PBF - Błogosławiona Krew

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 28 stycznia 2019, 14:16

Siedziba rodu Benesato, 1 lipca 2595

Strażnicy wymienili między sobą ponownie spojrzenia, a miny mieli przy tym nietęgie, jakby gotowali się do połknięcia żywcem żaby. W końcu jeden z nich uznał, że chyba byłoby niegrzecznie pozostawić znamienitego gościa bez odpowiedzi, toteż pośpieszył z wymijającym komentarzem.

- To są takie plotki, które krążą po Lucatore od paru lat, przyjacielu - powiedział mężczyzna przywołując na usta kwaśną minę - Żelazna Emisariusza jest bardzo porywczą kobietą, nie zna się na żartach. Wcale to zresztą nie dziwne, jeśli się pomni, ilu ona ludzi zabiła na Nizinie Adriatyku w czasie wojny, własnymi rękami. Służba w klasztorze już wie, ze obok niej na palcach trzeba chodzi, a w niczym nie uchybić, ale czasami ktoś nie jest dość ostrożny.

- To nie plotka, tylko fakt - wtrącił ten ze strażników, który wcześniej wyrwał się z dziwacznym określeniem - Wdowa po Neognostyku okaleczyła jednego razu młodą dziewczynę, którą złapała pod drzwiami swoich pokojów. Obcięła jej własnoręcznie uszy, oszpeciła na całe życie. Za to niby, że tamta podsłuchiwała, co działo się za drzwiami. Tak się nie czyni, zwłaszcza z kobietami.

- W klasztorze inne panują reguły niż na dole w mieście - powiedział pojednawczym tonem najstarszy z Purgaryjczyków - Kto tam pracuje, musi się wystrzegać błędów. I na tym poprzestańmy, bo tak bywałego w świecie gościa pewnie nie interesują podobne historie.
...

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 28 stycznia 2019, 21:56

Siedziba rodu Benesato, 1 lipca 2595

Siląc się na uprzejmy uśmiech Abdel przejął pierścień i przez chwilę z faktycznym i nie ukrywanym zaskoczeniem obserwował piękno jego wykonania. Już na pierwszy rzut oka kunszt zdobień i proporcje kształtów zachwycały swą niewspółmierną elegancją i pięknem, kontrastując przy tym z prostotą czcicieli krzyża. Był mistrzowsko wykonany i ewidentnie nie przez ręce prostaczków z Lucratore.

Obrazek

- Piękny... - powiedział cicho Abdel i opierając się pokusie założenia go na palce złożył go na płóciennej chuście ze swoimi inicjałami jaką wyciągnął z poły ubrania. Zawinął szybkim ruchem i umieścił w kieszonce swej eleganckiej kamizelki. - Nie stanie się mu krzywda, zaręczam.

Zmayłsil się chwilę dobierając kolejne słowa i ton do tej jakże podniosłej chwili.

- Szanowny Ennio, nie ukrywam że ten dar to wielki zaszczyt, dla mnie i dla naszego rodu, a także dla całej Frankonii. W imieniu Sangliere dziękujemy za powierzonego zaufanie i łaskę. Nikt od tej pory, na Purgaryjskiej ziemi nie obdarzył nas... - oczy Dziedzica celowo spoczęły na chwilę na Wilczycy - ...takim zaufaniem i splendorem. Przeto, będziemy się starać z całych naszych sił, by wypełnić powierzone nam zadanie, w sposób iście godny rodu Sanguine.

Zakończył aż nazbyt szczerze Adbel i poparł swą wypowiedź uprzejmym uśmiechem.

O suko! Teraz widzę twoją grę, wydaje ci się że wszystko dobrze zaplanowałaś. Ale przeliczyłaś się. Teraz dopiero zobaczysz jaki błąd popełniłaś dając mi to potężne narzędzie wprost do ręki.

Dziedzic utrzymywał nadal uśmiech wznosząc kielich z winem w delikatnym toaście.

- Za ten dar! Niech stanie się początkiem lepszego jutra dla naszych rodów.

Upił mały łyk wina. Smakowało teraz jakby jeszcze lepiej.

- Oczywiście, skoro jak wasza eminencja wspomniała ród Benesanto nie próżnował i poczynił już pewne postępy w śledztwie, bardzo ułatwiło by nam sprawę gdybyśmy mogli skorzystać z owej rozległej wiedzy. W takim razie... Krótko mówiąc, mój kuzyn i ja mamy kilka bardzo konkretnych pytań, które nie należy brać za bezczelne, a za konieczne i niezbędne do rozwiązania całej tej przykrej zagadki...
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 29 stycznia 2019, 21:07

Siedziba rodu Benesato, 1 lipca 2595

Ennio Benesato rozpromienił się słysząc deklarację dziedzica Sanguine, co w oczach Abdela nie przydało jego pomarszczonej starczej twarzy nawet odrobiny uroku.

- To wielki zaszczyt i pamiętny dzień dla naszego rodu - oznajmił poklepując po przedramieniu swą oblubienicę - Pokładam ogromną wiarę w twe talenta, ambasadorze i pewien jestem, że przyniesiesz memu nieszczęsnemu ludowi ukojenie w prawdzie.

