Dla mnie jest pytanie do kogo jest skierowana ta edycja. Jeśli ma uproszczone zasady to rozumiem, że głównie jednak dla nowicjuszy. W tym przypadku trzeba jednak wspomagać relacje i uczyć wspólnej gry, a to daje nam narzucenie przez grupę formalną. Zwyczajnie łatwiej się gra, jeśli z góry wiesz co masz czynić. Także opcja z wyborem drużyny formalnej i nieformalnej do mnie akurat trafia. Zwłaszcza jeśli będzie to dobrze opisane.
Ja natomiast boję się trochę innej rzeczy tz. przeoraliście zasady i mówicie, że będzie to kompatybilne? Ja się pytam jak? Wiele osób orało tu mechanikę i poległo, bo właśnie kompatybilność leżała całkiem. Jak się ruszyło jedno to trzeba było przeorać wszystko - bestiariusz, czary, profesje itd. W tej sytuacji jako autorzy bierzecie się za oranie mechaniki i w efekcie dostajemy zupełnie nowy świat. Pytanie czy do zaakceptowania? Jeśli mechanicznie zrobicie to tak, że ja będę mógł sobie wyciągnąć starą kartę i zrobić sobie to na nowej mechanice i zagrać w nowych realiach jestem na tak, zwłaszcza jeśli później po kilku sesjach znów będę mógł wrócić. Natomiast jeśli tej konwersji i kompatybilności nie będzie, to trzeba powiedzieć sobie jasno, będziemy mieli kolejną wersję KC z tą różnicą, że będzie ona autorska i niczyjej akceptacji nie potrzebuje. A tym bardziej grupki zramolałych pierdzielów, którzy wieki temu wymyślili sobie Kryształy po swojemu i do końca życia będą bronili tej objawionej wersji.
Relacja z testów grupy weteranów 03.09.2017
Moment, moment. Właściwie co to ma być za system? Fabularne RPG, bitewniak, planszówka? Bo jak czytam argument o Warhammer Only War to coś tu jest nie tak.
I owszem, ja nie musiałbym tego zobaczyć tylko chcę to zobaczyć ale do tego jest potrzebne chęć pokazania oraz zaproszenie.
I owszem, ja nie musiałbym tego zobaczyć tylko chcę to zobaczyć ale do tego jest potrzebne chęć pokazania oraz zaproszenie.
Nie zgadzam si? z Twoimi pogl?dami, ale po kres moich dni b?d? broni? Twego prawa do ich g?oszenia
Nie piszę skomleniu, tylko nie wiedziałem jak mam odpisać, by zostać odpowiednio zrozumianym. W takich momencie często wkomponowuje w tekst hmm, eh itd. I z tym przyzwyczajeniem walczę do tej pory, przepraszam jeśli odebrałeś to jako atak. W życiu nie szukam zwady
Na pytania mam chęć odpisać, ale z czasem z kolei mam bardzo krucho, bo muszę za 2 tygodnie oddać pracę magisterską, a promotor szpili mocno, więc odpowiadam na te pytania, na które jestem w stanie dość szybko udzielić odpowiedzi.
I o ile pamiętam, to chyba się umawiałeś z moim ojcem na testy nowej edycji, chyba że jestem w błędzie to mnie popraw.
Na pytania mam chęć odpisać, ale z czasem z kolei mam bardzo krucho, bo muszę za 2 tygodnie oddać pracę magisterską, a promotor szpili mocno, więc odpowiadam na te pytania, na które jestem w stanie dość szybko udzielić odpowiedzi.
I o ile pamiętam, to chyba się umawiałeś z moim ojcem na testy nowej edycji, chyba że jestem w błędzie to mnie popraw.
-
ghasta
- Reactions:
- Posty: 2356
- Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Nijak mnie temat nie interesuje, ale przeczytałem wszystkie posty
Czyli może jednak.. hmm, ale nie o tym miałem.
Trochę dziwi mnie przysłowiowe ocenianie książki po okładce, które uprawia większość forumowiczów. Nie widzieliście całości jedynie jakiś skromny kawałek opisany w ramach tego wątku oraz newsa. I to opisany po łebkach, bez jakiejkolwiek mechanicznej podkładki. Jed
Trochę dziwi mnie przysłowiowe ocenianie książki po okładce, które uprawia większość forumowiczów. Nie widzieliście całości jedynie jakiś skromny kawałek opisany w ramach tego wątku oraz newsa. I to opisany po łebkach, bez jakiejkolwiek mechanicznej podkładki. Jed