PBF - Czarny Świt

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 19 kwietnia 2017, 21:11

Yuran krwawiący z rozlicznych ran zapałał rządzą mordu. Rządzą, która zasłaniała czerwoną mgła rozsądek skłaniajacy się ku rozpaczliwej obronie. Wiedzony instynktem walki włożył całą moc w słabnącą rękę by zacząc zadawać ciosy i posłać dzikich do samego Lechuja. Przestało się liczyć, że kątem oka dotrzegł barta zmierzającego z odsieczą, że dzicy wciąż mieli liczebną przewagę, że powinien był czmychnąć i potem mysleć o tym co będzie dalej. Szał opanował ciało klanyty, zmienił olbrzyma w żądną krwi i śmierci bestie, która rzuciła swe życie na sztos. Przetrwa na trupach wrogów, lub zginie gdzieś w dzikich ostępach mile od Koronapanu.

Ryknął niczym ranny mamut i machnął buzdyganem.
Będzie co ma być, najwyżej Yuran pójdzie do piachu. Atakuję na maxa. Wydam 3 punkty ego. Jakby mi brakło punkcika to użyję potencjału Moving Moutains. Atak w tego już rannego, co by go wyeliminować z walki.
Ostatnio zmieniony 19 kwietnia 2017, 22:02 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 20 kwietnia 2017, 11:14

Dobrze, w takim razie rozliczymy najpierw ataki premiowane nożownika, oba z karą -2k, zatem 5k6. Pierwszy atak 4S, 0T (to oznacza jedno draśnięcie, Trauma level 3). Drugi atak 1S, ale 1T. Testuję obronę pasywną Yurana, mam 2S (wypadło 4 i 5). Drugi atak został zatem sparowany pasywnie.

Trauma 3 oznacza karę -3 do wszelkich testów. BOD+Melee Yurana 10, po redukcji 7. Pierwszy atak w rannego dzikusa, 3S. Kolejne 7 ran dla napastnika oznacza roztrzaskaną w mak czaszkę! Drugi atak w sąsiada, 4S, 2T (nieźle, +2 obrażenia). Po redukcji ran z pancerza weszło 9 obrażeń, to balansuje na pograniczu traumy przeciwnika.

I od razu następna runda. Bartek deklarował użycie 3 ego. Sprawdzam Inicjatywę. 5k6 dzikus (1S, 0T). 7k6 Yuran (3S, 0T). Po jednej akcji każdy, pierwszy atakuje Koronapańczyk. Premia +3 do testu ataku, w ruchu znowu 10 kostek (ponownie 4S, 2T). Cios śmiertelny i zamykający definitywnie konfrontację pod mostem.

Yuran jest w bardzo złym stanie i trzeba będzie przestudiować w podręczniku zasady pierwszej pomocy, żeby nieco podnieść go na zdrowiu. Osobiście poczuwam się do winy w tej kwestii, ponieważ w trybie technicznym podpowiedziałem Bartkowi, żeby nie strzelał, tylko walczył wręcz z teoretycznie znacznie słabszymi przeciwnikami. Nie przewidziałem jednak takiego pecha jak nadliczbowe ataki, dzięki którym noże okazały się prawdziwie śmiercionośnym orężem.

Sytuacja na tę chwilę jest następująca. Ciężko ranny Yuran i jego brat znajdują się pod mostem, przy ciałach Dirka i dwóch klanytów. Most zasłany trupami, trwają tam na posterunku Telibor, Bruni i Werk. Oksana nadciąga wzywając wsparcia w lesie, Nikodemus i Gerard pilnują siedzącego w wykrocie zbiega. Odpowiednia fabularka już niebawem.

Awatar użytkownika
8art
Reactions:
Posty: 6267
Rejestracja: 13 stycznia 2011, 17:38
Has thanked: 121 times
Been thanked: 81 times

Post autor: 8art » 20 kwietnia 2017, 11:20

Raniony olbrzym, choć wydawało się, że powinien skonać, nabrał wigoru. Wiedziony hormonalnym zastrzykiem adrenaliny rzucił się na dzikich z niespodziewanym animuszem. Nie wiadomo było czy to tak zaskoczyło nożowników, może nie docenili Polanina, a może to natchnął go sam Koronapan, bo obraz walki zmienił się diametralnie na przestrzeni ledwie kilku sekund.