- Aby twemu życzeniu stało się zadość, czcigodny patriarcho, musimy dołożyć wszelkich starań, by rozwikłać zagadkę strasznej śmierci Miecza Adriatyku - przemawiał pełnym uniesienia tonem dziedzic, przywołując na swe dumne szlachetne oblicze wyraz ogromnej powagi - To zaś wymaga postawienia wielu pytań.

- Postaram się odpowiedzieć na każde, jakkolwiek nie byłoby bolesne - odrzekł namiestnik Lucatore. Stojąca za jego plecami Galla Lombardi nic nie dodała, chociaż Abdel miał wrażenie, że córka Białego Wilka dosłownie przewierca go wzrokiem.

- Kto znalazł ciało czcigodnego zmarłego i czy można z tą osobą porozmawiać? - zapytał dziedzic podpierając prawicą podbródek i spoglądając uważnie w oczy starego namiestnika.

- Mieszczańskie dziecko, które poszło do ujęcia akweduktu po wodę - odparł Ennio - Dziewczynka z tutejszej rodziny, nie pomnę jej imienia. Polecę, by Pace i Domingo sprowadzili ją jak najszybciej przed twe oblicze, ambasadorze.

- Kim byli przynależni do wewnętrznego kręgu ludzie, którzy uczestniczyli w tym jakże niecodziennie pośpiesznym pochówku, a wcześniej być może dostąpili honoru ujrzenia zwłok?

- Jego małżonka Neva, Furor Lucio Bastardo, który jest adoptowanym synem mego brata oraz mistrz Abacus, przełożony klasztoru odpowiedzialny za wytwarzanie tutejszych elysiańskich olejów. Oni to z pomocą tuzina anabaptystów pochowali Altaira w noc po jego śmierci nikogo o tym nie uprzedzając.

- Żelazna Emisariuszka wyraziła przekonanie, że jej wielki mąż, za życia wybitny wojownik, nie powinien być wystawiany na widok publiczny z raną przynoszącą ujmę na honorze - odezwała się Galla, chłodnym wyważonym tonem - Skrytobójca podciął Altairowi gardło nie dając mu szansy na obronę.

- Haniebny to czyn, który godny jest największego potępienia! - Abdel podniósł zamierzenie głos, przywołał na twarz wyraz oburzenia zastąpionego następnie przejmującym smutkiem - Czy to jednak nie dziwne, że nikt nie strzegł twego brata, czcigodny namiestniku? Wszak opuścił klasztor gotów do podróży poza miasto. Czy wiadomo, dokąd zmierzał i po co?

Ennio złożył palcami dłonie, pokiwał z namysłem głową popatrując na częściowo opróżniony z wina puchar.

- Brat mój niegdyś wiele podróżował, piastował wszak niebywale zaszczytną funkcję jednego z Ośmiu. Bywał w Borce i Pollenie, dotarł niegdyś nawet do Gdańska, ale w ostatnich czasach nie opuszczał już Lucatore. Wdowa być może zna odpowiedź, wzgardziła jednak mym zapytaniem. Co zaś do eskorty, poza klasztorem Neognostykowi zawsze towarzyszyło kilku weteranów, bardziej dla prestiżu niźli z potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa, ponieważ mój brat cieszył się wielkim poważaniem i miłością ludu. Ale tego tragicznego poranka eskorta wróciła spod wież akweduktu z powrotem do klasztoru, przywołana przez Furora z powodu niedopełnienia jakiegoś obowiązku. Skrytobójca chytrze i podle wykorzystał ów krótki moment, kiedy mój pogrążony w modlitwie brat pozostał w samotności.
Garść odpowiedzi na pytania dziedzica. Jeśli macie dalsze, nie krępujcie się, pytajcie - również pozostali BG, oni też mogą się włączyć do przesłuchania namiestnika!

Awatar użytkownika
Kargan
Reactions:
Posty: 1420
Rejestracja: 22 listopada 2012, 13:44
Has thanked: 8 times
Been thanked: 7 times

Post autor: Kargan » 30 stycznia 2019, 09:56

W trybie informacyjnym bo Angeline rozmyśla, ale nie chce zadawać tych pytań głośno w tym towarzystwie. Szansa by morderca z zewnątrz - pojedynczy człowiek - trafił AKURAT na moment kiedy Benesato został bez ochrony jest zerowa. Nawet jeśli to był ktoś z zewnątrz to doskonale poinformowany o tym kiedy, gdzie i z kim Benesato będzie sie udawał, a także z dużym prawdopodobieństwem wiedzący o tym, że pójdzie się pomodlić a ochrona zostanie odwołana. To oznacza ludzi "z wewnątrz". Angeline obstawia raczej kogoś z Klasztoru bo to Furor odwołał ochronę... oczywiście nie wykluczam całkowicie Ennio, ale po pierwsze powinien mieć niewielki jeśli nie zerowy wpływ na to co się dzieje w klasztorze (chociaż Furor mógłby z nim współpracować) a po drugie skoro zna miejscowe realia i wie, że "wdowa" za nim nie przepada tym bardziej nie widzę sensu w pozbywaniu się brata... Teraz jego rola w lokalnej społeczności może się tylko pogorszyć. Pytania i wątpliwości, którymi przy pierwszej okazji podzielę się z braciszkiem.
edit 8art: Dla mnie tez pierwszym podejrzanym jest Furor (przynajmniej w świetle tego co wiemy)
Ostatnio zmieniony 30 stycznia 2019, 13:40 przez Kargan, łącznie zmieniany 1 raz.