Wspominałem już o tym, że rozwój postaci w Cesarstwie będzie przebiegał nieco szybciej. Uważam, ze największą frajdą dla graczy jest wzmacnianie ich postaci, a system KC pozwala na dostosowanie skali wyzwania poprzez podnoszenie także POZ przeciwników czy potworów. Dlatego progi doświadczenia są niższe, ale przyrosty także będą obniżone. Na dodatek nie będzie przyrostów losowych (ani do CH i PR, ani do odporności) za to będą tak zwane punkty wolne, które gracz będzie mógł wydać wg własnego uznania (z pewnymi ograniczeniami). Ilość punktów wolnych będzie bezpośrednio wynikała z INT postaci, oraz jej rasy (aby zbalansować różnice INT w statystykach rasowych).
Kamienne Cesarstwo
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Re: Kamienne Cesarstwo
W Kryształach postacie walczące były w pewien sposób uprzywilejowane. Miały startowo większą ilość biegłości (i wyższą nominalnie biegłość), poza tym szybciej dostawały kolejne. Było to związane z tym, ze biegłości były wykorzystywane wyłącznie do szkoleń walki + ewentualnie tzw. szkoleń nadnaturalnych. W cesarstwie trochę się zmieniło. Przede wszystkim, aby uniknąć problemu nazewniczego z biegłościami w broni, biegłości nazywają się Talentami (TAL). Wciąż różne profesje posiadają startowo ich różną ilość (preferowane są postacie walczące), ale za dodatkowy POZ każda postać otrzymuje nowy TAL, który może wykorzystać na dodatkowe szkolenia, których jest kilka - i domyślnie będą pojawiać się kolejne. Część Talentów można przeznaczyć już na etapie tworzenia postaci na naukę nowego języka lub wyższego stopnia znajomości zawodu. Później jednak pojawia się szereg możliwości dalszego rozwijania swojej postaci, zależnie od obranej ścieżki życiowej. Czarodzieje mają możliwość wspinania się po drabinie kariery naukowej, wzmacniając swoje UM, zaś klerycy budują swoją pozycję w ramach wyznawanego kultu (szczegóły na przykładowej karcie z podręcznika). Dodatkowo TAL oferują możliwość nauczenia się innych przydatnych rzeczy - pływania, czytania i pisania, jeździectwa itp.
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Re: Kamienne Cesarstwo
Prace postępują, jestem już całkiem blisko końca, przynajmniej tego, który pozwoli opublikować betę. Dziś nic odkrywczego, bo kto zna moje podejście do Kryształów, zna także to co proponuję w Cesarstwie: Mniej, bardziej licznych grup biegłości i możliwość posługiwania się niektórymi broniami w różny sposób. Rozwinięcie zasad walk wręcz o pewne "chwyty", no i siłą rzeczy - rezygnacja z broni, do których nie mam praw i nazw, które są unikalne dla Kryształów.
-
Nanatar
- Reactions:
- Posty: 641
- Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 155 times
- Been thanked: 116 times
Re: Kamienne Cesarstwo
Zmniejszenie ilości grup broni to chyba zasada, którą wprowadza każdy rozsądny prowadzący coś ala KC. Choć osobiście poszedłbym nieco dalej i uprościł więcej, ale tu nie o mnie tylko o zmianach Bazylowych.
Czy bosak to na prawdę broń, czy narzędzie rybacko-marynarskie?
Dlaczego te bronie są takie drogie? Dzida to w istocie prosty, twardy patyk z opaloną końcówką i kosztuje złoto? A widły trzy, czy pięć? To można nieźle się obłowić napadając chłopską wioskę.
Zadzior w harpunie, czy trójzębie powinien raczej utrudniać pozbycie się tkwiącego w ranie przedmiotu, a nie skupiać się na zadaniu dodatkowych obrażeń. Taka funkcja tylko utrudnia władanie orężem, dlatego miecze w starożytności wyprostowano, bo ich poprzednicy jak iberyjski gladius, wykrzywiony odwrotnie do szabli, zadawał dotkliwe rany, ale utrudniał często wyciągnięcie z pomiędzy kości. Po prostu nie szafowałbym wtórnością broni ku osiągnięciu dodatkowych obrażeń.
Co do boksu to nigdy nie zrozumiem tych podstawowych obrażeń, modyfikowanych przez biegłość. Jeśli pięści zadają tyle obrażeń, to po co używać maczug? Spuścizna po D&D i profesji mnicha, który ciosami pięści rozwala rycerza w płytówce, jak z Mortal Combat. Nie kupuję tego. Fajnie, że opisałeś kilka ciosów, ale wydawało mi się, że dorośli ludzie grający w grę są to w stanie wymyślić sami i opisać efekty.
EDIT: A zębate szable to już kuriozum jak dziurawa łyżka. Nie ma o czym dyskutować.
Czy bosak to na prawdę broń, czy narzędzie rybacko-marynarskie?
Dlaczego te bronie są takie drogie? Dzida to w istocie prosty, twardy patyk z opaloną końcówką i kosztuje złoto? A widły trzy, czy pięć? To można nieźle się obłowić napadając chłopską wioskę.
Zadzior w harpunie, czy trójzębie powinien raczej utrudniać pozbycie się tkwiącego w ranie przedmiotu, a nie skupiać się na zadaniu dodatkowych obrażeń. Taka funkcja tylko utrudnia władanie orężem, dlatego miecze w starożytności wyprostowano, bo ich poprzednicy jak iberyjski gladius, wykrzywiony odwrotnie do szabli, zadawał dotkliwe rany, ale utrudniał często wyciągnięcie z pomiędzy kości. Po prostu nie szafowałbym wtórnością broni ku osiągnięciu dodatkowych obrażeń.
Co do boksu to nigdy nie zrozumiem tych podstawowych obrażeń, modyfikowanych przez biegłość. Jeśli pięści zadają tyle obrażeń, to po co używać maczug? Spuścizna po D&D i profesji mnicha, który ciosami pięści rozwala rycerza w płytówce, jak z Mortal Combat. Nie kupuję tego. Fajnie, że opisałeś kilka ciosów, ale wydawało mi się, że dorośli ludzie grający w grę są to w stanie wymyślić sami i opisać efekty.
EDIT: A zębate szable to już kuriozum jak dziurawa łyżka. Nie ma o czym dyskutować.
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt: