Wydaje mi się, że nigdy jeszcze nie mieliśmy sposobności do poruszenia tego tematu. Jaka jest Wasze wyobrażenie kanibalizmu na Orchii? Czy takie praktyki mają prawo istnieć w cywilizowanych społecznościach? W mojej opinii tak, bo przecież na Imperium składają się nie tylko ludzie, elfy i krasnoludy, ale też gobliny, ogry, trolle, gnolle i im podobne rozumne stworzenia, które wcale nie muszą mieć obiekcji przed zjadaniem mięsa pobratymców ani przedstawicieli innych rozumnych gatunków. Jestem w stanie wyobrazić sobie fragment prawa katańskiego legalizujący takie praktyki (w końcu trzeba czymś wykarmić te hordy trzymanych pod batem katańskich potworów i barbarzyńców).
Część kultów nie powinna mieć z takimi praktykami problemu (a bo to setyci nie zjadają ludzkich serc jak twierdzi pospólstwo?) - inne będą je zawzięcie zwalczać. Które w Waszej opinii?
Chętnie rozwinąłbym ten temat do formy umożliwiającej stworzenie pełnowymiarowego artykułu.
Kanibalizm na Orchii
-
Suriel
- Reactions:
- Posty: 3733
- Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
- Lokalizacja: Wawa
- Has thanked: 87 times
- Been thanked: 150 times
Co do treści podrecznikowej to Katan mocno zwalcxal orkony. Istoty zadające orki i same będące ich odmianą. Na pewno ktoś bardziej oblatany w podręczniku powie cos wiecej na ten temat.
Z drugiej strony na pewno niektóre akty kanibalizmu są dopuszczalne w świetle krzywego katańskiego prawa. Ale kanibalizm jako podstawa kulturowo socjalna dla jakiejś rasy raczej nie.
Czym w ogóle jest kanibalizm w fantasy? Jak czliwiek zjw człowieka. Czy już jak człowiek zje cokolwiek humanoidaknego?
Z drugiej strony na pewno niektóre akty kanibalizmu są dopuszczalne w świetle krzywego katańskiego prawa. Ale kanibalizm jako podstawa kulturowo socjalna dla jakiejś rasy raczej nie.
Czym w ogóle jest kanibalizm w fantasy? Jak czliwiek zjw człowieka. Czy już jak człowiek zje cokolwiek humanoidaknego?
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein
-
Nanatar
- Reactions:
- Posty: 641
- Rejestracja: 04 sierpnia 2009, 11:38
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 155 times
- Been thanked: 116 times
-Zawrzyj gębę gamoniu i żryj
-Papo, ale papa żre ta cycorata elfa, a ja wuja Łamignata, a on żylasty i twardy.
-Jo jem ta cycota elfa bo mi spokoju trza przy was, a tobie jaj brakuje to żryj stryja, on był wielka woj. Przeć się nie będzie w dole marnował, a jeszcze brakuje co by takiego chwata wilcy żarli.
Z życia goblińskiej ferajny
Suriel zadał ważne pytanie. Kanibalizm to zjadanie osobników swojego gatunku. Czy elfy, ludzie, orki to ten sam gatunek? Wszystkie są humanoidami, ale mam wrażenie że w świecie Orchii, nie powstaliśmy z małp, tylko poszczególne rasy tworzyli różni bogowie, część przybyła z innych sfer. [proszę poprawić jeśli się mylę].
Tak więc mam wrażenie że elf zjadający krasnoluda nie jest kanibalem, co najwyżej zwyrodnialcem. Tak czy inaczej, równie niesmaczne wydaje mi się dla cywilizowanego człowieka zjadanie elfa, co orka, a co z trollem, ogrem, gdzie jest granica? to jest humanoid, a to już potwór, lub zwierzę.
Może trzeba nieco zmienić definicję kanibalizmu i objąć nią wszystkie humanoidy. Uznać je za podgatunki.
W naszym świecie kanibalizm jest powszechny, ale u niższych form zwierząt: owady, pająki, ryby, płazy, czy nawet ptaki (w wiki nie było nic o gadach), bardzo natomiast rzadki wśród ssaków. Zakładam więc że na Orchii, kanibalizm u wyżej rozwiniętych form jest marginalny. Nie zmienia to faktu że występuje.
Przodować powinni tu np. szaranowie, czy inne owado i płazo podobne stworzenia inteligentne. Może właśnie chęć odróżnienia społeczeństwa orkowego, od pająkoludzi popchnęła Katanów do wydania edyktów zabraniających podobnych praktyk na szeroką skalę.
Kolejna sprawa to że jeżeli u niższych form kanibalizm ma podłoże czysto praktyczne, tj pożywianie się, to wśród humanoidów często chodzi o akt rytualny. Mamy więc dwa rodzaje kanibalizmu, jeden czysto pragmatyczny, aby się nażreć, drugi kulturowo-religijny.
Do aktów kanibalizmu z głodu dochodzi i dochodzić będzie, zawsze tam gdzie trzeba walczyć o przeżycie. Po obejrzeniu filmu o katastrofie w Andach zadawałem sobie często to pytanie i doszedłem do wniosku że przeżyć to priorytet i obowiązek.
aspekt religijny i kulturowy, znów można dzielić.
Spożywanie serc przez setytów, czy zżeranie stryja przez gobliny. I dlaczego Setytom ma być wolno [bo jeśli nie, to obrazimy ich odczucia religijne], a goblinowi nie, bo nie założył wpływowej sekty?
Cóż prawo katańskie surowe i niesprawiedliwe. Złe prawa.
Obiecuje jeszcze wrócić do aspektu kulturowo-religijnego.
-Papo, ale papa żre ta cycorata elfa, a ja wuja Łamignata, a on żylasty i twardy.
