PBF - Czarny Świt

Awatar użytkownika
Jarlaxle
Reactions:
Posty: 132
Rejestracja: 02 listopada 2011, 19:26

Post autor: Jarlaxle » 07 stycznia 2017, 01:17

STANDARD WYPOSAŻENIA WYJŚCIOWEGO:
Włócznia, kopesz, łuk i strzały, trucizna, szarpie, zioła (medyczne oraz do fajki i picia), racje żywnościowe tykwy z wodą...
No może jeszcze szkicownik, to skreślę jakieś mapy ;)
Tomasz "Jarl" Ordycz - dziennikarz (PBF Kl?twa Burzy)
Dragan - Polanin, klanowy my?liwy (PBF Czarny ?wit)
Tiberius - Tactical Marine of Raven Guard (PBF Cie? Ob??du)

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 08 stycznia 2017, 16:42

Koronopan, chata Nikodemusa

Wyciągnięta z komórki i zaprowadzona do domostwa Nikodemusa, Oksana milczała przez całą drogę. Młody sędzia powitał to z ukrywaną ulgą, ostatnią bowiem rzeczą jakiej by sobie życzył były histeryczne sceny czynione przez Skandkę w publicznym miejscu. Na uliczkach wioski pojawiało się coraz więcej głęboko niespokojnych i przygnębionych osadników, wymieniających się strasznymi wieściami, snujących czarne wizje przyszłości Koronapanu. Zgodnie z poleceniem Markusa Anton Hayte odwiedzał kolejne domostwa przekazując członkom społeczności informację o tragicznej śmierci Piotra Aksiejewa oraz ciężkich obrażeniach Schillera - to zaś wystarczyło, by sukcesywnie wypłaszać z domów przerażonych osadników. Rwetes czyniony przez wyznaczonych do ekspedycji mężczyzn dodatkowo pogłębiał rodzącą się w sadybie atmosferę niepewności i zalęknienia.

Niewielki domek z drewna i skorodowanego metalu był wcześniej własnością sędziego Richtera, ale po jego śmierci przeszedł w ręce młodego wychowanka stróża prawa. Nikodemus mieszkał w nim samotnie, pozostając jak dotąd nieczułym na zakusy kilku wioskowych dziewcząt marzących o polepszeniu swego społecznego statusu poprzez małżeństwo z nowym sędzią.

Wprowadzona do skromnie urządzonego pokoju gościnnego, Oksana usiadła na wskazanym jej przez Nikodemusa zydlu. Chociaż śmierć Piotra musiała nią głęboko wstrząsnąć, nie okazywała wyraźnych emocji pozostając wierną swej reputacji osoby wyniosłej i niezwykle opanowanej.

- Proponuję szczere przyznanie do winy - oznajmił Nikodemus, który oparł się o futrynę drzwi krzyżując ramiona na piersiach. Stojący obok z zaciśniętymi pięściami młody Hayte potrząsnął groźnie głową.

- Do jakiej winy? - jasnowłosa Skandka uniosła zaczepnie głowę, wysunęła podbródek przydając sobie mimowolnie jeszcze bardziej pociągającego wyglądu - Nie zrobiliśmy z Piotrem niczego złego.
Proponuję w tym miejscu raz jeszcze zadeklarować taktykę przesłuchania Oksany, być może z uwzględnieniem tego, co dowiedzieliście się przed chwilą w więzieniu (chodzi mi o emocjonalny wybuch Sikory).

namakemono
Reactions:
Posty: 1552
Rejestracja: 26 października 2012, 07:18

Post autor: namakemono » 09 stycznia 2017, 07:21

Nikodemus zrobił kilka kroków wzdłuż pokoju obserując bacznie siedzącą z buntowniczą miną skandkę. Gerard stał oparty o drzwi pokoju, wpatrując się w kobietę spojrzeniem, pod którym ogon podkuliłby każdy wilk i niejeden niedźwiedź.

- Zagrajmy w otwarte karty Oksano. Kontynuowanie wojny niczego dobrego nam nie przyniesie, nie zwróci życia Marcusowi ani Piotrowi. Przykro mi mówić o Marcusie w czasie przeszłym, ale jego los wydaje się przesądzony, a godziny, może nawet minuty, policzone. Wiedz, że Marcus chciał dla Wioski jak najlepiej, konflikt z Piotrem wynikał jedynie z ich odmiennego pojęcia dobra ogółu. Teraz sprawy przybrały nieoczekiwany obrót, co skłania nas do zrewidowania naszych poglądów. Wiem dobrze, że nie ma twojej winy w tych tragicznych wydarzeniach. Zostaniesz oczyszczona z zarzutów. Niestety, biedny Radek nie ma szans się wywinąć. Nie jest ważny jego udział, jego motyw. Fakt pozostaje faktem, przyczynił się do śmierci dwóch bardzo ważnych członków naszej społeczności. Śledztwo wykaże, że śmierć Piotra leżała w bezpośredniej zależności od postrzału Marcusa. Wszyscy świadkowie to potwierdzą. Nie jest także ważne, co Marcus chciał uczynić z wyciągniętym samopałem, co się mogło wydarzyć. Ważne jest, co się wydarzyło. Sikora stał się mordercą, uczynił sobie śmiertelnych wrogów po obu stronach sporu. Ludzie mu tego nie darują, a prawo w kwestii morderstwa jest bezlitosne. Ale tę kwestię będę musiał rozpatrzeć później.
Teraz chcę złożyć ci propozycję. Starszyzna stworzyła plan uratowania wioski. W tym celu rusza wyprawa po pryzy, które zapewnią społeczności przetrwanie. Wyprawa będzie niebezpieczna, ale dla wioski to jedyna szansa. A i jej uczestnicy wiele mogą zyskać. Z pewnością sławę, szacunek i wdzięczność mieszkańców, może nawet bogactwo lub pryzy, o których ci się nie śniło. Lecz prawdziwym i jedynym istotnym celem wyprawy jest przetrwanie osady. Więcej powiedzieć nie mogę, póki nie wyrazisz zgody. Pójdź z nami. Byłaś solidną podporą dla Piotra, wykorzystaj swą siłę i umiejętności dla szczytnego celu. Nadto wyprawa pozwoli ci zapomnieć o stracie, jaką poniosłaś. Niestety, nie masz zbyt wiele czasu na zastanowienie.
Celowo powiedziałem o prawdopodobnie rychłej śmierci Marcusa (oby do niej nie doszło), żeby zmiękczyć skandkę.
Pomyślałem, że jeśli przekabacimy ją na naszą stronę, stanie się cennym uczestnikiem wyprawy. Mogłaby dużo nam zaszkodzić, gdybyśmy zostawili ją w wiosce. Można by było sfabrykować dowody i po cichu ją usunąć, ale do tego nie mam zamiaru się posuwać. Dlatego jedynym rozsądnym, dość wszechstronnym rozwiązaniem wydaje mi się włączenie jej do wyprawy. Ale czy to się uda?

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post autor: Keth » 09 stycznia 2017, 11:33

Koronopan, chata Nikodemusa

Jasnowłosa kobieta milczała przez dłuższą chwilę, wpatrując się beznamiętnie w oczy sędziego. Nikodemus nie popędzał jej, chociaż wiedział jak ważny dla ekspedycji był czynnik czasu. Złożył Skandce ryzykowną propozycję i świadomy był tego, że część popleczników Markusa będzie mu ją miała za złe. Rozważając wszystkie za i przeciw mężczyzna uznał jednak, że najlepszym dla osady rozwiązaniem było permanentne trzymanie Oksany na oku.

- Oszalałeś? - zdumiony słowami sędziego Gerard zapomniał na ułamek chwili o powadze stanowiska - Chcesz ją wlec do Kociego Miasta? A jak zechce uciec? Albo coś popsuć?

Nikodemus uniósł bez słowa rękę dając tym gestem do zrozumienia, że prosi o zachowanie powściągliwości w słowach. Młody Hayte ugryzł się w język, nachmurzył, posłał Oksanie groźne spojrzenie.

- Naprawdę sądzisz, że przyjmę tę ofertę? - kiedy Skandka w końcu przemówiła, ton jej głosu niemalże pokrył ściany pokoju szronem - Czuję się zdumiona...
Reszta na PW...

Awatar użytkownika
Keth
Reactions:
Posty: 12615
Rejestracja: 07 kwietnia 2009, 20:37
Has thanked: 138 times
Been thanked: 84 times
Kontakt:

Post