Wątek Techniczny
No tak. Przecież to chyba jasne. Wiesz, wklejasz porady o pisaniu dialogów, to myślałem, że ten rodzaj narracji nie sprawi Ci problemu w odbiorze. Jest to chyba dość wygodne, by jasno przedstawić podejście postaci, prawda?
A tak na marginesie: gdyby Algol Ci uwierzył musiałbym chyba testować Ścieżkę. Więc to się nie stanie w tej epoce.
Mam jednak nadzieję, że członkowie Camarilli obudzą się i wybawią Twą postać z tej niekomfortowej sytuacji. W sumie fajna scena do odegrania Człowieczeństwa się zrobiła z tego.
A tak na marginesie: gdyby Algol Ci uwierzył musiałbym chyba testować Ścieżkę. Więc to się nie stanie w tej epoce.
Mam jednak nadzieję, że członkowie Camarilli obudzą się i wybawią Twą postać z tej niekomfortowej sytuacji. W sumie fajna scena do odegrania Człowieczeństwa się zrobiła z tego.
[center]No beast so fierce but knows some touch of pity. But I know none, and therefore am no beast.[/center]
No ja też czekam na reakcje Isabeli, Clausa i Mortena, bo mogą być ciekawe.
Reszta na razie raczej nic nie słyszała i nie wie co jest w planie. No może Bradley miał szanse, bo nadal nie wiem gdzie się ruszył po tym jak wstał z gleby.
Więc póki go serio nie zaczniecie kroić albo nie zacznie się drzeć, że chcą go pokroić to pewnie nie zareagujemy.
Reszta na razie raczej nic nie słyszała i nie wie co jest w planie. No może Bradley miał szanse, bo nadal nie wiem gdzie się ruszył po tym jak wstał z gleby.
Więc póki go serio nie zaczniecie kroić albo nie zacznie się drzeć, że chcą go pokroić to pewnie nie zareagujemy.
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Porady nie są moje tylko imć Mroza.
Myślę, że są trafne i wartościowe więc się podzieliłem, aby bardziej leniwi też mieli okazję podciągnąć się warsztatowo na jego tekście. Mam nadzieję, że i Tobie się spodobał, choć wątpię by cokolwiek nowego wniósł akurat w tym wypadku.
Gohan, nie zacznie się drzeć możesz zapomnieć o tym. Chyba, że z niekontrolowanego bólu.
Gohan, nie zacznie się drzeć możesz zapomnieć o tym. Chyba, że z niekontrolowanego bólu.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
No jak sam Sigil w swoim ostatnim poście podkreślił nie krzyczał do Giovaniego, więc ci co są dalej i nie używają Nadwrażliwości z pewnością nie słyszą,
Ja to widzę mniej-więcej tak:
- Giovani stoją w swoim kręgu niedaleko wejścia.
- Algol z Isabelą do nich podeszli, więc stoją tuż obok, bo jak Sigil podkreślił Algol nie chciał krzyczeć.
- Następnie podeszli tam zawołani Claus i Morten przyprowadzając Cezara, więc też tam są.
- Krzaki z płotem są nieco dalej w którąś stronę i tam stoi Kapitan z Michelle.
- Gdzieś również nieco dalej nie mam pojęcia, w którą stronę jest gruzowisko, z którego wykopali Cezara i tam siedzi Karen i leży ten odkopany ziomek.
- Bradley był gdzieś na środku pomiędzy Giovanimi, a krzakami, ale do tej pory nie wiadomo co zrobił, więc gdzie jest teraz to mi ciężko powiedzieć.
Zakładam, że wszystkie odległości są dość małe, ale też jest to zawsze te kilkanaście(?) metrów, więc jak ktoś siedzi na tych gruzach, albo jest przy krzakach z płotem to bez Nadwrażliwości nie słyszy co mówią normalnym głosem ci koło Giovanich.
Oczywiście mogę się całkowicie mylić
Ja to widzę mniej-więcej tak:
- Giovani stoją w swoim kręgu niedaleko wejścia.
- Algol z Isabelą do nich podeszli, więc stoją tuż obok, bo jak Sigil podkreślił Algol nie chciał krzyczeć.
- Następnie podeszli tam zawołani Claus i Morten przyprowadzając Cezara, więc też tam są.
- Krzaki z płotem są nieco dalej w którąś stronę i tam stoi Kapitan z Michelle.
- Gdzieś również nieco dalej nie mam pojęcia, w którą stronę jest gruzowisko, z którego wykopali Cezara i tam siedzi Karen i leży ten odkopany ziomek.
- Bradley był gdzieś na środku pomiędzy Giovanimi, a krzakami, ale do tej pory nie wiadomo co zrobił, więc gdzie jest teraz to mi ciężko powiedzieć.
Zakładam, że wszystkie odległości są dość małe, ale też jest to zawsze te kilkanaście(?) metrów, więc jak ktoś siedzi na tych gruzach, albo jest przy krzakach z płotem to bez Nadwrażliwości nie słyszy co mówią normalnym głosem ci koło Giovanich.
Oczywiście mogę się całkowicie mylić