PBF - Modre Dziedzictwo

zmarly
Reactions:
Posty: 239
Rejestracja: 10 maja 2015, 20:56

Post autor: zmarly » 07 marca 2018, 16:16

[center]Brodata Puszcza, 29 Łżykwiat (Aloqua), 360 rok Ery Silniri;[/center]

Na widok zawartości szkatułki Amasis o mało co nie spadł z drzewa. Jego oczy zapłonęły chciwie - lubił błyszczące kulki. Był dumny ze swego znaleziska, chociaż tak naprawdę nie wiedział właściwie, do czego ono służy. Z pewnością miało jakąś funkcję użytkową.

Kot zeskoczył z drzewa, by wspiąć się na Rodana, co niemal zakończyło się wypuszczeniem przez tego drugiego skrzynki. Z bliska skarb wyglądał jeszcze lepiej, bardziej żywo. Pomimo protestów barda felidae podszedł bliżej i delikatnie powąchał po kolei kule - a przynajmniej próbował, bo w końcu został zrzucony na ziemię. Zdążył jeszcze miauknąć z niezadowolenia w locie. Potem znowu wszedł na górę, tym razem na Kallana i ruszając rytmicznie ogonem z podekscytowania zapytał:

- Czy ktoś z was wie, do czego one mogą służyć? Piękne...
---

If history is to change, let it change! If the world is to be destroyed, so be it! If my fate is to be destroyed... I must simply laugh.

TatTvamAsi
Reactions:
Posty: 423
Rejestracja: 08 sierpnia 2015, 14:54
Been thanked: 3 times

Post autor: TatTvamAsi » 07 marca 2018, 23:42

[center]Brodata Puszcza, 29 Łżykwiat (Aloqua), 360 rok Ery Silniri;[/center]

Nętka spała łagodnie, a jej oddech był spokojny, świadcząc li tylko o wracających ciału siłach. Przez cały jednak czas nie mogła oprzeć się wrażeniu we śnie, że przytknęła twarz do jakiegoś wielce kosmatego zwierzątka, którego miękka, wręcz aksamitnie puszysta sierść, gryzła ją w nos. Śniąc ten nie budzący niepokoju, ale wielce dziwny sen, posłyszała nagle jakieś wołanie. Coś niczym odległy głos przyjaciela. Gdy tylko dotarł do jej uszu ponownie, wiedźma kichnęła przeokrutnie, gdyż wrażenie delikatnej, ale natarczywie drażniącej sierści, wzrosło na sile. Obudziła się momentalnie. Rozejrzała się po polanie i zobaczyła swych przyjaciół, którzy w blasku ogniska pochylali się nad czymś wyjątkowo niecierpliwie i badawczo. Zaciekawiona i wybitnie odstręczona stanem swego koca wiedźma, udała się do zebranych nad drewnianą skrzynką.

W blasku żywego ogniska, kule lśniły jak pancerzyki przedziwnych żuków. Wiedźma zerknęła Rodanowi przez ramię, mając nad głową wysunięty w niemal hipnotycznym transie pyszczek Amasisa. Zastanawiała się, czy czasem babcia nie opowiadała jej o takiż niezwykłych przedmiotach? Kuriozach, które mogłyby im wielceż pomóc? Sama nie znała się na używanych przez magów przedmiotach, czy innych ustrojstwach, a jednak Jazna w wielu opowieściach wspominała o niezwykłych znaleziskach. Wielce rzadkich, zwykle znalezionych wtedy, gdy miały zostać odnalezione przez śmiałka godnego ich mocy. Czarownica wpadła w zadumę nad właściwościami niesamowitych kul, a jej wzrok wędrował od powierzchni niewielkiej, zielonej sfery, do największej, zrobionej niczym z czystego złota.
Jesli Nętka może się obudzić od wołania ROdana, to ruszy się do tych kul, aby je zobaczyć. Wtedy poproszę o rzut na Legendy. Może coś mi to powie.
Ostatnio zmieniony 07 marca 2018, 23:51 przez TatTvamAsi, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 07 marca 2018, 23:51

[center]Brodata Puszcza, 29 Łżykwiat[/center]
Widok niezwykłego znaleziska całkowicie oczarował Pieśniarza Astralu, odebrał mu mowę, a oczy zasnuł barwą zdradzającą ogromne duchowe uniesienie. Zatracony w silnych doznaniach, Kallan nawet nie zwrócił uwagi na włażącego mu na plecy felidae, ale ciało Vileny zareagowało mimowolnie, wiedzione wrodzonymi odruchami. Grube sploty włosów guślarza uniosły się niczym wodne węże, oplotły Amasisa, zaczęły go tarmosić za ogon i uszy, dusić jednym wsadzonym w otwarty pyszczek kota warkoczem.

Sponiewierany felidae wydał z siebie pełne oburzenia miauknięcie, wyrywając Kallana w końcu z czarownego transu. Chociaż na twarzy Vileny nie pojawił się najmniejszy wyraz zawstydzenia, sploty włosów natychmiast opadły na ramiona guślarza, a on sam przyklęknął ułatwiając Amasisowi spojrzenie na niezwykły skarb skrzący się w rękach Rodana.
Na razie tylko oglądam słuchając, co mają do powiedzenia druhowie...

Araven
Reactions:
Posty: 8334
Rejestracja: 13 lipca 2011, 14:56
Has thanked: 1 time
Been thanked: 1 time

Post autor: Araven » 08 marca 2018, 17:40

[center]Brodata Puszcza, 29 Łżykwiat (Aloqua), 360 rok Ery Silniri;[/center]

- Kallanie dziękuję Ci za uleczenie, chyba przestanę spać, we śnie mocniej obrywam niż w realnym świecie...

- Co tam macie? Hm kulki jakieś... Myślałem że znaleźliście coś przydatnego np. broń. Takie kulki ładna rzecz ale np. dla dzieci, a takich z nami nie ma. Chyba że je gdzieś sprzedamy o ile dotrzemy do jakiejś cywilizacji. A magiczne one chociaż?
Ostatnio zmieniony 09 marca 2018, 07:00 przez Araven, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 11 marca 2018, 21:13

[center]Brodata Puszcza, 29 Łżykwiat[/center]
- Jakże gruboskórym i nieczułym na emanację mocy stworzyli cię bogowie, mój nieszczęsny towarzyszu - wyszeptał do Vagara z emfazą Kallan - Od samego patrzania przecie poznać można, że są na wskroś magiczne! Cóż za cudowne przedmioty! Skoro to dar zesłany w podzięce przez Naję, musi skrywać w sobie potężne moce.

- Zatem zaklinam cię na imię swego patrona Karadosa, iż gdyby nam przyszło znów stanąć do walki, a ty utraciłbyś oręż, za nic w tym świecie ani świecie ułud nie próbuj ciskać w nieprzyjaciela onymi kulkami. To nie zabawki!

Vilena odwrócił głowę w stronę pozostałych druhów, wskazał im dłonią ognisko.

- Usiądźmy przy płomieniach, tam spokojnie i wnikliwie obejrzymy ten skarb - powiedział guślarz - Jeno baczcie jak stawiacie nogi. Obwiodłem nasze miejsce spoczynku ochronnym kręgiem, nie naruszcie go przypadkiem. A najlepiej idźcie moim śladem, to wam pokażę, gdzie stawiać stopy.
Trochę zbyt wiele emocji jak na biedną głowę Kallana. Guślarz poogląda przez chwilę kulki, ale potem uda się na dogodne do tego drzewo, by z wysokości gałęzi oddać się medytacjom. A potem położy się spać, z racji swego uduchowienia i naturalnej ufności nawet nie myśląc o tym, że może trzeba by wystawić warty!

Awatar użytkownika
lightstorm
Reactions:
Posty: 882
Rejestracja: 25 października 2014, 09:40

<