PBF - Czarny Świt

Awatar użytkownika
dretch
Reactions:
Posty: 661
Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Post autor: dretch » 20 lipca 2017, 09:15

Musimy działać, uspokajam się i ręką macam miejsce, po ciemku szukam pochodni. Nie wiem czy mam krzesiwo etc., próbóje ją rozpalić.
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071

**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353

--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 20 lipca 2017, 10:35

Jak szybko jestesmy w stanie sie ewakuowac z parkingu na wyzszy poziom, gdzie bedzie mozna przeczekac ewentualna wizyte patrolu ze stacji?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 24 lipca 2017, 19:35

Kocie Miasto, podziemia hotelu

Kaszel zwiadowców niósł się jeszcze chwilę w ciemnościach podziemi. Pierwsza zapalona pochodnia przepędziła mrok w promieniu kilku metrów, druga zlała swą ciepłą poświatę z pierwszą uwalniając czwórkę mężczyzn od narastającej w lawinowym tempie paniki. Ich spojrzenia pobiegły ku rozsypanemu betonowemu filarowi, który ledwie chwilę wcześniej runął z ogłuszającym łoskotem na rdzewiejący wrak jakiegoś półciężarowego samochodu.

- Który to popchnął?! - warknął Yuran gromiąc swych towarzyszy srogim wzrokiem - Mogliśmy wszyscy tutaj zginąć i wcale nie wiadomo, czy jeszcze nie zginiemy! Musimy stąd uciekać, zanim nas ktoś nakryje!

Nie czekając, aż któryś z Koronapańczyków przyzna się do spowodowania katastrofy, myśliwy okręcił się na pięcie w kierunku znajdujących się po przeciwnej stronie garażu schodów na parter budowli.

Dragan zatrzymał go zaciśniętą na ramieniu ręką, wpatrzony w zgnieciony wrak półciężarówki.

- Złomu nigdy nie widziałeś?! - wyrzucił z siebie starszy Polanin zrywając z barku dłoń brata.

- Popatrz tam, za wrak - odparł z nutą podniecenia w głosie Dragan - Koło się urwało, tam poleciało.

Unosząc wyżej swą pochodnię Gerard postąpił kilku kroków ku niedalekiej ścianie i westchnął bezwolnie zauważając to samo, co chwilę wcześniej Polański myśliwy.

Masywna opona półciężarówki wystrzeliła ze zgniecionego filarem samochodu i uderzyła z wielką siłą o ścianę odkształcając ją w dziwaczny sposób. Jeden rzut oka wystarczył, by wszyscy zwiadowcy zorientowali się, że patrzą na podwieszoną na metalowych prowadnicach fałszywą zasłonę, spod której wyzierał poznaczony plamami rdzy metal, a nie wszechobecny wokół beton.

- Fałszywa ściana - westchnął Nikodemus - Czy to...

Sędzia umilkł w jednej chwili, spojrzał rozszerzonymi oczami na kompanów. Ci też zastygli w bezruchu, wszyscy usłyszeli bowiem dźwięk odległych kroków narastający od schrony wiodących do garażu kroków.
...

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 25 lipca 2017, 09:43

No i pięknie, tego chyba szukaliśmy. Chowanie się i wszelka inna ostrożność pochodniowa jest teraz bez sensu, co by się nie działo, musimy jak najszybciej dostać się do środka, zanim ktoś z zewnątrz nas nakryje i skrzyknie pomoc. Musimy wszystko postawić na jedną kartę: wejść do środka i zamknąć się tam, ewentualnie potem wyjścia szukać w innym miejscu.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 25 lipca 2017, 11:32

Zgadzam sie z Namakemono. Jesli da sie schowac w za falszywa sciana, to tak robimy. Tyle ze bunkra nie otworzymy bo musimy tu wrocic z generatorem, takze dyskrecja nas zoobowiazuje.

Ale jesli skrytka za falszywa sciana jest zbyt mala, lub nie ma czasu, zeby sie tam dostac, to gasimy pochodnie i chowamy sie pod auta. W kurzawie jaka zapewne sie tu zrobila po katastrofie budowlanej nie bedzie latwo nas dostrzec, a i zapachu luczywa pewnie nie bedzie sie dalo poczuc. Poza tym mam nadzieje ze patrol nie bedzie specjalnie dokladnie przeszukiwal garazu. takie incydenty budowlane chyba nie sa czyms niesamowicie rzadkim w pozostawionym samemu sobie na niemal 500 lat miescie.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth