Serce labiryntu

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 165
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 7 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 30 lipca 2020, 10:41

Elf chwilę przygląda się obrazkowi na kamieniu po chwili lekko dotyka (w okolicach ryciny wilka) go by wykryć w nim magię.

Wydaje się, że kamień jest centrum próby, przynajmniej tak wygląda obrazek. To interesujące z uwagi na przeszkody na które już trafiliśmy.
Macie jakieś propozycje?

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 498
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 74 times
Been thanked: 61 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 30 lipca 2020, 10:48

- Oho - wyszczerzył się Pokutnik - klejnoty, wreszcie te mury zaczynają przemawiać w moim języku. Klucze wyraźnie sugerują wyjście, choć może także coś ukrytego, skarbiec może? Układ może sugerować, że tak czy siak trzeba przejść dwie próby, aby się tam dostać, więc może jesteśmy bliżej niż dalej... A tak poza tym, to pierwsza skrzynia wygląda na bezpieczną, chyba pora abym obejrzał też drugą.
Odwołując się do mojej specjalistycznej wiedzy na temat kamieni szlachetnych, czy te wyobrażenia na płaskorzeźbie można przypisać do konkretnych rodzajów kamieni? Jeśli tak to będę wskazywał i nazywał, jeśli nie, to i tak to zrobię: po lewej diament, po prawej rubin, na dole szmaragd, a po środku szafir. Po tym pójdę do drugiej skrzyni i także dokładnie ją sprawdzę.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: 8art » 30 lipca 2020, 12:20

Półolbrzym wziął kilka głebokich wdechów. Mikstura którą wypił zwaliła go z nóg jak małe dziecię. We łbie kręciło mu się jakby się krasnoludzkiego spirytusu opił. Nie wiedział, co to była za mikstura, ale poczuł się lepiej, jakby sił mu wróciło nieco.

- Ależ mocne w gębie to ustrojstwo! Psiakrew! Długom tak bez ducha leżał? - zapytał.
Jakie działanie ma ta mikstura? Mogę już wrócić do akcji?

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: mastug » 30 lipca 2020, 12:59

Półolbrzym coś zabełkotał przez sen.
Ghrog musi pospać jeszcze około 7 godzin

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 498
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 74 times
Been thanked: 61 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 30 lipca 2020, 13:08

- Panowie - rzekł przebiegle Erdal - naprawdę fanie się gmera w tych podziemiach, ale łazimy tutaj i grzebiemy, a nie wiemy ile czasu minęło na zewnątrz... Powoli zaczynam odczuwać znużenie - może kimniemy się kilka godzin dla zreperowania nadwątlonych sił? Może wraz ze snem spłyną na nas nowe pomysły?

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 169
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 30 lipca 2020, 14:00

"W takim razie odpocznijcie a ja popilnuję."

"Kogo mam zbudzić gdy poczuję znużenie, kto będzie czuwał na drugiej warcie? Ktoś chętny czy mam pilnować aż wstaniecie lub wstaniemy wszyscy?"

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 30 lipca 2020, 19:35

Nyrres wymknął się po sanie i wciągnał je do pomieszczenia, przymkął drzwi na tyle na ile się to dało. Zatargał ładunek nieopadal zwiniętego dywanu, na którym sobie przysiadł. Wyciągnął żywność i bukłak piwa, zwołując resztę ekipy na posiłek. Jako pierwszą obzłużył Belię. Przeżuwając suszone mięso zagaił.

- Bez obrazy człecze, ale wartować powinni ci co po ćmicy widzą. Latarnie musimy wygasić, bo oliwę straciliśmy. Wypada więc na mnie i Eleminatiela. Przeto legowiska sobie umośćcie bo zaraz lampy gasimy. Ja pierwej popilnuję, bo mi te zagwostki spać tak wraz nie dadzą. Muszę sobie o nich w spokoju pomyśleć,o tych lwach, wężach i wiklach, szlachetnych kamieniach, dziedzictwie i tym posągu. Dziwne to sprawy są i tajemnicze, jednakowoż ciekawe.

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 169
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 30 lipca 2020, 20:19

"Pilnowanie po ciemnicy nie jest mi obce a gdy wzrok nie działa to inne zmysły się wyostrzają."
"Odpocznijcie, napracowaliście się przeszukując i walcząc."
"Gdy zagrożenie nadejdzie to zbudzę szturchnięciem kogo trzeba. Zanim zgaśnie błysk latarni będę widział gdzie, kto się położył. A tępym końcem sięgnę go każdego jak w gromadzie będziemy."
"Jedynie połolbrzyma trzeba tu jeszcze przyciągnąć, żeby nie był sam na korytarzu."

