- Ya Kahba, sayeb zebi!* - warknął Morderca, potrząsając głową - Air il'e yeba'atak!**
Nie znosił tego rodzaju sytuacji. Do cholery, żaden Niewierny nie miał prawa siedzieć mu w głowie. Przełknął kolejne przekleństwo i skoncentrował się na symbolu, którego nauczył go Akramah, a który służył do obrony właśnie w takich przypadkach. Głos szepczący w jego głowie ucichł, jak ucięty ostrzem khanjar. Łowca rozluźnił się lekko, nie puszczając jednak kolby skrytego pod kurtką Desert Eagle. Korzystając z chwili upragnionej ciszy, rozejrzał się uważnie dookoła.
Wydaję 1 S.W. aby zerwać połączenie telepatyczne z panią Tzimisce.
Nadwrażliwość:1 - poprawiam sobie wzrok i rozglądam się, szukając zagrożeń.
* arab - Odpierdol się, dziwko, zostaw mnie do kurwy nędzy! Nadwrażliwość:1 - poprawiam sobie wzrok i rozglądam się, szukając zagrożeń.
** arab - Obyś została zakołkowana chujem!