Co sądzicie o...

Aniol Gniewu
Reactions:
Posty: 35
Rejestracja: 27 października 2014, 12:57

Post autor: Aniol Gniewu » 25 lipca 2015, 21:38

Oj, wybaczcie że się nie wypowiem, bowiem byłbym zmuszony do posiłkowania się słowami niecenzuralnymi a moja opinia zapewne otarłaby się o tzw. mowę nienawiści.
W skrócie: Nie po to nasi dziadowie przelewali krew pod Chocimiem i Wiedniem dając odpór półksiężycowi aby teraz oddawać Polskę innowiercom i bisurmanom!
A w temacie siły roboczej to po pierwsze nadal są obszary w Polsce gdzie bezrobocie przekracza 20% a po drugie brak rąk do pracy w innych rejonach wynika ze sztucznego zaniżania kosztów pracy w naszym kraju pomimo cen zbliżonych do standardów UE. Kliki pracodawców utrzymują zmowę w sferze płac. Przy braku chętnych i masowej emigracji zarobkowej byliby ZMUSZENI do płacenia godnych stawek ale dzięki ukraincom i murzynom znów mają okazję do ekonomicznego wyzysku.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 25 lipca 2015, 22:34

"Nie rozumiem, dlaczego już teraz prewencyjnie Unia nie powoła funduszu odpowiedzialnego za otwieranie w Tunezji fabryk produkujących tanie ubrania, części samochodowe, sprzęt AGD."

Ponieważ tam jest dzicz. Jaką masz gwarancję że za 5 lub 10 lat nie dojdzie do władzy jakaś junta która zawłaszczy sobie te fabryki? Problem biedy ma swoje korzenie w braku moralności i rozwoju intelektualnego. Państwo polskie powstało z popiołów prze tak zwaną pracę organiczną. Spróbuj postawić nowoczesną fabrykę wśród plemiennej społeczności gdzie elementem zasadniczym jest mentalność.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

ghasta
Reactions:
Posty: 2356
Rejestracja: 29 września 2010, 23:48
Has thanked: 3 times
Been thanked: 9 times
Kontakt:

Post autor: ghasta » 26 lipca 2015, 18:21

Tak mi się skojarzyło z tym błędnym niestety pomysłem Ketha i dobrym przykładem Suriela na temat myślenia ludzi w Afryce.


Lata temu uczęszczałem w szkole na zajęcia z religii . Nie prowadził ich ksiądz czy nawiedzona zakonnica tylko zwykły, religijny, facet. Był starszym gościem, odbył nawet naukę w seminarium, ale księdzem nie został. W czasie tej nauki odbył kilka wizyt na Czarnym Lądzie z jakąś katolicką organizacją wspieraną przez Kościół . Wozili dla głodujących murzynów pożywienie. Głównie puszki i rzeczy o przedłużonej trwałości do spożycia.
I co się działo?
Wyładowywali to z samolotów do ciężarówek, wieźli tam gdzie było to naprawdę potrzebne (oczywiście z wojskową obstawą, żeby jakiś lokalny kacyk z kilkoma karabinami ich nie zaatakował) i spotykali miejscowych. Z okolicznych wiosek przybiegali głodni murzyni, brali te wory kaszy/mąki/puszki, nieśli tam gdzie mieszkają i .... zżerali wszystko niemal na jeden raz. Na nic się zdawały tłumaczenia co i jak z tym robić. Zawsze kończyło się to tak samo. Murzyni przez 2-3 dni żarli non stop ilość pożywienia, która wystarczyłaby im na miesiąc, a później głodowali kolejne tygodnie do następnego transportu pożywienia... Oczywiście, pewnie gdyby tego nie zrobili, to przylecieli by do niech ich sąsiedzi z wioski, która swoje już przeżarła i wytłukli by ich maczetami,, a żarcie zabrali.
Powiedział wtedy, że jeśli nie zmieni się mentalności tych ludzi, nie nauczy ich podstaw funkcjonowania społeczeństwa to takie wyciąganie ręki i jakakolwiek pomoc nie ma sensu. Ale żeby to osiągnąć trzeba tych ludzi do tego zmusić, bo oni nie pójdą dobrowolnie i w wielu miejscach nie ma szans na zbudowanie sprawnie działających państw jeśli nie będą one dyktaturami. Kadafi był szczurem, Saddam był niezłym skurwielem, ale trzymali plemiona za pysk i gówno nie rozlewało się dalej z szamba jakim jest większa część Afryki i Dalekiego Wschodu. Teraz widzimy co się dzieje jeśli twardo trzymający władzę dyktator upada.

