Serce labiryntu
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Re: Serce labiryntu
-Posąg by się nadał zamiast stępla, ale raczej go nie ruszymy.... Podest z księgą powinien się nadać. Nawet jak głaz opadnie, szpara do przeczołgania zostanie. A ty nie bądź czarnowidzem, widać przecia, że budowniczy mieli fantazyję. Jak ty z góry kamol pada to pewnie dalej zapadnia będzie.
-
8art
- Reactions:
- Posty: 6267
- Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
- Has thanked: 121 times
- Been thanked: 81 times
Re: Serce labiryntu
Półolbrzym pomoże Pokutnikowi w zabezpieczeniu przejścia. Nie ma niczego na sali czym można by podstemplować możliwą pułapkę?
-
Shoikan
- Reactions:
- Posty: 165
- Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
- Has thanked: 16 times
- Been thanked: 7 times
Re: Serce labiryntu
A ty panienko czego chcesz? Wyjść już może czy podróżować z nami dalej po tych norach i czekać aż Pan Pokutnik błąd popełni?
Eh miałem nie być stronniczy. Panie Pokutniku jak trzeba walczyć to ja pomogę, pan krasnolud, łowca, czy półolbrzym, ale jak trzeba coś grzebać to jesteś pan sam. Niesamowitej pewności siebie trzeba by pchac nas w chędożone pułapki jak tylko pan się na tym zna. Inaczej to ujmując to głupota, ale jeśli wszyscy tego chcecie to pójdę z wami.
Eh miałem nie być stronniczy. Panie Pokutniku jak trzeba walczyć to ja pomogę, pan krasnolud, łowca, czy półolbrzym, ale jak trzeba coś grzebać to jesteś pan sam. Niesamowitej pewności siebie trzeba by pchac nas w chędożone pułapki jak tylko pan się na tym zna. Inaczej to ujmując to głupota, ale jeśli wszyscy tego chcecie to pójdę z wami.
-
deliad
- Reactions:
- Posty: 3638
- Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
- Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 52 times
Re: Serce labiryntu
- Przecia po to tak deliberujem i zagwozdkę chcemy rozwikłać, jak pójść dalej coby sobie drogi odwrotu nie zamknąć. Ta droga odwrotu, zamglona jest i niepewna, ryzykować nie ma co póki wyższej potrzeby nie ma. To komnata prób jest, a nie bankowy skarbczyk czy katakumby świątyni, pułapki są tak montowane, coby "zdajacy" miał szanse je znaleźć i ominąć. Popatrz elfei, tamoj na płycie przypalone kości się bielą dla kontrastu ślady sadzy mając - khazad wskazał za siebie, a na stępnie przed siebie - tam zaź malowidła na ścianie uczyniono, takoż dla przestrogi i podpowiedzi.Dlatego właśnie twierdzę, że pewność siebie też jest potrzebna, a jakże, ale pomyślunek tym bardziej, coby z pułapkami sobie poradzić. Dlatego może się zdziwisz ale ja jako pierwszy zaapeluję, abyś został z nami, a nie w tej sali sterczał. Po pierwsze dlatego, że pomyślunek masz, po drugie, że to elfie podziemia i elfie napisy tu są, po trzecie - du ra durugnul - krasnolud swoją mowę zkwitował szczerym uśmiechem.
Ostatnio zmieniony 06 sierpnia 2020, 15:49 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Shoikan
- Reactions:
- Posty: 165
- Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
- Lokalizacja: Zielona Góra
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
- Has thanked: 16 times
- Been thanked: 7 times
-
BAZYL
- Site Admin
- Reactions:
- Posty: 498
- Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
- Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
- Has thanked: 74 times
- Been thanked: 61 times
- Kontakt:
Re: Serce labiryntu
- Choć w szkołach byłem najlepszy - skłamał gładko Pokutnik - i innych adeptów pozostawiałem daleko za sobą, szczególnie w mojej ulubionej kwestii inżynierskiej, to jest rozbezpieczania mechanizmów ruchomych, to muszę się z tobą zgodzić, panie Eliminalu. Rozumiem twe rozterki i już śpieszę rozjaśnić wam wszystkim obraz sytuacji. Mechanizmy pułapek, to mechanizmy jak każde inne, i choć nigdy wcześniej nie zajmowałem się pułapkami, swoje szanse z tym związane określiłbym jako cztery przypadki na pięć, gdy uda mi się prawidłowo rozpoznać i usunąć potencjalne zagrożenie. Czy to dużo? Wy musicie ocenić. Póki co kilka mechanizmów udało nam się znaleźć i skutecznie ominąć, zaś po jednej walce prawie straciliśmy jednego z nas - i przy tym rozprawiliśmy się raptem z ułamkiem zagrożenia. Umiem ja robić żelazem i wiem, że walka to ostateczność, bo