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 165
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 7 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 30 lipca 2020, 20:27

Elf pomoże zaciągnąć tu półolbrzyma, rozłoży leżankę i wskaże kobiecie by wypoczęła. Sam zasiądzie oparty o ścianę i będzie starał się czujnie spać.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 30 lipca 2020, 20:48

Dobra, jak chcesz Entis. Ino mi oka nie wydłub swoim kijaszkiem.

Khazad położył głowę na dywanie, pierwej węsząc czy zanadto nie zalatuje i zmiejszył wrażliwość na niewgody kilkoma sporymi łykami z bukłaka. Po czym zamyślił się i w końcu zasnął.
Założyłem, że półolbrzym jest na saniach. Oczywiście z pomocy korzystam.

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 169
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 30 lipca 2020, 22:07

Także pomoże przytaszczyć półolbrzyma.

Entis stanie w miarę możliwości gdzieś po środku między kamratami tak żeby móc sięgnąć i pacnąć obuchem włócznią na pobudkę każdego gdy będzie niebezpieczeństwo ale przede wszystkim, żeby sięgnąć krasnoluda, który chciał wypoczęty w spokoju podumać nad zagadkami. Krasnoluda planuje obudzić na drugą wartę.

Stróżować będzie na stojąco o włócznię oparty. Nigdzie po ciemnicy nie łazi. Siadać ani kłaść się nie będzie żeby nie zasnąć a jakby mu przydarzyło się przysnąć na stojąco to pobudkę sobie zrobi bolesną.

Pilnuje parę godzin (3-4) lub aż mocne zmęczenie poczuje i zmiennika obudzi albo wcześniej kamraci się pobudzą.

W ciemnicy na wzroku polegać nie może więc tym bardziej uszu nadstawiać będzie. Jakby mu jakie dźwięki strachu chciały napędzić to będzie je w głowie na układy gwiazd przemieniał, żeby mniej straszne się zdawały.

Spoiler!
Jako dozorca nie raz w ciemnościach i samotności przebywał dobytku pilnując więc doświadczenie w tej materii jakieś ma.

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: mastug » 31 lipca 2020, 02:57

Wszyscy zgromadzili się w komnacie. Krasnolud z pomocą elfa przyciągneli sanie z pijanym półolbrzymem. Po ułożeniu półolbrzyma do snu, Nyress zastawił drzwi saniami. Wszyscy przygotowywali się do odpoczynku. Belia skinęła głową w podziękowaniu i uśmiechnęła się uroczo do Eliminala który pomógł jej z posłaniem. Gdy zapanowała cisza i wszyscy byli już bardziej lub mniej wygodnie ułożeni Entis skręcił knoty obu latarni. Zapanowała ciemości. W oddali słychać było stłumione kapanie wody, rytmiczne ale nie śpieszne dźwięki kropel uderzających o podłogę pomagały zasnąć. Entis po niedługim czasie wiedział już, że jego towarzysze śpią. Czas mijał powoli gdy minął umówiony czas obudził krasnoluda aby przejął wartę. Gdy minęło kilka godzin krasnolud znużony czuwaniem krasnolud zapalił latarnię i obudził wszystkich towarzyszy. Największy problem miał z półolbrzymem którego trzeba było szturchać kilka razy a gdy już otworzył oczy minę miał niewyraźną. Na szczęście oprócz potężnego bólu głowy nie widać było innych skutków ubocznych działania mikstury. Widać też było że opuchlizna zmiejszyła się trochę ale Ghrog nadal nie mógł dotknąć obolałego boku.
9444/09/39-19:12:1r - minęło mniej więcej 8 godzin - co robicie dalej?
mapa26.jpg
mapa26.jpg (46.66 KiB) Przejrzano 2892 razy

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 165
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 7 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Shoikan » 31 lipca 2020, 06:49

Elf dzieli jedną swoją dzienną porcję jedzenia na pięć osób i rozdaje.

Zjedzcie conieco, przyda się by rozum nie tylko o jedzeniu prawił.

Awatar użytkownika
Blaszak
Reactions:
Posty: 169
Rejestracja: 15 czerwca 2020, 09:50
Has thanked: 1 time
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: Blaszak » 31 lipca 2020, 08:41

Odpalamy tylko jedną latarnię by oszczędzać oliwę.

Entis skorzysta z poczęstunku. Przegryzając przyjrzy się płycie w podłodze a potem posągowi.

W posągu interesuje go czy przedstawia on wyłącznie sylwetkę czy może artysta chciał przedstawić kogoś konkretnego. Może rozpozna styl artystyczny (w sensie, że styl elficki, krasnoludzki, reptillioński itp.). Poza ocenianiem walorów artystycznych rzeźby przygląda się także pod względem wykonawstwa. Czy jest wykonany z jednego bloku albo są jakieś linie łączenia kilku kamiennych bloków albo nawet ukrytego schowka w rzeźbie czy możliwej ruchomej części. Może gdzieś na postaci artysta ukrył jakieś znaki, symbole.

