanego miejsca na pochodnię i zaczął je dokładnie badać.
- Jeszcze chwila panowie, za chwilę będziemy chyba już wszystko wiedzieć i będziemy mogli podejść do problemu bardziej... analitycznie - uśmiechnął się pod nosem na myśl, że połowa pewnie nie zrozumiała tego słowa.
- Jeszcze chwila panowie, za chwilę będziemy chyba już wszystko wiedzieć i będziemy mogli podejść do problemu bardziej... analitycznie - uśmiechnął się pod nosem na myśl, że połowa pewnie nie zrozumiała tego słowa.
-
mastug
- Reactions:
- Posty: 1708
- Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
- Has thanked: 22 times
- Been thanked: 15 times
Re: Serce labiryntu
Erdal ponownie przeanalizował uchwyty pochodni. Metalowa podstawa wmurowana w ścianę była już dosyć zardzewiała, jednak grubość i jakość metalu wskazywały na to że potrzeba by wiele czasu aby ją zniszczyć lub wyrwać ze ściany. Dolna część w której zazwyczaj zatknięty był drzewiec pochodni była nieruchoma. Nawet dosyć siłowe próby nie pozwalały ruszyć tym elementem w żadną stronę ani obrócić. Górna część uchwytu z niewielka obręczą nachylona była lekko w dół. Jednak nie było możliwości poruszenia jej ani w górę i w dół ani na boki. Erdal potwierdził to co ustalił poprzednim razem czyli, że górną część można obrócić zarówno w lewo jak i w prawo. Jednak tym razem przy pomocy towarzyszy i czułego słuchu udało się ustalić że mechanizm lewego i prawego uchwytu są ze sobą połączone. Przykładając ucho do jednej obręczy wyraźnie słyszał delikatne uderzenia w drugą i chrobot obrotu drugiej.
9444/09/39-22:56:1r - na mapie na czerwono zaznaczyłem oba uchwyty do pochodni. Na drugim rysunku przedstawiony jest jeden z takich uchwytów. Co dalej?
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Re: Serce labiryntu
- W porządku - rzekł wolno Pokutnik - chyba mamy już jasność sytuacji. wygląda na to że między posągami, pod podłogą, rozciągnięte są puste przestrzenie, prawdopodobnie rury, którymi płynie woda. W tej chwili są puste, dlatego udało nam się usłyszeć wolne przestrzenie. Te uchwyty - wskazał na miejsca na pochodnie - wydają się być zaworem, który pozwala na napełnienie rur wodą. Nie wiem tylko gdzie mogłoby znajdować się ujście, choć bruzdy na suficie mogą sugerować kierunek rozbryzgu... Moja propozycja jest taka: rozejrzyjmy się jeszcze raz na końcach tych bruzd w poszukiwaniu miejsca, z którego może tryskać woda. A potem spróbujemy otworzyć zawór, obracając obręcze w przeciwne strony, no wiecie, na zewnątrz. W uchwyt można wsadzić jakiś trzonek, np. pochodnię, powinno się łatwiej tym obracać.
- Zresztą nie, te bruzdy wyglądają naturalnie, po prostu weź któryś za drugą wajchę i kręć na zewnątrz - to mówiąc Erdal podchodzi do trzymadełka na pochodnię po lewej stronie i czeka na kogoś innego, aby jednoczenie je przekręcić (na zewnątrz, czyli ja przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, druga osoba zgodnie z ruchem wskazówek. Jak nie zadziała, będziemy kombinowali z innymi opcjami). Jeśli opór będzie za duży, w obręcz na pochodnię wkładam trzonek noża i używam go jako dźwigni.
- Zresztą nie, te bruzdy wyglądają naturalnie, po prostu weź któryś za drugą wajchę i kręć na zewnątrz - to mówiąc Erdal podchodzi do trzymadełka na pochodnię po lewej stronie i czeka na kogoś innego, aby jednoczenie je przekręcić (na zewnątrz, czyli ja przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, druga osoba zgodnie z ruchem wskazówek. Jak nie zadziała, będziemy kombinowali z innymi opcjami). Jeśli opór będzie za duży, w obręcz na pochodnię wkładam trzonek noża i używam go jako dźwigni.