PBF - Czarny Świt

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 26 września 2017, 20:09

Tych cudów jest w przeszklonej gablocie po trzydzieści sztuk każdego rodzaju albo i więcej! A tymczasem w sąsiednich szafkach coś, co przypomina pancerze Szpitalników, ale jest czarne i ma pełno zapinek i sprzączek i nawet hełmy na dokładkę. I chyba jakieś tarcze, ale nie z żelaza, tylko dużo lżejsze i mają okienko pośrodku! Cuda, cuda, panie! I skrzynki z pestkami do glojków, chyba obu rodzajów, do tych dużych też. Pałki! Piękne rozsuwane pałki z nieznanego tworzywa. W innych pudełkach jakieś dziwne płaskie cosie z obiektywami, co mają na każdym z czterech narożników śmieszne mieszadełka! I plecaki ze sztucznego tworzywa, które nie poddało się do końca pleśni, chociaż jest już nieco nadgryzione!

A kto wie, co jeszcze znajdziecie w tych skrzyniach, szafach i regałach? :o

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 26 września 2017, 20:41

Szperajmy, szperajmy! Bierzemy ile się da unieść i jeszcze trochę. Pancerze na grzbiecie mogą się przydać w czasie odwrotu.
Glojki i pestki do plecaków. Pałki i tarcze - no nie wiem, trochę to nieporęczne. Zapewne ma swoją wartość, ale nie taką, jak same glojki i pestki.
I co tam jeszcze? A może noże jakieś? Te obiektywowe cacka, to co toto? Rolnetki może jakoweś? Nocturnowizjery? A granaty są?
Ale tak sobie myślę, że jak GM jest taki hojny, to za rogiem czai się konfiskata.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 26 września 2017, 22:17

Pancerze na siebie, tak zeby kazdy mial po sztuce. Pałką Yuran nie pogardzi, wetknie gdzieś za pasek. Broń i ammo!!! Przede wszystkim BROŃ PALNĄ i AMMO!!! Jak już Jurek się obwiesi odpowiednio, że będzie wyglądał jak członek Delta Force, to wtedy dopiero grzebie dalej w skrzyniach. Jest z stąd jakieś drugie wyjście, czy tylko właz, którym weszliśmy?

Oczy cały czas dookoła głowy, bo cosik czuje, że tu zaraz przybieżą inni co ciekawi technologii:o (albo technologia przyjdzie do nas co gorsza:o)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 27 września 2017, 19:49

Kocie Miasto, schron pod hotelem

Oszołomieni i wstrząśnięci fascynującym znaleziskiem, osadnicy w nieporadny sposób próbowali zakładać na siebie ciemne twarde elementy prehistorycznych pancerzy, zaskakująco lekkie, ale zapinane na tak cudaczne sposoby, że rozgryzienie tajemnicy tych pasków, rzepów i zatrzasków wydawało się wszystkim wręcz niewykonalne.

- Z czego to jest zrobione? - wystękał Telibor, który założył na głowę hełm z półprzeźroczystą przyłbicą. Słysząc jego stłumione osłoną twarzy pytanie, Gerard odwrócił w stronę zwiadowcy głowę i upuścił z wrażenia latarkę.

- Na Pneumę, wyglądasz jak demon z najgłębszych otchłani, pomiot Demonicznej Matki! - anabaptysta wsadził pod pachę otrzepany z brudu plecak i złożył obie dłonie niczym do modlitwy - Chyba nie powinniśmy tego nosić, bracia! A jak nam przyrośnie do gęby?!

- Każdy zakłada na siebie jeden pancerz - oznajmił nie znoszącym sprzeciwu tonem Yuran - Kto nie założy, dostanie w łeb. Gerard, chcesz w łeb?

Gestem podkreślającym powagę swego ostrzeżenia, Polanin wyciągnął w bok uzbrojoną w dziwną ciężką pałkę rękę i zdzielił teleskopowym przyborem wierzch hełmu słuchającego ze skupieniem Telibora. Głośny trzask sprawił, że wszyscy podskoczyli w miejscu, ale Telibor ustał na nogach; co więcej, najwyraźniej cios myśliwego w niczym mu nie zaszkodził.

- Widzicie jakie to cudo? - powiedział Yuran - Kto nie bierze, to cep, a cepy długo nie żyją. Werk, jak z tym zasranym szkłem? Dasz to radę rozwalić?

Próbujący otworzyć przeszkloną gablotę na broń Bayer obejrzał się ponad ramieniem, potrząsnął z rosnącą frustracją głową nie potrafiąc sforsować pozornie kruchej i delikatnej przeszkody.

- To nie jest wcale szkło! - warknął niczym kopnięty pies - To jakiś materiał z piekła rodem, niezniszczalny!

- Z piekła rodem - powtórzył Hayte, który obracał w rękach w wyrazie niezdecydowania własny hełm - Słyszeliście, co powiedział! Z piekła rodem!

Yuran otworzył usta chcąc cisnąć pod adresem anabaptysty starannie dobrane przekleństwo, ale w tej samej chwili dobiegł go gwizd od strony pancernego włazu, natychmiast powtórzony.
Zajrzę za chwilę do podręcznika, żeby Wam podać parametry tych bajeranckich niesamowitych pancerzy, opatrzonych na plecach fosforyzującymi literami składającymi się na prastare i pewnie zakazane słowo "Polizei" - ewidentnie imię jakiegoś demona odpowiedzialnego za horror Eshatonu! Ale tymczasem zastanówcie się, dlaczego ten durny Bruni gwiżdże spod drzwi zamiast przyjść do Was jak człowiek i powiedzieć, o co mu chodzi!

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 27 września 2017, 22:35

Yuran bez zwłoki ruszył w stronę stojącego na straży Bruniego, przezornie wyciągając Glojka. Co, jak co, ale był pewien, że Bruni bez potrzeby nie pogwizdywałby sobie beztrosko. Klanyta chciał zwrócić na siebie uwagę myszkujących po magazynie współplemieńców.

- Kurowści, że też piekelnej szafy nie da się otworzyć - warknął cicho do siebie, niezadowolony z faktu, że nie ma jeszcze w wielkich łapach mieniącej się cudem broni.
Yuran rusza szybko sprawdzić co u Bruniego. Czy Glojk ma tłumik?

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18