Serce labiryntu

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: mastug » 02 lipca 2020, 14:38

Entis poświecił latarnią i wpatrując się w klingę noża przyjrzał się wnętrzu dziury. Było tam pełno pajęczyn i cienkich korzonków. Otwór był dosyć głęboki a na jego końcu cienki walcowaty kształt przypominający stylisko topora lub młota. Mógł się domyślać że to jakaś dźwignia. Aby ją dosięgnąć musiał by włożyć rękę dalej niż za łokieć.
W tym samym czasie Pokutnik przeszukiwał korytarz. Opukiwał kamienie i podłogę. Gdy był w połowie korytarza światło lampy ujawniło że szkielet leży przed okutymi drewnianymi drzwiami. W pewnej chwili już na samym końcu korytarza gdy uderzył w kamienną podłogową płytę zamiast tępego krótkiego dźwięku usłyszał wyższy, dłuższy dźwięk z pogłosem. Pod podłogą musiała być pusta przestrzeń. Na słuch wyczuł granicę a później dokładnie tam gdzie się tego spodziewał wypatrzył szczelinę łączącą dwie podłogowe płyty. Przy odsłanianiu granicy pomiędzy jedną a drugą podłogową płytą zauważył że ręce ma ubrudzone sadzą. Z tego miejsca miał też możliwość wychylić się aby obejrzeć to co znajduje się po lewej i prawej stronie rozszerzającego się korytarza, ale latarnia nie dawała na tyle światła aby zobaczyć zbyt wiele.
mapa4.jpg
Na czerwono zaznaczyłem obszar który Erdalowi wydaje się podejrzany.

Awatar użytkownika
BAZYL
Site Admin
Reactions:
Posty: 498
Rejestracja: 24 listopada 2008, 23:16
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/bazyl
Has thanked: 74 times
Been thanked: 61 times
Kontakt:

Re: Serce labiryntu

Post autor: BAZYL » 02 lipca 2020, 16:30

- No cóż, mili państwo, trafiliśmy do miejsca, gdzie może czekać nas śmierć... Ale śmiało, śmiało... zapraszam do środka. No chyba że chcecie pozostać tam, gdy przejście się zamknie. Po lewej stronie, proszę wycieczki, można zaobserwować otwór, prawdopodobnie element jakiegoś mechanizmu - być może wylot śmiercionośnego urządzenia. Ale spokojnie bez obaw, mechanizm prawdziwej pułapki znajduje się przed nami. Jest to płyta, prawdopodobnie naciskowa, w wyniku której uwolniony zostaje ogień lub jakaś alchemiczna płonąca substancja. Świadczą o tym zeszklona podłoga i ślady sadzy wokół. Stara sztuczka, choć skuteczna, nie zaprzeczę. I tutaj dochodzimy do gwoździa programu: mechanizm da się ominąć, choć pewnie nie będzie to łatwe, można też podjąć próbę jego unieszkodliwienia. Jednakowoż próba rozbrojenia, która z dużą dozą prawdopodobieństwa się uda, możecie być o to spokojni, może zakończyć się także uruchomieniem pułapki... Dlatego nie śmiem nawet rozpoczynać działania bez pytania was o zdanie... Dalej mamy odrzwia oraz rozgałęzienia korytarza na prawo i na lewo. Tam pewnie znajdują się dysze wylotowe pułapki, ale nie widać... poczekajcie chwilę, spróbujemy coś na to poradzić...
Zakładam naiwnie, że mogę się wychylić i rzucić czar za winkiel, bez uruchamiania pułapki. Ognik mogę rzucić na odległość ponad 40 metrów, więc chciałbym rzucić go na wprost - w ciemność - z intencją, że ma zatrzymać się na ścianie, którą napotka, a której nie widzę. Jeśli muszę go rzucić na coś widocznego, to rzucam na podłogę, na skraju widoczności, dzięki czemu oświetli kolejne 5 metrów korytarza. Wybieram korytarz po prawej stronie.

Awatar użytkownika
deliad
Reactions:
Posty: 3638
Rejestracja: 28 marca 2010, 10:24
Lokalizacja: Kostrzyn nad Odrą
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/deliad
Has thanked: 5 times
Been thanked: 52 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: deliad » 02 lipca 2020, 21:21

Nyrres mamrocząc pod nosem po krasnoludzku podciąga sania do otworu i sięga głęboko ręką, aby uchwycić dźwignię.
- Pozwolicie, że ja to zrobię, bo na deliberacje i zastanawiania czasu nam nie stanie.


Spoiler!
Oczywiście, że nie pociągam dźwigni ręką, obwiązuję ją liną i dopiero pociągam , w pozycji siedzącej z zapartymi nogami o ścianę :).

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: mastug » 03 lipca 2020, 01:12

Pokutnik chwycił amulet wiszący na jego szyi po czym wykonał gest ręką oraz wypowiedział krótkie zaklęcie. W tej właśnie chwili w głębi korytarza rozbłysło magiczne światło odsłaniając ukrytą w mroku kamienną figurę przedstawiającą smoka z nisko wyciągniętą szyją i rozpiętymi skrzydłami. Pysk smoka był lekko otwarty, widać było zęby i czarną pustkę wnętrza paszczy. Niestety kąt pod jakim stał nie pozwalał dostrzec pozostałej części komnaty.

Nyress zawiązał pętlę na sznurze po czym włożył rękę z liną do otworu. Zamocował linę na dźwigni i spokojnie przygotował się do zdalnego uruchomienia mechanizmu. Zaparł się nogami o ścianę po czym pociągnął. Dźwignia przesunęła się z lekkim oporem i gdy tylko skończyła się ruszać zaczął terkotać jakiś mechanizm. Fragment ściany który niedawno uniósł się i schował w suficie teraz z tego sufitu opuszczał się w dosyć szybkim tempie. Ściana opadała na tyle szybko, że pozostali w komnacie Ghrog, Eliminal i Belia nie mieli szans porozumieć się czy wyskakują z komnaty. Nawet gdyby podjęli błyskawiczną decyzję że chcą się wydostać to przejcie blokował krasnolud i jego sanie. Gdy mechanizm przestał terkotać ściana oparła się na podłodze odcinając pozostałych w komnacie. Ale oprócz opuszczenia fragmentu ściany mechanizm zrobił coś jeszcze. Dopiero po chwili gdy odwrócili głowy zauważyli że drewniane okute metalem drzwi były teraz otwarte i widać za nimi było fragment korytarza.

Eliminal stał przed zamkniętymi drzwiami a raczej fragmentem ściany. Płaskorzeźby zwierząt ustawione był w dokładnie tak jak pozostawił je Pokutnik czyli lew i wilk były do góry nogami a wąż ustawiony głową do góry.

„Co teraz ?” - wykrzyknęła przestraszona Belia
mapa5.jpg
Nyress 4PD, Erdal 6PD, Entis 2PD

Awatar użytkownika
Shoikan
Reactions:
Posty: 165
Rejestracja: 14 czerwca 2020, 07:53
Lokalizacja: Zielona Góra
Nickpage: https://krysztalyczasu.pl/profile/Shoikan
Has thanked: 16 times
Been thanked: 7 times

Re: Serce labiryntu

Post autor: