Serce labiryntu

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 05 sierpnia 2020, 22:29

-Posąg by się nadał zamiast stępla, ale raczej go nie ruszymy.... Podest z księgą powinien się nadać. Nawet jak głaz opadnie, szpara do przeczołgania zostanie. A ty nie bądź czarnowidzem, widać przecia, że budowniczy mieli fantazyję. Jak ty z góry kamol pada to pewnie dalej zapadnia będzie.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: 8art » 06 sierpnia 2020, 10:19

Półolbrzym pomoże Pokutnikowi w zabezpieczeniu przejścia. Nie ma niczego na sali czym można by podstemplować możliwą pułapkę?

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 165
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 7 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 06 sierpnia 2020, 14:19

A ty panienko czego chcesz? Wyjść już może czy podróżować z nami dalej po tych norach i czekać aż Pan Pokutnik błąd popełni?
Eh miałem nie być stronniczy. Panie Pokutniku jak trzeba walczyć to ja pomogę, pan krasnolud, łowca, czy półolbrzym, ale jak trzeba coś grzebać to jesteś pan sam. Niesamowitej pewności siebie trzeba by pchac nas w chędożone pułapki jak tylko pan się na tym zna. Inaczej to ujmując to głupota, ale jeśli wszyscy tego chcecie to pójdę z wami.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 06 sierpnia 2020, 14:58

- Przecia po to tak deliberujem i zagwozdkę chcemy rozwikłać, jak pójść dalej coby sobie drogi odwrotu nie zamknąć. Ta droga odwrotu, zamglona jest i niepewna, ryzykować nie ma co póki wyższej potrzeby nie ma. To komnata prób jest, a nie bankowy skarbczyk czy katakumby świątyni, pułapki są tak montowane, coby "zdajacy" miał szanse je znaleźć i ominąć. Popatrz elfei, tamoj na płycie przypalone kości się bielą dla kontrastu ślady sadzy mając - khazad wskazał za siebie, a na stępnie przed siebie - tam zaź malowidła na ścianie uczyniono, takoż dla przestrogi i podpowiedzi.Dlatego właśnie twierdzę, że pewność siebie też jest potrzebna, a jakże, ale pomyślunek tym bardziej, coby z pułapkami sobie poradzić. Dlatego może się zdziwisz ale ja jako pierwszy zaapeluję, abyś został z nami, a nie w tej sali sterczał. Po pierwsze dlatego, że pomyślunek masz, po drugie, że to elfie podziemia i elfie napisy tu są, po trzecie - du ra durugnul - krasnolud swoją mowę zkwitował szczerym uśmiechem.
Ostatnio zmieniony 06 sierpnia 2020, 15:49 przez deliad, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 165
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 7 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 06 sierpnia 2020, 15:46

Weź se pan te latarnie panie Entis

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 498
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 74 times
Been thanked: 61 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 06 sierpnia 2020, 16:07

- Choć w szkołach byłem najlepszy - skłamał gładko Pokutnik - i innych adeptów pozostawiałem daleko za sobą, szczególnie w mojej ulubionej kwestii inżynierskiej, to jest rozbezpieczania mechanizmów ruchomych, to muszę się z tobą zgodzić, panie Eliminalu. Rozumiem twe rozterki i już śpieszę rozjaśnić wam wszystkim obraz sytuacji. Mechanizmy pułapek, to mechanizmy jak każde inne, i choć nigdy wcześniej nie zajmowałem się pułapkami, swoje szanse z tym związane określiłbym jako cztery przypadki na pięć, gdy uda mi się prawidłowo rozpoznać i usunąć potencjalne zagrożenie. Czy to dużo? Wy musicie ocenić. Póki co kilka mechanizmów udało nam się znaleźć i skutecznie ominąć, zaś po jednej walce prawie straciliśmy jednego z nas - i przy tym rozprawiliśmy się raptem z ułamkiem zagrożenia. Umiem ja robić żelazem i wiem, że walka to ostateczność, bo