Pierwszy cios wiedzionego mocarnym ramieniem buzdyganu strzaskał czaszkę jednego z dzikich zbryzgując wszystko wokół krwawą posoką. Drugi z przeciwników, ściśle koordynujący ataki ze swym pobratymcem stracił na chwilę tempo. To niewykorzystane mgnienie oka wystarczyło ponad dwumetrowemu Polaninowi do przejęcia inicjatywy. Dziki już widział, że nie zdązy zbliżyć się dostatecznie blisko olbrzyma aby zadać cios, cofnął się o krok w zdawało się na bezpieczny dystans aby kontratakować w momencie gdy wiedziony siłą bezwładności buzdygan minie się z celem. Yuran wyczytał ten zamiar. Był dostatecznie silny aby zmylić dzikusa. Wyważona broń Polanina, zmieniła w zdawałoby się niemożliwy sposób przewidywaną trajektorię. Przeciwnik nawet nie zdążył się zasłonić, krzyknąć nim podzielił los swego pobratymca. Potężny cios zmienił twarz dzikiego w niepodobną niczemu miagę.

Olbrzym ryknął jeszcze raz, tym razem w zwycięskiej radości. Jeszcze nie czuł, że rany jakich doznał, były groźniejsze niż się spodziewał. Usmiechnął się do zbliżającego się Dragana, po czym usiadł sobie spokojnie:

- Se musze kapkę spocząć... - i zemdlał.
Naturalne zdrowienie to 1 Flesh Wound / dzień, a po wyleczeniu FW leczą się Trauma Wounds w tempie 1TW/10dni, czyli Yuran wyleczy się całkowicie po 1,5 miesiąca.

Uzywając umiejki Medycyna można operować FW testując INT + Med (2) i wyleczyć sumę FW = 1+Triggery w teście.
TW można leczyć operacyjnie, z tym że trudność jest równa poziomowi TW. Udany test leczy TW = 1+triggery w teście. Operować można co 4 dni.

Tak czy owak, pocharatany Yuran nie nadaje się do niczego, tylko do długiego pobytu w sanatorium:o
Ostatnio zmieniony 20 kwietnia 2017, 14:41 przez 8art, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 21 kwietnia 2017, 11:29

E40 kilometr przed Cottbusem

Kipiący adrenaliną Dragan przebił sztychem broni piersi obu powalonych przez brata dzikusów upewniając się definitywnie, że żaden z nich już więcej nie wstanie, chociaż potworne obrażenia głów napastników dowodziły ich pewnej śmierci. Cisnąwszy miecz na bok myśliwy doskoczył do Yurana, upadł obok niego na kolana wodząc szeroko otwartymi oczami po przesiąkniętym krwią odzieniu brata i krwawej masce w miejscu jego twarzy.

- Pomocy! Do mnie! - zakrzyknął Dragan podnosząc głowę ku betonowym przęsłom mostu - Chodźcie tu który! Yuran i Dirk potrzebują pomocy!

Bayer Werk i Telibor zbiegli po stromej skarpie zwabieni okrzykami Polanina, pochylili się nad leżącymi bezwładnie ziomkami z grymasami zgrozy na twarzach. Wszyscy Koronapańczycy prócz mechanika i Oksany przypłacili brutalną potyczkę krwawiącymi ranami i siniakami, ale Yuran i Dirk zapłacili za zwycięstwo osadników najwyższą cenę.

- On jeszcze dycha! - zakrzyknął Telibor, który próbował wychwycić puls u zalanego krwią Dirka - Na duchy przodków, on jeszcze dycha!

- Weź jaką szmatę i uciskaj ją tutaj! - roztrzęsiony Werk pokazał Draganowi najgłębszą ranę na udzie Yurana, po czym skoczył w stronę Telibora - Oksana! Gerard!
Mała scenka sytuacyjna pod mostem. Werk, Telibor i Dragan zajmują się Yuranem i Dirkiem, ale ich zabiegi mają charakter wyłącznie fabularny. Zatamują upływ krwi, opatrywanie i leczenie należy do kogoś innego. Sprawdziłem już do przodu efekty pierwszej pomocy w wykonaniu Gerarda, udzielonej Yuranowi. Test INT+Medicine (2), za prymitywną apteczkę daję +1 do testu (profesjonalna apteczka daje +2). W sumie 6k6 (2S, 1T) - w efekcie usunięte zostaną 2 z 16 ran powierzchniowych. Trauma pozostaje na poziomie 3, operacja w obecnych warunkach absolutnie nie wchodzi w grę. Yuran ma teraz karę -3k do wszystkich testów i trzeba będzie na niego bardzo uważać, bo nawet pojedynek z kulawym szopem-praczem może go teraz kosztować życie!

Przyjmijmy też, że na górze na moście wszyscy obcy klanyci już wyzionęli ducha, a Oksana zabrała Bruniego i wróciła do lasu, gdzie Nikodemus i Gerard pilnują więźnia (im przypisana wstawka już niedługo).

Awatar użytkownika
dretch
Reactions:
Posty: 661
Rejestracja: 07 czerwca 2010, 13:24
Lokalizacja: Kraków
Has thanked: