W tym samym czasie Pokutnik przeszukiwał korytarz. Opukiwał kamienie i podłogę. Gdy był w połowie korytarza światło lampy ujawniło że szkielet leży przed okutymi drewnianymi drzwiami. W pewnej chwili już na samym końcu korytarza gdy uderzył w kamienną podłogową płytę zamiast tępego krótkiego dźwięku usłyszał wyższy, dłuższy dźwięk z pogłosem. Pod podłogą musiała być pusta przestrzeń. Na słuch wyczuł granicę a później dokładnie tam gdzie się tego spodziewał wypatrzył szczelinę łączącą dwie podłogowe płyty. Przy odsłanianiu granicy pomiędzy jedną a drugą podłogową płytą zauważył że ręce ma ubrudzone sadzą. Z tego miejsca miał też możliwość wychylić się aby obejrzeć to co znajduje się po lewej i prawej stronie rozszerzającego się korytarza, ale latarnia nie dawała na tyle światła aby zobaczyć zbyt wiele.
Na czerwono zaznaczyłem obszar który Erdalowi wydaje się podejrzany.