Spoiler!
Jako rzeźbiarz możliwe, że zdobył odrobinę wiedzy, która teraz się przyda.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 31 lipca 2020, 09:01

Khazad usiadł na dywania i zapalił fajkę.

- W "nocy" przemyśliwałem sobie trochę na temat tych podziemi. Podsumowując, wydaje mi się, że możemy uważać je za wytwór driucki, biorąc pod uwagę, że znajduje się w pradawnej kniei. Jest też możliwość, że zbudowały je elfy, lub jakoaś orgaizacja paranilitarna o dużych tradycjach i wymaganiach. Jedno drugiego nie wyklucza. Posługiwanie się językiem elfów, który jest jednym ze starożytnych języków może oznaczać, że to pradawna budowla. Eleminatiel, który widać, że ma zdolności do języków, może nam powiedzieć, czy spotkane tu zapiski trącą archaicznością, czy są raczej powszechne. Cała konstrukcja jest przesycona magią, choćby te lustra i potwory. Podziemia powstały aby poddawać kandydatów próbie, jakowejść inicjacyji. Takoż słyszałem, że druidzie właśnie tak robią, przy pasowaniu swoich uczniów. Jendnakowoż jakoś hasło wstępu mało tu pasuje - miecz i tarcza, to nie są zwyczajowe narzędzia druidów. Dalej - organizacja, która poddaje tu swoich kandydatów próbie zakłada trzy ścieżki rozwoju. Lwa - mędrca, Wilka - wojownika, Żmija - specjalisty od zabespieczeń i pułapek. Wyzwanie żmija zaczęło się od pułapki ognistej, wilka od walki z tymi golemami szkła. Poniekąd są to dziwaczne istoty i trudno mi je przypisać do jakiegokolwiek kręgu druidów. Wydają się raczej alegorią walki z samym sobą i swoimi słabościami, bo w nich sama kandydat się odbija. Trochę te wyzwania nam się pokiełbasiły, gdym drzwi nieopatrznie zamknął i zmuisił was do uruchominia wyzwania wika. Takoż, jednak gdy ten wybór padł to tchnące odniem smoki się wycofały, a nadeszyły potwory. Co dziwne z drzwi naprzeciw takoż, mimo, że drzwi dłużej stały otwarte. Te mieniące się dziwacznie lustrzane tafle co je Eleminatiel wraz z panienką Belią znalazł wydają się być trzecim wyzwaniem. Mowa tam o skąpcach i mędrcach. Pewnikem dobre lustro należy wybrać. Te trzy rzeczy możemy uznać za trzy próby, spod symboli trzech zwierząt. Idąc dalej natrafiliśmy na korytarz upstrzony malowidłami i pułapkami - co wydaje się kontynuacją wyzwania węża. Po prawej drzwi z łbem lwa, które mogą się otworzyć gdy wybierzemy odpowiednie lustro. Ta sala nie pasuje do całej konwencji. Nie było tu znaku wilka, a gdzieś powinie być. Za to mamy ten oto posąg co za mną stoi. Nie pasune on mi do druidów wcale, a wcale- bo matki natury nie symbolizuje. Raczej pod Gotam-gora. Bóg walki bardziej tu pasuje ino do tego tłumaczenia wyzwanie węża jakoś tak śmierdzi. Kamienna księga wydaje się być drogą ratunku dla tych co to z próby chcą się wycofać. Zatarte słowa wydają się dawać możliwość opuszczenia tego miejsca jako przegrany. Przeto poddający próbie nie wydają się krwiożerczy. Jednak zatarcie zapisu dającego możliwość wyjścia z podziemi niepodoławszy próbie, mówi o radykalizacji tejże organizacji. Znowy padają słowa o broń i tarczy, tak jak przy wejściu. Teraz ta płyta z symbolami wyzwania, kamieniami szlachetnymi, ktore są kluczami. Oby nie wyszło na to, że wchodzący tutaj miali takowe jako symbol swej profesyji bo nic dalej nie zdziałamy. Takie kamienie mogą być też tutaj, my jeno musimy wybrać odpowiedni i na płycie umieścić. W takim razie pewnikiem byłyb by w jedej z tych skrzyń - krasnolud wskazał stojące pod ścianą kufry - są dwie, więc to może być kolejna próba i wybrać trzeba odpowiednio. Tutaj musimy zdać się na umiejętności naszego towarzysza w pokutnej kapocie, bo on na pułapkach się zna i nas może od nich wybawić. Druga możliwość to iść ścieżką pułapek z malowideł wnioskując o zagrożeniu, trzecia - wybrać odpowiednie zwierciadło i otworzyć w ten sposób drzwi lwa.

ODPOWIEDZ