Erdal a za nim Belia i Ghrog ruszyli w głąb komnaty. Człowiek szedł powoli wypatrując pułapek i ukrytych mechanizmów. W migoczącym świetle lampy wypatrzył, kolejne kwadraty które były coraz wyżej o pół metra następny od poprzedniego. Kilka kroków dalej dostrzegł wejście do korytarza. Gdy zbliżył się bardziej odkrył kolejne drzwi. Były tak jak poprzednio drewniane i okute metalem a na ich środku widniał symbol lwa. Wyparzył także kolejne szczeliny w kształcie kwadratu, tym razem na przeciwległej ścianie. Umiejscowione w regularnych odstępach, wspinały się coraz wyżej i na wysokości kilku metrów ledwo widoczne w słabym świetle lampy nikły w mroku.
Na czerwono na mapie kolejne kwadraty. Co dalej?