Nikodemus zrobił kilka kroków wzdłuż pokoju obserując bacznie siedzącą z buntowniczą miną skandkę. Gerard stał oparty o drzwi pokoju, wpatrując się w kobietę spojrzeniem, pod którym ogon podkuliłby każdy wilk i niejeden niedźwiedź.
- Zagrajmy w otwarte karty Oksano. Kontynuowanie wojny niczego dobrego nam nie przyniesie, nie zwróci życia Marcusowi ani Piotrowi. Przykro mi mówić o Marcusie w czasie przeszłym, ale jego los wydaje się przesądzony, a godziny, może nawet minuty, policzone. Wiedz, że Marcus chciał dla Wioski jak najlepiej, konflikt z Piotrem wynikał jedynie z ich odmiennego pojęcia dobra ogółu. Teraz sprawy przybrały nieoczekiwany obrót, co skłania nas do zrewidowania naszych poglądów. Wiem dobrze, że nie ma twojej winy w tych tragicznych wydarzeniach. Zostaniesz oczyszczona z zarzutów. Niestety, biedny Radek nie ma szans się wywinąć. Nie jest ważny jego udział, jego motyw. Fakt pozostaje faktem, przyczynił się do śmierci dwóch bardzo ważnych członków naszej społeczności. Śledztwo wykaże, że śmierć Piotra leżała w bezpośredniej zależności od postrzału Marcusa. Wszyscy świadkowie to potwierdzą. Nie jest także ważne, co Marcus chciał uczynić z wyciągniętym samopałem, co się mogło wydarzyć. Ważne jest, co się wydarzyło. Sikora stał się mordercą, uczynił sobie śmiertelnych wrogów po obu stronach sporu. Ludzie mu tego nie darują, a prawo w kwestii morderstwa jest bezlitosne. Ale tę kwestię będę musiał rozpatrzeć później.
Teraz chcę złożyć ci propozycję. Starszyzna stworzyła plan uratowania wioski. W tym celu rusza wyprawa po pryzy, które zapewnią społeczności przetrwanie. Wyprawa będzie niebezpieczna, ale dla wioski to jedyna szansa. A i jej uczestnicy wiele mogą zyskać. Z pewnością sławę, szacunek i wdzięczność mieszkańców, może nawet bogactwo lub pryzy, o których ci się nie śniło. Lecz prawdziwym i jedynym istotnym celem wyprawy jest przetrwanie osady. Więcej powiedzieć nie mogę, póki nie wyrazisz zgody. Pójdź z nami. Byłaś solidną podporą dla Piotra, wykorzystaj swą siłę i umiejętności dla szczytnego celu. Nadto wyprawa pozwoli ci zapomnieć o stracie, jaką poniosłaś. Niestety, nie masz zbyt wiele czasu na zastanowienie.
Celowo powiedziałem o prawdopodobnie rychłej śmierci Marcusa (oby do niej nie doszło), żeby zmiękczyć skandkę.
Pomyślałem, że jeśli przekabacimy ją na naszą stronę, stanie się cennym uczestnikiem wyprawy. Mogłaby dużo nam zaszkodzić, gdybyśmy zostawili ją w wiosce. Można by było sfabrykować dowody i po cichu ją usunąć, ale do tego nie mam zamiaru się posuwać. Dlatego jedynym rozsądnym, dość wszechstronnym rozwiązaniem wydaje mi się włączenie jej do wyprawy. Ale czy to się uda?