Większość krajów w Afryce to przysłowiowe jądro ciemności z którego ludzie chcą uciec do lepszego świata - i jest to zrozumiałe - ale przenoszą też swoje ograniczone horyzonty tam gdzie trafiają. Właściwie to nie ma jak im sensownie pomóc dopóki nie wyszkoli się w Europie grup ludzi pochodzących z tych społeczeństw, aby przekazywali swoim ziomkom prostych zasada "jak żyć" w miejscu, do którego rzucił ich los.

Inaczej wyhodują w miejscu swojego nowego pobytu takie samo wypaczone społeczeństwo z jakiego uciekli. Z tymi samymi strachami, zasadami i przyzwyczajeniami.

Długo mi się pisało tego posta :)

Awatar użytkownika
mastug
Reactions:
Posty: 1708
Rejestracja: 03 grudnia 2009, 23:24
Has thanked: 22 times
Been thanked: 15 times

Post autor: mastug » 26 lipca 2015, 20:07

Nie powinniśmy wpuszczać obcokrajowców a tym bardziej innowierców na z teren polski. Nie potrzebujemy taniej siły roboczej ponieważ mamy wystarczająco bezrobotnych aby wykonać każdą "niewdzięczną" pracę polskimi rękami pozostawiając kapitał w polskich rodzinach. Najgorszą stroną otwarcia granic jest wzrost przestępczości. Dobrym przykładem jest anglia gdzie narodowości napływowe (np. rumuni lub armeńcy) tworzą zamknięte grupy z wewnętrznymi organizacjami przestępczymi "chroniącymi " swoich obywateli. Policja nie mięsza się w wewnętrzne sprawy takich grup przez co przestępcy czują się bezkarni . Bezsilność policji oczywiście wynika z problemami natury międzynarodowych regulacji dyplomatycznych dotyczących obywateli innych narodowości co bez wątpienia miało by identyczny wymiar w polskiej rzeczywistości. Gorszą sytuacja jest jeszcze we francji gdzie czarnoskóry młodociani chuligani demolują centra miast bez jakiegoś szczególnego powodu. Oczywiście niemcy że swoim problemem tureckim także nie dają powodów do tego aby przychylić się do aprobaty imigracji. Jednak we mnie osobiście gniew wzbudza tylko jedno "wtrącanie się" w wewnętrzne sprawy państw zarażonych imigrantami. Nie może być tak że za sprawą kilku tysięcy islamistów , żydów lub buddystów nakazuje się w wielomilionowym państwie chrześcijańskim zakazu umieszczania krzyża w szkołach lub urzędach publicznych. Cholera jestem Polakiem ci jestem dumny z tego że moi przodkowie śpiewali bogurodzicę przed bitwą i nie nie widzę powodu aby nie umieszczać takiej informacji w książkach do historii tylko że względu na 5% populacji i to jeszcze nie polskiego pochodzenia które ma z tym jakiś problem. Jeśli będzie referendum i większość polaków wyrazi poparcie budowie meczetów, synagog lub innych obcych świątyń zrozumiemy i zaakceptuję jednak bez ogólnopolskiej zgody każdą taka decyzja to skurwysyństwo polityków lewaków i "poprawnych politycznie" kosmopolitów.
8art napisał(a):
Problemem jest nie napływ obcokrajowców (sorry ale przy naszym przyroście naturalnym to nieuknione), tylko polityka emigracyjna. Za wzór stawiam tu przytoczoną przez Avnara Australię i Nową Zelandię, która ułatwia przybycie ludziom, którzy są potrzebni w tych krajach.
Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Nie brakuje nam specjalistów , nie ma potrzeby sprowadzania wykwalifikowanych pracowników z zagranicy - u nas jest sytuacja wręcz przeciwna - nasi najlepsi fachowcy emigrują "za kasą". Mamy świetne szkoły techniczne i zdolnych polaków nie brakuje we wszystkich dziedzinach. Jak pokazują wszystkie badania mamy nawet zbyt wykształcone społeczeństwo. Korporacje które zatrudniają na wysokich stanowiskach tylko swoich "rodzimych" pracowników nie dlatego że w Polsce brak fachowców tylko dlatego, że to jest zasada "trzymania władzy własnymi ludzmi". Za to sprowadzanie niewykwalifikowanej siły roboczej, w kraju gdzie panuje stosunkowo wysokie bezrobocie, to była by już przesada.

