Post
autor: Keth » 25 czerwca 2018, 22:32
Najpierw kwestie wiary. W świecie Degenesis istnieją dwie potężne religie: jehammedanizm i anabaptyzm, odpowiedni Kościół Pasterza i Kościół Rybaka. Frankowie z Montpellier nie należą ani do jednego ani do drugiego, chociaż kulturowo ocierają się o jehammedan (taka mutacja islamu). Klanyci wierzą we wszystko, co im przyjdzie do głowy - duchy przodków, Wielkie Słońce, Demoniczną Matkę Merkel czy Boga Adidasa. Wielu Europejczyków nie wierzy w nic, zwłaszcza Helweci bądź technofile wszelkiego rodzaju. Resztki dziedzictwa chrześcijańskiego utożsamiane są z flayersami, szalonymi biczownikami pokutującymi za grzechy całego świata.
Przyjmijmy, że Sanglier wierzą w świętość swej krwi, co jest nie tyle religią jako taką, tylko mistyczną filozofią.
Teraz testy. Nie, jedynki nie znoszą szóstek. Jedna czy dwie jedynki same w sobie nie są szkodliwe, ale mogą być podstawą do zaliczenia Blotcha (czyli wtopy). Ma to miejsce, jeśli test okaże się nieudany, a na kostkach wypadnie więcej jedynek niż uzyskanych sukcesów. Dla przykładu, Abdel Sanguine zalicza test AG+umiejka na PT 2 (obcinanie paznokci u stóp). Gracz rzuca 5k6, wypada 1, 4, 1, 2, 3. Tylko jeden sukces, więc dziedzic nie poradził sobie bez pomocy Bastiena. Co więcej, wypadły dwie jedynki kontra jeden sukces, co oznacza wielkiego pecha - Abdel obciął sobie nożyczkami pół stopy!
Kwestię testów na nieznane umiejki muszę jeszcze sprawdzić w podręczniku.