-Jo jem ta cycota elfa bo mi spokoju trza przy was, a tobie jaj brakuje to żryj stryja, on był wielka woj. Przeć się nie będzie w dole marnował, a jeszcze brakuje co by takiego chwata wilcy żarli.
Z życia goblińskiej ferajny
Suriel zadał ważne pytanie. Kanibalizm to zjadanie osobników swojego gatunku. Czy elfy, ludzie, orki to ten sam gatunek? Wszystkie są humanoidami, ale mam wrażenie że w świecie Orchii, nie powstaliśmy z małp, tylko poszczególne rasy tworzyli różni bogowie, część przybyła z innych sfer. [proszę poprawić jeśli się mylę].
Tak więc mam wrażenie że elf zjadający krasnoluda nie jest kanibalem, co najwyżej zwyrodnialcem. Tak czy inaczej, równie niesmaczne wydaje mi się dla cywilizowanego człowieka zjadanie elfa, co orka, a co z trollem, ogrem, gdzie jest granica? to jest humanoid, a to już potwór, lub zwierzę.
Może trzeba nieco zmienić definicję kanibalizmu i objąć nią wszystkie humanoidy. Uznać je za podgatunki.
W naszym świecie kanibalizm jest powszechny, ale u niższych form zwierząt: owady, pająki, ryby, płazy, czy nawet ptaki (w wiki nie było nic o gadach), bardzo natomiast rzadki wśród ssaków. Zakładam więc że na Orchii, kanibalizm u wyżej rozwiniętych form jest marginalny. Nie zmienia to faktu że występuje.
Przodować powinni tu np. szaranowie, czy inne owado i płazo podobne stworzenia inteligentne. Może właśnie chęć odróżnienia społeczeństwa orkowego, od pająkoludzi popchnęła Katanów do wydania edyktów zabraniających podobnych praktyk na szeroką skalę.
Kolejna sprawa to że jeżeli u niższych form kanibalizm ma podłoże czysto praktyczne, tj pożywianie się, to wśród humanoidów często chodzi o akt rytualny. Mamy więc dwa rodzaje kanibalizmu, jeden czysto pragmatyczny, aby się nażreć, drugi kulturowo-religijny.
Do aktów kanibalizmu z głodu dochodzi i dochodzić będzie, zawsze tam gdzie trzeba walczyć o przeżycie. Po obejrzeniu filmu o katastrofie w Andach zadawałem sobie często to pytanie i doszedłem do wniosku że przeżyć to priorytet i obowiązek.
aspekt religijny i kulturowy, znów można dzielić.
Spożywanie serc przez setytów, czy zżeranie stryja przez gobliny. I dlaczego Setytom ma być wolno [bo jeśli nie, to obrazimy ich odczucia religijne], a goblinowi nie, bo nie założył wpływowej sekty?
Cóż prawo katańskie surowe i niesprawiedliwe. Złe prawa.
Obiecuje jeszcze wrócić do aspektu kulturowo-religijnego.
Przypominam że w naszym świecie kanibalizm wśród ludzi wywołuje nieuleczalną chorobę kuru. Choroba rozwija się od kilku miesięcy do kilkudziesięciu lat. Na koniec zamienia mózg w galaretę. W śród papuasów wykryto jednak gen, który musiał się wykształcić niedawno, chroniący przed kuru! Pewnie kapłani Seta dostają od boga z automatu.
A Ty, czy nadal chcesz zjadać serca swych wrogów?
A Ty, czy nadal chcesz zjadać serca swych wrogów?
-
Keth
- Reactions:
- Posty: 12615
- Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
- Has thanked: 138 times
- Been thanked: 84 times
- Kontakt:
Myślę, że kanibalizm będzie postrzegany za wynaturzenie wśród przedstawicieli ras uważanych za wysoko cywilizowane - mam na myśli część ludzi, elfy, krasnoludy, reptilliony, gnomy i niziołki, tak dla przykładu. Sądzę również, że może być czymś powszechnym wśród istot rozumnych uchodzących za barbarzyńskie: część orków, gobliny, ogry, trolle, giganty - przy czym pod pojęciem kanibalizmu nie mam na myśli zjadanie przedstawicieli własnego gatunku, tylko innych, z wysoko cywilizowanymi włącznie.
Potrafię sobie na przykład wyobrazić oficera katańskiego legionu, który po spacyfikowaniu armii buntowników udaje, że nie widzi hord goblinów pożywiających się zwłokami zabitych ludzkich chłopów. Tak samo gnolle czy trolle napadające na gościńcach na karawany - zjedzenie złapanych ludzi czy elfów nie powinno spędzić im snu z oczu.
Teraz pytanie jak widzi to katański urząd. Ja bym uznał, że Katani mają to w nosie, dopóki ofiarą zjedzenia nie padnie ktoś wysoko postawiony, który miał prawo ubiegać się o wskrzeszenie.
Potrafię sobie na przykład wyobrazić oficera katańskiego legionu, który po spacyfikowaniu armii buntowników udaje, że nie widzi hord goblinów pożywiających się zwłokami zabitych ludzkich chłopów. Tak samo gnolle czy trolle napadające na gościńcach na karawany - zjedzenie złapanych ludzi czy elfów nie powinno spędzić im snu z oczu.
Teraz pytanie jak widzi to katański urząd. Ja bym uznał, że Katani mają to w nosie, dopóki ofiarą zjedzenia nie padnie ktoś wysoko postawiony, który miał prawo ubiegać się o wskrzeszenie.
-
dretch
- Reactions:
- Posty: 661
- Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
- Lokalizacja: Kraków
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 7 times
Idealny topic pod Bestiojada
czy w takim wypadku papka z elfich oczy to będzie akt kanibalizmu? Czy wyrodnienie?
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071
**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353
--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.