Keth napisał(a):

...Niemcach czyhających na naszych zachodnich rubieżach?

Już wcześniej chodziło mi to pytanie po głowie, ale nie miałem okazji go zadać. Powróciło w zeszłym tygodniu, kiedy po meczu "Polonii" Dortmund z Realem tysiące niemieckich kibiców skandowało na trybunach "Lewandowski". Powiedzcie mi, czy w Polsce nadal pokutuje przeświadczenie o nieustającym zagrożeniu ze strony niemieckich sąsiadów? O spisku zawiązanym przez dziadka z Wehrmachtu i realizowanym potajemnie przez duet Tusk-Merkel? Kiedy czytam komentarze pod tematycznymi artykułami na serwisach typu WP czy Interia, nie mogę się oprzeć wrażeniu, że takie poglądy wciąż cieszą się niesłabnącą popularnością.

Nie zamierzam wymieniać poglądów z anonimowymi użytkownikami WP o nickach PrawdziwyPolak, bo mi szkoda nerwów, wolę zapytać o stanowisko dużo bardziej dla mnie wiarygodnych portalistów, czyli Was.

Czy Niemcy nadal wiszą nad Polską niczym miecz Damoklesa? (czy raczej miecz Eriki S.).
Przez dwa pokolenia prano niemcom poglądy i sumienia. Szkoły od najmłodszych lat kształcą nowych świadomych swoich błędów niemców. Młodzi niemcy nie są dumni z palenia ludzi w piecach i napadania na sąsiednie kraje. Nie zmienia to faktu, że siedzimy pomiędzy dwoma mocarstwami. Jesteśmy w ciągłym konflikcie ekonomiczno-gospodarczym z sąsiadami, takie są prawa gry gospodarczej. Wszyscy nasi sąsiedzi konkurują z nami o rynki zbytu, zasoby, redukcję kosztów transportu, paliw itd.. . Niemcy są naszymi sojusznikami tyko na papierze. Najlepszym przykładem jest rurociąg północny. Nawet brak niezależności energetycznej swojej tarczy wschodniej (czytaj Polski) nie był wystarczającym argumentem aby nie układać się z rosją. Jeśli będzie taka sposobność i zmieni się wiatr polityczny niemcy znowu wspomnią "związek wypędzonych" i erikę stainbach. Upomną się o odszkodowania a może nawet tereny. Nie będzie to jednak wojna w postaci jaką znamy zamiast tego będą dyrektywy unijne, regulacje międzynarodowe, odszkodowania, kary za złamanie czegoś tam i ogólnie "cywilizowane formy zajęcia nie swojej własności". Nie ma co się oszukiwać, dla niemiec najlepiej by było abyśmy byli państwem bez własnego rolnictwa, przemysłu i najlepiej abyśmy nie pobierali żadnych opłat za przejazd na wschód. Możemy za to póki co umacniać wojska na wschodniej grancy aby niemcy czuli się bezpieczniej. Nie ma w tym jednak nic dziwnego. Tak jak mówiłem jest to element niekooperacyjnej gry ekonomicznej. Każdy gracz chce wygrać i każdy myśli o sobie, jeśli zawiera sojusze to nie po to aby pomóc drugiemu a po to aby zwiększyć swoje szanse na zwycięstwo (jakkolwiek definowane). Jeśli pytasz mnie o moje subiektywne zdanie na temat niemców, to muszę powiedzieć ze ze wszystkich europejskich krajów lubię ich najbardziej.
Ostatnio zmieniony 27 lipca 2015, 00:32 przez mastug, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Rikandur
Reactions:
Posty: 392
Rejestracja: 06 lipca 2013, 21:40
Has thanked: 36 times
Been thanked: 3 times