PBF - Czarny Świt

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 30 listopada 2017, 10:39

Jak dla mnie to mogą być zarówno wiwaty (z powodu przyjazdu parowej bestii), jak i odgłosy walki. Tak czy siak wydaje się, że powód tych odgłosów może dla nas stanowić kamuflaż. Zatem glojki w gotowości i powolutku bym próbował się wykradać.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 30 listopada 2017, 17:36

Kocie Miasto, schron pod hotelem

- Co to za harmider? - zapytał Telibor, znieruchomiały w przyklęku przed rozsuniętymi częściowo drzwiami - To jakaś bitwa?

Stojący za jego plecami Yuran złapał mocniej za przewieszony przez bark kulomiot i przechylił głowę na bok próbując usłyszeć coś więcej pomimo utrudniającego mu sprawę ciężkiego hełmu. Niczym na życzenie, gdzieś w oddali ponownie gruchnął dziki półzwierzęcy wrzask, wyraźnie wibrujący nutą rozumnej radości.

Złej tryumfalnej radości.

- To bitwa - potwierdził Polanin przepychając się niezgrabnie przez szczelinę w skrzydłach wrót - Ale walą, słyszycie? Z mnóstwa luf! Głowę daję, że to dzicy z miastowymi.

Elementy niewygodnego pancerza oraz wciągnięty na grzbiet plecak nie ułatwiały przejścia przez właz, ale zdeterminowany myśliwy dopiął swego i ściągnąwszy z dolnej części twarzy niemal całkiem opróżnioną maskę tlenową wciągnął w płuca haust zapylonego powietrza. Smakowało wybornie, niczym prawdziwie niebiański nektar.

Po drugiej stronie włazu znajdował się rozległy podziemny parking, podobny do tego pod ruinami hotelu, ale zaopatrzony w częściowo zawalone rampy rozładunkowe dochodzące do wejścia. Tutaj też rdzewiały całkowicie przeżarte korozją wraki ciężarówek, a światło słoneczne przedostawało się do środka podziemi przez kilka szerokich otworów w popękanym sklepieniu.

- Wjazdy są zablokowane gruzem - rzucił ostrzegawczo Yuran, kiedy reszta zwiadowców przepchnęła się przez szczelinę we włazie - Ale wystarczy podsadzić jednego z nas, żeby wylazł górą na zewnątrz i pomógł wciągnąć następnego. Damy radę.

- To co, podpalać? - spytał Bruni, stojący w rozkroku w szczelinie wejścia - Puszczamy wszystko z dymem, Yuran?

Bayer Werk tylko jęknął słysząc te słowa, postukał się rękawicą w bok hełmu dając dobitnie do zrozumienia, co myśli o pomyśle Polanina.
Na zewnątrz ewidentnie panuje jakaś bitwa, mnóstwo strzałów, krzyków, wciąż słychać odgłos pracującego parowego samojezdnika. Musicie znajdować się w bliskim sąsiedztwie dworca, chociaż trudno Wam oszacować, w jakiej odległości od hotelu się znaleźliście. Z podziemnego parkingu po tej stronie schronu można się wydostać jedynie przez dziury w suficie, wjazdy są zawalone gruzem. Przy odrobinie kombinowania dacie radę wyjść stamtąd wszyscy. Powietrze za włazem jest wystarczające do przywrócenia Wam normalnego oddechu. Co teraz, podpalacie i w górę? Czy najpierw w górę na zwiad, a potem ewentualnie podpalacie? Czy siedzicie na dole, dopóki bitwa się nie skończy albo nie zapadnie noc? Albo inne propozycje?

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 03 grudnia 2017, 22:04

Yuran mruknął coś niezrozumiale pod nosem i stuknął pięścią w betonowy mur. Bitwa była zarówno szansą, darem Koronapana dla swych wyznawców, ale też wielkim niebezpieczeństwem, szczególnie dla objuczonych Koronapan.

- Trza nam uchodzić, czekać nie ma na co, tylko musimy się zorientować czy dorga czysta. Pójdę z Draganem i damy znać czy droga wolna. - szepnął do reszty: - Dragan do mnie. Czekajcie na nas a znaku życia nie dawajcie. Damy znać kiedy magazyn podpalać.
Yuran z Draganem, pójdą na szybki zwiad niedaleko, tylko tak aby sprawdzić czy w ogóle da się opuścić budynek i przedostać do następnych kwartałów. Podem podpalimy magazyn, mam nadzieje, że detonacje, huk wystrzałów będzie dobrym odciąnięciem uwagi od grupki uciekających obcych. Pewno Karaluchy wzięły się za łby z uciekinierami z Pragi czy skąd tam tylko :o

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 04 grudnia 2017, 06:52

Swoją drogą ciekawe kto w tym konflikcie jest zły, a kto dobry. Kusi mnie,
żeby wspomóc zasobami magazynowymi stronę, której wdzięczność mogłaby okazać się dla nas cenna. Ale nie sądzę, żebyśmy mieli możliwość takiego wyboru.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 04 grudnia 2017, 12:48

Mysle ze nie ma sie co mieszac, bo wsparta strona moze bardzo szybko pokusic sie wyrazenie wdziecznosci podarownym olowiem.

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 04 grudnia 2017, 12:58

Absolutnie, zgadzam się całkowicie. Zdecydowanie lepiej by było poczekać aż wzajemnie się wystrzelają i dobić tych, którzy przeżyją. Ale nie będę głosować za taką opcją, lepiej po cichu się ulotnić.

Awatar użytkownika