PBF - Pierwsza Przygoda Reinhardta bez Reinhardta

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 25 kwietnia 2017, 16:54

Eithart puścił się pędem poprzez opustoszałą halę zwycięzców, aż do miejsca tronowego gdzie sprawnie zsunął się po drabinie, miast chodzić. Jeno na bok kuszę na chwilę przełożył. Dziwny wzrok go prowadził, nigdy tak nie widział wprzódy w swym życiu. Przeskoczył żwawo nad rozpadniętym ciałem i zaraz po wylądowaniu sprawnie w biegu począł bełt na kusze nakładać. Z przodu w ćmie pomarańczowego światła widział sylwetkę Siwego stojącą w postawie bojowej. Rozmawiali.

- Grajka!? - rzucił głos z wnętrza - tu żadnego grajka nie ma i nie było, grajka poszukacie sobie w oberży. Tu jest jeno poeta co w ciemności cały świat na nowo wyśpiewa. A jak nie cały to na pewno jego spory kawałek. - rzucił ponuro mężczyzna i postąpił powoli krok w tył od stołu bowiem na te słowa dobiegł do wejścia Eithart i stanął ramię w ramie z Siwym. Obcy w czerni ręce miał opuszczone swobodnie przy bokach i po nic nie sięgał. Kapłan wnet jednak dojrzał plugawy amulet błyszczący mocą w ciemności na piersi obcego. W kształcie przypominał czarne pnącze otaczające Kamień Grobownika, kamienia powszechnie używanego przez czarnoksiężników.

- "Radośnie ruszyłem, by odszukać grajka, skąd miałem wiedzieć, że była nim śmierć..." - rzucił kruczowłosy mężczyzna przechwytując wzrok Eitharta. Na jego twarzy wykwitł ironiczny uśmiech.
Ostatnio zmieniony 25 kwietnia 2017, 17:44 przez Suriel, łącznie zmieniany 1 raz.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
dretch
Reactions:
Posty: 661
Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Post autor: dretch » 26 kwietnia 2017, 09:16

Siwy, rzucił krótkie spojrzenie na towarzyszącego mu kapłana.

Gadaj - gdzie ten poeata z wioskie nieopodal! Gwardzista podstąpił kroku w kierunku antagonisty. Oczami szukał jego możliwych drug ucieczki.
Tym razem krótko i szybko: Gadąc szukam możliwych dróg ucieczki czarnoksiężnika. Chce przeciąć mu droge jeżeli będzie uciekał. Co raz zbliżam się do niego o krok. Nie będę mordował - dźgam i używam przystawienia.
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071

**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353

--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 26 kwietnia 2017, 17:50

Kapłan był niemal pewny że czarnoksiężnik był owym grajkiem-poetą. Nie wiedział jeszcze czemuż zdecydował się urok rzucić na panią z zamku. Szczerze nienawidził nekromantów, gdyż za każdym razem przypominali mu oni Sannę i dramatyczne wydarzenia jakie były skutkiem jaj działań w Duviku.

- Czegoś na panienkę Elysie urok rzucił?! - barrdziej krzyknął niż spytał.
Skoro już le grande finale chyba mamy, to czas dowiedzieć się wszysktiego. Przecież nie będziemy przetrząsać trupa w poszukiwaniu pamiętnika;) Kapłan poda kuszę Siwemu, skoro jest taki snajper, a samemu sięgnie po miecz.

Awatar użytkownika
Suriel
Reactions:
Posty: 3733
Rejestracja: 19 września 2010, 22:20
Lokalizacja: Wawa
Has thanked: 87 times
Been thanked: 150 times

Post autor: Suriel » 26 kwietnia 2017, 22:20

- Nie rzuciłem. Miłość to potężniejsze uczucie, wystarczy by wioskowe dziewcze się nieco rozochociło, szeroki świat zawsze robił wrażenie na młódkach. - odpowiedział z wolna. - To nie jest bajka dla dzieci i to nie jest ta infantylna scena w której widownia rozumie wszystko, mówiąc swoje ach i ohh albo wiedziałem. Rozczarowujesz mnie, choć... Mógłbym ci teraz przyklasnąć za trafne rozpoznanie mej osoby, miłośniku boga światła, alem pewien obaw czy wówczas twój nerwowy przyjaciel nie zechce mnie głupio przebić tym żelastwem. Zginęli byśmy wtedy obaj. A przecież... - cofnął się utrzymując dystans do Siwego i powoli położył dłoń na kuferku pełnym monet. - Przecież twego kompana interesuje tak naprawdę tylko to. Tak, tak ma już swoje lata i naszukał się przygód i z pieca nie jednego jadł. Krwi i bólu też się nawidział. Teraz myśli by osiąść gdzieś na starość, nim zwiodą go mięśnie i siła w jakimś pojedynku pośrodku takiego zadupia jak to, w kolejnej gównianej walce, o sentymentalne bzdury typu dobro czy zło. W które ktoś w jego wieku już nie wieży bo za wiele widział. A które tak naprawdę i tak nie istnieją. Jest tylko szarość. Nic ponadto.

Kapłan z wolna zaczął podawać kuszę, gwardziście. Czarnoksiężnik obciął wzrokiem Siwego.

- I nie zbliżaj się już ani na krok przyjacielu, bo wiem co masz nadzieję zrobić. Ale chyba sam nie jesteś głupi i wiesz jak się może skończyć podniesienie ręki na maga, który miał czasu więcej niż dosyć by się na to przygotować.
Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko? Albert Einstein

Awatar użytkownika
dretch
Reactions:
Posty: 661
Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

Post autor: dretch » 26 kwietnia 2017, 23:14

Gwardzista, rzucił okiem na szkatułkę monet na stole. Co chcesz zaproponować w takim wypadku? Spuścił lekko z gardy i krok uczynił w stronę kapłana.

Jak szlachciankę z twego uroku odczynić, wszak ona skona jak nie wrócisz. Zadurzyła się na amen! Nic tylko o miłości prawi aż w dupie się przewraca.

Wypowiadając te słowa starał się brzmieć zadziornie jak najemnik targujący się o kilka srebrników - słowami starał się odwrócić uwagę. Miecz ostrzem zwrócił do ziemi i powolnym ruchem umieszczam go w pochwie. Uwalniając jedną z rąk.
Grande finale;) Zarzucę w trakcie rozmów tarcze na plecy, a raczej garb mojego rynsztunku. Jeżeli rozmowa pozwoli to i tarczy się pozbędę uwalniając drugą rękę.
Rudzielec z Koronapan o imieniu Gerard (Anabaptysta, Borka)
http://www.degenesis.com/character-en/i ... a6aa74c071

**
ECO - Stra?nik miejski Ostrogaru
http://www.krysztalyczasu.pl/nickpage.php?user=353

--
Je?eli pad?e?, szybko wsta?, bo jeszcze Ci dokopi?.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times